poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Na marginesie raportu NIK o NFZ

W latach 2003-2012 regularnym kontrolom poddawano jedynie szpitale. Zdecydowanie gorzej wyglądała statystyka kontroli przychodni i pozostałych placówek świadczących usługi medyczne. Jakość usług 54% placówek pozostawała poza jakąkolwiek kontrolą. Brzmi groźnie. Lecz pobrzmiewające dotychczas wnioski - by przeznaczyć dodatkowe środki na kontrole - wydają się chybione.

Po pierwsze, przesuwanie jakichkolwiek środków pieniężnych w ramach NFZ, zwłaszcza środków liczonych w milionach złotych, odbywa się kosztem innych zadań Funduszu. Czy ważniejsze dla bezpieczeństwa pacjentów są refundacja leków oraz zabiegów, czy kontrola jakości pracy lekarza pierwszego kontaktu? Oczywiście, że refundacja. W publicznej służbie zdrowia brakuje pieniędzy i musi ona koncentrować się na priorytetach - a takimi są refundacja leków i świadczeń medycznych.

Po drugie - o jakość usług w publicznych placówkach medycznych zadbać można w inny sposób niż poprzez ich częste kontrole. Należy umożliwić im zarabianie poza kontraktem z NFZ. Dziś prawa do działalności tego typu nie mają np. publiczne szpitale. Lepsza kondycja finansowa oraz konieczność konkurowania na wolnym rynku, wymusiłyby utrzymywanie należytego standardu usług. To chyba lepsze rozwiązanie, niż proponowane przez NFZ wykreślenie obowiązujących obecnie przepisów o obowiązkowej kontroli co 5 lat. Nie chodzi przecież o to, żeby wszystko zgadzało się w papierach, tylko o to, by standard usług medycznych stał na należytym poziomie.

Jakub Czarzasty
/prezes Ratalnie.com, firmy finansującej procedury medyczne dla pacjentów/

czwartek, 25 kwietnia 2013

Czy spór o e-papierosy zostanie rozstrzygnięty?

Czy spór o e-papierosy zostanie rozstrzygnięty?

E-papierosy a nieletni

Jednym z najczęstszych argumentów przytaczanych przez antyfanów e-papierosów jest to, że żadne przepisy nie zabraniają ich sprzedawania osobom nieletnim, a te przecież uzależniają od nikotyny. Faktycznie, w Polsce dostęp do e-papierosów nie jest regulowany przez ustawę o ochronie zdrowia przed wyrobami tytoniowymi, gdyż nie zawierają one tytoniu. Nie są one również traktowane jako nikotynowa terapia zastępcza, przez co nie obejmuje ich prawo farmaceutyczne. Jednak czy oznacza to, że e-papierosy są dostępne dla dzieci?

- E-papieros sam w sobie nie uzależnia. Uzależniająca jest nikotyna, która to znajduje się w płynach (i to nie wszystkich) - tłumaczy Michał Kotwica, współwłaściciel sklepu z elektronicznymi papierosami e-dymek.com - Zauważmy, że na opakowaniach płynów zawierających nikotynę znajduje się oznaczenie 18+, co oznacza, że mogą być sprzedawane jedynie osobom powyżej 18 roku życia. Zaprzecza to zarzutowi, że osoby niepełnoletnie mogą je nabyć bez przeszkód.

Oczywiście właściciele sklepów z e-papierosami zdają sobie sprawę, że prawo nie zabrania im sprzedaży elektronicznych gadżetów nieletnim. Jednak zdecydowana większość z nich deklaruje, że dzieciom tego typu produktów nie udostępniają. O ile więc jest całkowicie zrozumiałym, że w przypadku każdego nowego, szeroko dostępnego na rynku gadżetu pojawia się pytanie o jego wpływ na nieletnich, to obwinianie e-papierosów za plagę „popalania" w szkołach wydaje się zarzutem idącym za daleko.

Samowola e-palaczy?

Kolejny asumpt do uderzania w e-palaczy dały skargi mieszkańców polskich miast, narzekających na osoby, które korzystały z tych urządzeń w publicznych środkach transportu.

- Doskonale rozumiemy, że wiele osób może sobie zwyczajnie nie życzyć jakiegokolwiek, choćby i elektronicznego, papierosa w swoim otoczeniu. My również nie pochwalamy e-palenia na przystankach, w autobusach czy kinie. Jednak, jako jedynie dostarczyciele produktu, siłą rzeczy nie możemy ręczyć za kulturę osobistą (czy raczej brak takowej) wszystkich jego konsumentów - stwierdza Kotwica.   

Z drugiej strony musimy pamiętać, że wielu niezależnych ekspertów, w tym chociażby prof. Andrzej Sobczak kierownik Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, nie stwierdziło zagrożeń związanych z biernym e-paleniem. Obawy biernych e-palaczy o swoje zdrowie są nie mają więc potwierdzenia w badaniach naukowych.

Obejście ustawy antynikotynowej?

Niektórzy podejrzewają, że e-papierosy to nic innego jak furtka umożliwiająca palaczom obejście obostrzeń obowiązujących resztę palaczy. Część e-palaczy przyznaje, że owszem, jest to furtka, ale do ...zerwania z nałogiem. Co więcej, nie brak też użytkowników, którzy z palenia rezygnować nie zamierzają, ale przerzucili się na papierosy elektroniczne, ponieważ nie zawierają tysięcy substancji smolistych obecnych w zwykłym papierosie.

Celem, który przyświecał wynalazcy e-papierosa było stworzenie osobom palącym wielokrotnie zdrowszej alternatywy od papierosów tradycyjnych. Warto dodać, że wielu palaczom właśnie dzięki temu łagodnemu etapowi przejściowemu udało się pożegnać z nałogiem na dobre. Niestety, nieustająca kampania tocząca się przeciwko e-papierosom może im to znacznie utrudnić.

Spór między zwolennikami oraz przeciwnikami e-papierosów pozostaje zatem, póki co, nierozstrzygnięty. Nie ulega jednak wątpliwości, że opinia publiczna zyskałaby, gdyby obie strony skupiły się wyłącznie na argumentach merytorycznych, zamiast na rozpowszechnianiu mitów i uprzedzeń.

Apteka przyszłości – od moździerzy i alembików do skanerów i robotów

Klient przy wejściu do apteki bierze numerek z automatu, po drodze do kasy wybiera z nowoczesnych, specjalnie zaprojektowanych półek kosmetyki, suplementy i preparaty dostępne w aptece bez recepty. Przy kasie  farmaceuta skanuje receptę, a po kilku sekundach przy jego stanowisku pojawia się potrzebny lek. Cała wizyta trwa zaledwie chwilę i nie ma mowy o jakiejkolwiek pomyłce, jeśli chodzi o wydany lek.

 

Apteki w Portugalii są jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie w Europie. Firma Glintt, która obejmuje 80% rynku rozwiązań stosowanych w portugalskich aptekach, od początku do końca zaprojektowała aptekę „Viva”. Każda półka w pomieszczeniu, kasy z ekranami dotykowymi, urządzenie wydające numerki, skanery recept oraz automatyczny magazyn leków, w całości obsługiwany przez roboty, działają w taki sposób, aby uczynić aptekę miejscem jak najbardziej przyjaznym klientom. Wszystkie rozwiązania znacznie ułatwiają pracę  farmaceutów, którzy nie muszą tracić czasu na przeszukiwanie szuflad i półek w celu wydania odpowiedniego leku. Rozwiązania wprowadzane w aptekach takich jak „Viva” ukazują przyszłościowe trendy w zarządzaniu i projektowaniu przemysłu farmaceutycznego.

 

Polski rynek dopiero otwiera się na rozwiązania, które z powodzeniem sprawdzają się w portugalskich aptekach. „Automatyzacja i informatyzacja aptek to trend dopiero wprowadzany na polski rynek” - mówi Robert Wach, specjalista technologiczny Glintt Polska. „Nasze rozwiązania funkcjonują na razie w dwóch aptekach i w dwóch szpitalach w Polsce. Robotyka w tym sektorze dopiero raczkuje, lecz spodziewamy się wzrostu w najbliższych latach. Już niedługo zakupienie leku w aptece będzie równie proste i szybkie, co zakupy w sklepie spożywczym. Farmaceuta może przeznaczyć czas, który dzisiaj spędza na szukaniu leków na budowanie relacji z klientem. Doskonale wiemy, że zadowolony klient, który został szybko i fachowo obsłużony przez farmaceutę wróci do nas w przyszłości” – dodaje Robert Wach.

 

W Polsce jedną z pierwszych aptek, które stosują roboty, jest centrum medyczne Medicor w Rzeszowie. Podobnie jak w aptece „Viva” w Rio de Mouro, mamy do czynienia z profesjonalną, szybką i nowoczesną obsługą, a na specjalnym ekranie zamontowanym nad kasami możemy obserwować pracę robota, który wydaje nam leki. Być może już za kilka lat większość polskich aptek będzie tak wyglądać.

HEPI dobry nastrój i samopoczucie

HEPI  dobry nastrój i samopoczucie

·         Kwas DHA (dokozaheksaenowy) zawarty w oleju z alg morskich bierze udział w utrzymaniu prawidłowego funkcjonowania mózgu.

·         Paulinia guarana jest źródłem kofeiny, która pomaga zwiększyć koncentrację i czujność.

·         Kwas foliowy i witamina B12 mogą przyczyniać się do redukcji zmęczenia.

·         Witamina B6 przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

Zalecana dzienna porcja do spożycia: 1 kapsułka dziennie, po posiłku. Kapsułkę należy popić wodą. Nie należy przekraczać zalecanej dziennej porcji do spożycia w ciągu dnia.

Ostrzeżenie:  Nie stosować w przypadku nadwrażliwości lub uczulenia na którykolwiek ze składników preparatu. Nie zaleca się stosowania preparatu kobietom w ciąży i karmiącym piersią. Azorubina może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci.

Cena: 30 kapsułek miękkich  ok. 25 zł

Producent: AVET Pharma S.K.A  www.hepi24.pl 

środa, 24 kwietnia 2013

Refluks żołądkowy

Refluks żołądkowy

Wśród istotnych mechanizmów, które przyczyniają się do tego zaburzenia jest niewątpliwe zaburzenie funkcjonowania mechanizmów zwieraczowych. Wyróżnia się w tym przypadku dwa mechanizmy. Pierwszym z nich jest dolny zwieracz przełyku (lower esophageal sphincter - LES). Zwieracz ten zbudowany jest z mięśniówki gładkiej oraz z mięśni poprzecznie prążkowanych. Te ostatnie należą do odnóg mięśniowych przepony. Mięśnie te w warunkach fizjologicznych powodują wzmocnienie mechanizmów czynnościowych LES  (lower esophageal sphincter). Z kolei badając dolny zwieracz przełyku, dowiadujemy się, że posiada on długość ok. 4 cm. Ponadto, jak podaje literatura panuje w nim ciśnienie spoczynkowe o 10-30 mmHg. Ciśnienie to jest wyższe niż te, które panuje w żołądku.

Jak wskazuje literatura, w chorobie refluksowej żoładka u większości osób cierpiących na to schorzenie dochodzi do przemijających relaksacji LES (transient lower esophageal sphincter relaxations - TLESR). Czym jest taka przemijająca relaksacja LES? Otóż relaksacja ta polega na pojawiającym się spontanicznie dość głębokim obniżeniu ciśnienia w LES. Obniżenie ciśnienia jest  niezależne od aktu połykania. Ponadto należy podkreślić, iż nie jest ono zależne od przechodzenia fali perystaltycznej poprzez strefę zwieracza. Do najsilniejszych bodźców, które powodują prowokowanie TLESR jest rozciągnięcie żołądka. Dochodzi do niego po posiłku. Taki mechanizm powoduje skrócenie strefy dolnego zwieracza przełyku.

Literatura donosi o tym, iż zjawisko relaksacji jest związane z wazowagalnym łukiem odruchowym. W łuku odruchowym wyróżnia się drogi dośrodkowe oraz drogi odśrodkowe. Drogi te w tym przypadku tworzone są przez nerwy błędne. Dzięki nim dochodzi do przejściowego oraz głębokiego obniżania ciśnienia podstawowego w LES (lower esophageal sphincter).

Mediatorami, które odpowiedzialne są za rozluźnienie strefy zwieracza są:

-        naczynioruchowy peptyd jelitowy (VIP),

-        tlenek azotu (NO),

-        kwas gamma-aminomasłowy (GABA)

Związkami tymi są tzw. neuroprzekaźniki, które charakteryzuje działanie hamujące.

Do innych czynników sprzyjających należy przepuklina wślizgową rozworu przełykowego. W tym przypadku częstość TLESR wzrasta wprost proporcjonalnie w stosunku do wielkości przepukliny.

Innym czynnikiem sprawczym jest zaburzenie oczyszczania przełyku. Z racji tego kwas orz enzymy, które dostają się do niego działają z większą siłą oraz w dłuższym okresie.

Co więcej, należy powiedzieć, iż zaburzone opróżnianie żołądkowe oraz refluks zasadowy również przyczyniają się do powstania refluksu żołądkowego.

Do innych objawów refluksu zalicza się również leki, które powoduję obniżenie ciśnienie w LES. Zalicza się do nich:

-        preparaty antycholinergiczne,

-        leki działające antagonistycznie w stosunku do wapnia,

-        azotany,

-        mięta pieprzowa,

-        inne.

Półpasiec uszny

Półpasiec uszny

Często zdarza się, iż  Varicella zoster virus stwierdza się u osób, u których doszło do częściowego porażenia twarzy. Jak często dochodzi do takich powikłań? -Otóż stwierdza się je średnio u co dziesiątego chorego.

Zakażenie wirusem ospy wietrznej połączone półpaścem to bardzo poważny problem to istotny problem, który występuje u chorych szczególnie z zaawansowanym wiekiem, zwłaszcza u tych z obciążeniem internistycznym.

Półpasiec uszny jest schorzeniem wirusowym, który obejmuje tkanki głowy. Wydaje się, że lokalizacja ta nie jest zbyt częsta, warto jednak się nad nią zastanowić. Bowiem jak się okazuje, może się wiązać z poważnymi konsekwencjami.

Przyczyną półpaśca usznego jest wirus, ten sam, który wywołuje również ospę wietrzną. Po przebyciu ospy, które ma miejsce zazwyczaj w okresie dzieciństwa, wirus pozostaje uśpiony w zwojach nerwowych w organizmie. W sytuacji sprzyjającej, szczególnie wówczas, gdy odporność organizmu jest obniżona, dochodzi do reaktywacji zakażenia. Innymi słowy dochodzi do wystąpienia półpaśca.

W przypadku, gdy dojedzie do pojawienia się zmian półpaścowych w obrębie twarzy i/lub w okolicy ucha mamy poważny powód do zaniepokojenia. Jak się bowiem okazuje występowanie półpaśca i jego objawy w takiej okolicy jest czymś  groźnym. Do objawów należy silny ból,  zawroty głowy, zaburzenia słuchu. Jak się okazuje, pęcherzyki mogą pojawiać się początkowo na błonie śluzowej jamy ustnej. Z racji tego, często dochodzi do błędnego postawienia diagnozy. W takim przypadku, często myli się półpasiec z opryszczką.

Do kolejnych objawów półpaśca zalicza się zaburzenie smaku oraz czucia na języku. Niekiedy dochodzi do porażenia nerwu twarzowego. Z racji tego ruchy mięśni połowy twarzy stają się niemożliwe do wykonania. W przypadku gdy dojdzie do zajęcia innych nerwów- rokowanie jest gorsze..

Półpasiec uszny to schorzenie groźne, które wymaga hospitalizacji. Do bardzo częstych i niebezpiecznych powikłań należy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych a także zapalenie mózgu. Do innych możliwych konsekwencji zalicza się trwałe upośledzenie słuchu.

Półpasiec występujący u pacjenta powinien również wyczulić nas na odporność pacjenta. Warto wówczas zwrócić uwagę na to, czy jego przyczyną nie jest inna choroba, np. nowotwór czy gruźlica.

W przypadku leczenia, należy podkreślić, iż szybko wdrożone leczenie poprawia rokowanie. Stosowane leki to zazwyczaj acyklowir bądź walacyklowir.

Leki te podaje się w dość dużych dawkach przez minimum 10 dni dożylnie albo też doustnie. W przypadku cięższych przypadków stosuje się interferon bądź preparatów immunoglobulin.

Stosuje się ponadto leki, które mają znieść neuralgię - tj. ból. Klasyczne leki przeciwbólowe są mało skuteczne, czego nie można powiedzieć o lekach przeciwpadaczkowych.

NOWOŚĆ - LISTERINE TOTAL CARE ZERO - KOMPLETNA OCHRONA LISTERINE® O ŁAGODNIEJSZYM SMAKU

NOWOŚĆ - LISTERINE TOTAL CARE ZERO - KOMPLETNA OCHRONA LISTERINE® O ŁAGODNIEJSZYM SMAKU

Jego unikalna formuła zapewnia 6 korzyści dla zdrowia jamy ustnej, a brak alkoholu gwarantuje mniej intensywny smak. Nowy wariant dostępny jest na rynku od marca 2013r.

Uwaga - bakterie atakują!

W jamie ustnej człowieka znajduje się około 50 miliardów bakterii należących do 700 gatunków[1]. Część z nich zaliczana jest do tzw. grupy bakterii próchnicotwórczych, które biorą udział w tworzeniu płytki nazębnej i niszczeniu tkanek zęba, a także odpowiadają za choroby dziąseł. Nawarstwianie się płytki nazębnej, która sama w sobie jest bezbarwna i łatwo przylega do zębów, powoduje większość problemów jamy ustnej takich jak: próchnica, nieświeży oddech czy zapalenie dziąseł. Bagatelizowanie pierwszych objawów chorób jamy ustnej może doprowadzić do utraty zębów.

30 sekund dla zdrowia zębów

Tylko 30 sekund wystarczy, aby nowy LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM usunął bakterie z całej jamy ustnej, docierając do wszystkich trudnodostępnych dla szczoteczki i nici miejsc. Dla porównania szczotkowanie oczyszcza jedynie 60% powierzchni zębów, pozostawiając bakterie znajdujące się w płytce nazębnej w przestrzeniach międzyzębowych, a także na języku i po wewnętrznej stronie policzków.

Łagodniejszy smak, ZERO alkoholu i 6 korzyści dla zdrowia

Zbyt intensywny smak płynów do płukania jamy ustnej jest najczęstszym powodem, dla którego konsumenci rezygnują z ich stosowania. Należy pamiętać, że zęby stanowią jedynie 24% całej powierzchni jamy ustnej[2]. Samo szczotkowanie oraz nitkowanie nie pozwala usunąć wszystkich bakterii z jamy ustnej, m.in. z powierzchni języka i wewnętrznej strony policzków, dlatego szczotkowanie i nitkowanie nie są wystarczającymi zabiegami higienicznym. Dlatego stomatolodzy podkreślają, że dla zachowania zdrowia jamy ustnej niezbędne jest stosowanie płynów do płukania jamy ustnej.

Nowy płyn LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM zapewnia 6 korzyści dla zdrowia jamy ustnej, a brak alkoholu gwarantuje mniej intensywny smak.

1. Redukuje płytkę nazębną
Bezalkoholowy płyn LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM jest najbardziej zaawansowanym i skutecznym płynem LISTERINE®, który usuwa bakterie odpowiadające za tworzenie płytki nazębnej.

2. Utrzymuje zdrowe dziąsła
Skutecznie chroni przed bakteriami odpowiedzialnymi za choroby dziąseł - tuż poniżej linii dziąseł i w szczelinie dziąsłowej.

3. Wzmacnia zęby w walce z próchnicą
Zawiera 220 ppm jonów fluorkowych, dzięki czemu skutecznie chroni szkliwo.

4. Pomaga zachować naturalną biel zębów
Zawiera chlorek cynku, który zapobiega tworzeniu się kamienia nazębnego, dzięki czemu pomaga utrzymywać naturalną biel zębów.

5. Usuwa bakterie, które są przyczyną powstawania płytki nazębnej i zapalenia dziąseł
LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM usuwa bakterie z jamy ustnej w ciągu 30 sekund płukania.

6. Odświeża oddech
Nowy płyn LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM stosowany dwa razy dziennie na długo zapewnia świeży oddech.

Sposób użycia: dla optymalnego działania stosować dwa razy dziennie 20ml przez 30 sekund. Stosowany dwa razy dziennie ochronny płyn do płukania jamy ustnej LISTERINE® TOTAL CARE ZEROTM chroni zęby zapewniając zdrowie całej jamy ustnej.

Produkt dostępny jest w szerokiej dystrybucji, w opakowaniach: 250 ml i 500ml.




[1] Jørn A. Aas et al. Defining the Normal Bacterial Flora of the Oral Cavity, J. of Clinical Microbiol., Nov. 2005, p. 5721-5732

[2] Kerr ,  W.J.S, et al. (1991). The areas of various surfaces in the human mouth from nine years to adulthood. J Dent Res 12: 1528-1530



wtorek, 23 kwietnia 2013

Oczyść powietrze z alergenów

Oczyść powietrze z alergenów

Trudny czas dla alergików

Wraz z nadejściem wiosny powraca debata na temat pandemii alergii w krajach wysoko rozwiniętych. W samej Polsce objawy alergiczne deklaruje nawet 4 na 10 osób. Uczulenie na pyłki, czyli tak zwany katar sienny, należy do jednej z najczęściej spotykanych alergii w naszym kraju. Katar, duszności, łzawienie oczu, problemy z oddychaniem i kaszel, to typowe objawy tej dolegliwości. Chociaż wydawać by się mogło, że to sezonowy problem, na który receptą jest po prostu przeczekanie okresu pylenia kwiatów i drzew, to długotrwałe i cykliczne oddziaływanie czynników uczulających na alergika może spowodować przewlekłe choroby układu oddechowego. Najczęstszym skutkiem bagatelizowania uczuleń jest astma, która w połączeniu z dalszym wpływem alergenów na układ oddechowy może doprowadzić do gorszych powikłań. Badania wykazały, że u osób, które w dzieciństwie nabawiły się niezakaźnych chorób układu oddechowego, czyli alergii i astmy, 1,5 razy częściej występują choroby układu krążenia, których konsekwencją może być także śmiertelna przewlekła obturacyjna choroba płuc. Jedyną rekomendowaną w Unii Europejskiej metodą leczenia przyczyn i objawów alergii jest immunoterapia, czyli odczulanie polegające na indukowaniu w organizmie pacjenta tolerancji na alergeny. Chociaż jest to skuteczna metoda, to proces leczenia, polegający na podawaniu wzrastających dawek szczepionki alergenowej, może trwać nawet 2-3 lata. Przez to wielu alergików decyduje się na prostszy wybór, jaki stanowi doraźne, coroczne leczenie tabletkami na uczulenie lub katar. Idealnym rozwiązaniem dla każdego alergika byłoby wykluczenie z jego otoczenia czynnika uczulającego. W jaki sposób jednak uniknąć niewidocznych pyłków krzewów, kwiatów i drzew, zwłaszcza, że okres najczęściej i najsilniej wywołujących reakcje alergiczne roślin może trwać nawet od lutego do czerwca? Odpowiedź stanowi mniej znane, skuteczne rozwiązanie, dzięki któremu można zapewnić czystość powietrza w najważniejszym dla każdego otoczeniu – we własnym domu. Rozwiązaniem tym są dostępne na rynku nowoczesne oczyszczacze powietrza.     

Oczyszczać, a nie odświeżać

 

Oczyszczanie powietrza za pomocą dostępnych urządzeń stanowi receptę nie tylko na problemy alergików cierpiących na sezonowy katar sienny. Dzięki wykorzystaniu oczyszczaczy powietrza we własnym domu, wykluczyć można również inne często spotykane czynniki uczulające, nawet takie, które towarzyszą nam przez cały rok, jak np. zwierzęca sierść, kurz czy roztocza. Domowe metody jak częste sprzątanie czy wietrzenie nie znajdują jednak zastosowania dla takich substancji, ponieważ jesteśmy wciąż narażeni na ich napływ z zewnątrz. Filtrowanie powietrza w naszym codziennym otoczeniu może uchronić od problemów zdrowotnych nie tylko uczulonych domowników. Poprzez oczyszczanie możemy pozbyć się innych, szkodliwych dla zdrowia czynników, które mogą stanowić źródło powstawania alergii w przyszłości, czyli spalin, wirusów, grzybów, pleśni a nawet dymu nikotynowego. Problem czystego powietrza wydaje się być mniej dostrzegany w polskim społeczeństwie, które przecież coraz chętniej korzysta z zasad zdrowego trybu życia. Na naszą wyobraźnię działają widoczne, odczuwalne problemy, dlatego łatwiej zacząć zdrowiej się odżywiać i uprawiać poranny jogging, niż zastanowić nad codziennym oddziaływaniem kurzu, spalin i roztoczy na nasz układ oddechowy. Takim dostrzegalnym czynnikiem świadczącym o jakości powietrza w naszym domu jest zapach. Chociaż aromaty w mieszkaniu są problemem mniej istotnym dla naszego zdrowia, to właśnie one mogą decydować o naszym samopoczuciu i jakości odpoczynku w domu. Wykorzystanie nowoczesnych oczyszczaczy powietrza, zamiast popularnych chemicznych odświeżaczy, jest nieporównywalnie skuteczniejszą metodą do walki z brzydkim aromatem. Ich zasada działania opiera się na trwałym i ciągłym eliminowaniu cząsteczek nieprzyjemnego zapachu, zamiast jego tłumienia innym, najczęściej niezbyt trwałym, aromatem.   

Jak działa oczyszczacz powietrza?

Tradycyjne oczyszczacze powietrza bazują na zasadzie działania specjalnych filtrów, najczęściej węglowych, hepa lub ulpa, czasem wspomaganych przez lampy UV czy jonizatory. Zanieczyszczone powietrze zasysane jest do wnętrza urządzenia, a po procesie oczyszczenia, wraca do pomieszczenia. Oczyszczacze powietrza nie generują nowych zapachów, tylko likwidują szkodliwe dla zdrowia składniki powietrza w domu i nieprzyjemne aromaty. Nowocześniejsze dostępne na rynku urządzenia odpowiadające za oczyszczenie powietrza funkcjonują w oparciu o technologię wielostopniowej filtracji powietrza. Przykładem takiego rozwiązania jest oczyszczacz Daikin MC70L, w którym zastosowano sześciostopniowy system oczyszczania powietrza z alergenów, bakterii, wirusów i cząsteczek nieprzyjemnego zapachu. Cząsteczki zapachowe, alergeny, wirusy, szkodliwe substancje poddane są działaniu kolejnych, następujących po sobie zaawansowanych filtrów i systemów jonizujących. W początkowej fazie cząsteczki powietrza zostają rozłożone na czynniki składowe, które w kolejnych etapach przechodzą przez zaawansowany proces likwidacji szkodliwych elementów. Efekt ten uzyskiwany jest poprzez utlenianie, jonizację i filtrację przy użyciu  min. nowoczesnych tytanowo-apatytowych filtrów katalitycznych. Rezultatem tego zjawiska jest eliminowanie większej ilości alergenów i substancji, które wzmagają ich działanie, zwiększona siła dezynfekcji oraz jeszcze lepsze usuwanie nieprzyjemnych zapachów. Szczególnie ważną dla alergików metodą pracy urządzenia jest tworzenie delikatnych zawirowań powietrza w pomieszczeniu, przez co pyłki są wyłapywane z otoczenia jeszcze zanim osiądą na podłodze. W ten sposób nie wnikają w dywany i tapicerkę mebli, co mogłoby znacznie utrudnić, i wydłużyć, proces oczyszczania pomieszczenia z alergenów. Daikin MC70L ze względu na cichą pracę systemów filtrujących szczególnie dobrze nadaje się do zastosowania w pokoju dziecka, które szczególnie mocno narażone jest na działanie alergenów. Urządzenie charakteryzuje się również wydłużonym okresem użytkowania. Jego filtry z powodzeniem wytrzymują 2 lata pracy, a dołączenie do zestawu podstawowego 5 filtrów pozwala na wykorzystywanie produktu nawet przez 10 lat. Oczyszczacz skutecznie filtruje powietrze w pomieszczeniach do 46m2, idealnie nadaje się więc do mieszkania czy niewielkiej powierzchni biurowej. 

Walka z alergiami nie musi ograniczać się do stosowania doraźnych środków farmaceutycznych lub długotrwałego i uciążliwego odczulania, które chociaż skuteczne, nie wyeliminuje oddziaływania wszystkich szkodliwych składników powietrza z naszego otoczenia. Warto więc skorzystać z możliwości jakie oferuje nam nowoczesna technologia, dzięki której w naszym domu po ciężkim dniu pracy będziemy mogli zawsze złapać głęboki oddech świeżego, czystego i wolnego od alergenów powietrza.  

Demokratyczny problem Vitabutin® - preparat żurawinowy

Demokratyczny problem Vitabutin® - preparat żurawinowy

Jak dbać o układ moczowy?
Istotną sprawą, szczególnie dla kobiet, jest dbanie o odpowiednią higienę układu moczowo-płciowego, szczególnie w przypadku korzystania z publicznych toalet,  pryszniców  i basenów. Warto też wzbogacić codzienną dietę o suplementy żurawinowe, a zwłaszcza skoncentrowany sok z żurawiny. Roślina ta, bogata w związki czynne, wzmacnia drogi moczowe i skutecznie chroni je przed infekcjami.

Związki zawarte w Vaccinium macrocarpon - łacińska nazwa żurawiny wielkoowocowej to: proantocyjanidyny, taniny, fruktoza, kwasy organiczne (cytrynowy, benzoesowy), witamina C, składniki mineralne: wapń, sód i potas. Jednak kluczową rolę w zapobieganiu infekcjom dróg moczowym odgrywają proantocyjanidyny (PAC). Są to związki z grupy flawonoidów.


Mechanizm ich działania opiera się o: 
·utrudnianie bakteriom chorobotwórczym przylegania do komórek nabłonka dróg moczowych, co uniemożliwia ich namnażanie się
·zwiększenie wydalania mikroorganizmów z moczem
·obniżanie pH moczu, co czyni środowisko układu moczowego mniej przyjaznym dla rozwoju mikroflory chorobotwórczej
Najbardziej wartościowy jest oczywiście skoncentrowany sok ze świeżych owoców. Należy też pamiętać, że niestety często producenci dosładzają suszoną żurawinę maskując w ten sposób niewielką ilość substancji aktywnych i czyniąc ją produktem wysokokalorycznym  i małowartościowym, kusząc potencjalnych nabywców niską ceną. Antybakteryjne składniki zawarte w żurawinie, po przyjęciu doustnym są najpierw wchłaniane w jelicie, a następnie docierają do układu moczowego.

W przypadku infekcji dróg moczowych, aby składniki te były skuteczne, muszą pojawić się w moczu w odpowiednim stężeniu. Dlatego nie wystarczy włączenie do codziennej diety owoców żurawiny, w których stężenie aktywnych czynników jest stosunkowo niskie. Według badań - aby dostarczyć organizmowi skutecznej dawki proantocyjanidyn - należałoby zjeść co najmniej kilogram dziennie tego owocu lub wypić około litra wysokosłodzonego soku, co w praktyce nie jest możliwe oraz byłoby kosztowne.

VITABUTIN® – wielka moc małego owocu

Optymalne stężenie substancji czynnych zapewniają preparaty dostępne na rynku, zawierające ekstrakt ze świeżych owoców żurawiny, lub ze świeżego soku z żurawiny. Ich przyjmowanie stwarza w drogach moczowych środowisko niekorzystne dla rozwoju bakterii, a także wspomaga ich usuwanie z organizmu. Warto zaznaczyć, iż środki te wspomagają proces leczenia oraz stanowią istotny punkt profilaktyki w zapobieganiu nawrotom infekcji i zapaleń pęcherza moczowego oraz dróg moczowych.

Na szczególną uwagę zasługuje preparat Vitabutin®, przede wszystkim ze względu na metodę produkcji ekstraktu - zastosowanie suszenia rozpyłowego soku żurawinowego nie pozwala na utratę żadnego z drogocennych składników surowca. Vitabutin® to naturalny preparat otrzymywany ze skoncentrowanego soku z Żurawin Amerykańskich. Kapsułki można połykać lub ich zawartość rozpuszczać w wodzie w celu uzyskania soku, w herbacie lub w innym neutralnym napoju – nawet w mleku. Ta wyjątkowa cecha Vitabutinu® wpływa korzystnie na szybszą i łatwiejszą biodostępność aktywnych składników żurawiny (PAC) w stosunku do preparatów uzyskiwanych w inny sposób, a co za tym idzie na skuteczność i możliwość lepszego ich wykorzystania przez nasz organizm. Vitabutin® może być stosowany zarówno u  osób dorosłych, u kobiet w ciąży jak i u dzieci. Według jednych z ostatnich badań klinicznych opublikowanych w Open Acess Journal of Clinical Trial koncentrat soku z żurawin może być bezpiecznym i efektywnym sposobem na przeciwdziałanie infekcjom układu moczowego u dzieci i niemowląt

Vitabutin® to:
- wygodna formuła preparatu - kapsułki można połykać jak również sporządzić sok lub inny napój
- przeznaczony dla wszystkich w tym: dzieci, kobiet również kobiet w ciąży i mężczyzn
- 500-krotnie skoncentrowany: 2 kapsułki odpowiadają szklance soku ze świeżych żurawin
- dzięki wyjątkowemu procesowi produkcji zawiera 30 razy mniej szkodliwych dla zdrowia szczawianów niż sok z żurawiny czy inne nieoczyszczone preparaty żurawinowe, dzięki czemu jest pozbawiony negatywnych działań na nasze zdrowie i może być stosowany w praktyce bez żadnych ograniczeń, przez dowolnie długi czas


Cena sugerowana w aptece:

Vitabutin® (30 kapsułek) -  26,90 PLN
Vitabutin® (100 kapsułek) – 69,90  PLN

Preparaty dostępne w aptekach bez recepty na terenie całego kraju.

Jedna kapsułka Vitabutin® zawiera 405 mg skoncentrowanego ekstraktu żurawiny w tym 6 mg standaryzowanego PAC.

Dodatkowe informacje na stronie: www.vitabutin.com




poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Sposób na tańszą antykoncepcję

Sposób na tańszą antykoncepcję

Zdecydowana większość preparatów antykoncepcyjnych nie jest w Polsce refundowana. Comiesięczny wydatek stanowi poważne obciążenie domowego budżetu, przez co coraz więcej Polek rezygnuje z tej formy zabezpieczania się przed ciążą. Niewiele osób wie, że w szerokiej ofercie importerów równoległych znajduje się wiele popularnych preparatów antykoncepcyjnych, które można nabyć po niższych cenach.

Na czym polega import równoległy? Ceny leków w poszczególnych krajach UE różnią się od siebie, więc importerzy równolegli wyszukują lek na innych rynkach, na których jest on tańszy niż w Polsce, a następnie sprowadzają do kraju. Leki pochodzące z importu równoległego są przepakowywane i zaopatrywane w ulotkę w języku polskim. W rezultacie pacjent może nabyć w aptece ten sam lek w różnych cenach i opakowaniach: droższy, wprowadzony na polski rynek przez producenta oraz tańszy, sprowadzony z zagranicy przez importera i przepakowany. Pamiętajmy: leki z importu równoległego to te same leki, ten sam skład, ten sam producent, tylko inny kraj pochodzenia!

Warto podkreślić, że leki sprowadzane przez importerów równoległych są tak samo skuteczne i bezpieczne, jak te sprzedawane w Polsce przez producenta. Nie są to również zamienniki ani odpowiedniki, lecz dokładnie te same oryginalne produkty. Leki z importu równoległego przepakowywane są przy zachowaniu najwyższych standardów przez firmy posiadające certyfikat GMP (ang. Good Manufacturing Practice), które wydaje Główny Inspektorat Farmaceutyczny - podkreśla Sławomir Bernaciak, prezes firmy InPharm, członka Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych (SIRPL). Pacjenci często boją się, że przepakowany lek będzie różnił się również składem. W przypadku leków z importu równoległego jest to lęk absolutnie nieuzasadniony.

Niektórzy farmaceuci i ginekolodzy sami informują pacjentki o możliwości zakupu preparatów z importu równoległego. Nie wszyscy jednak o tym pamiętają, dlatego warto mieć świadomość, że nie musimy niepotrzebnie przepłacać  za leki! Wystarczy zapytać w aptece o dostępność tańszych pigułek czy plastrów

środa, 17 kwietnia 2013

Jak można zarazić się świerzbem

Zakażeniu sprzyja obniżona odporność oraz osłabienie organizmu. Najczęściej świerzb umiejscawia się w okolicach palców rąk. nadgarstka, fałdów skórnych, tułowia (zwłaszcza pępka, brodawek sutkowych u kobiet, narządów płciowych u mężczyzn) oraz pośladków. Drąży norki w skórze, wywołując świąd, nasilający się zwłaszcza nocą i po kąpieli. Powoduje wystąpienie pęcherzyków i grudek.


Jeśli lekarz potwierdzi, że kłopoty spowodowane są zakażeniem świerzbowcem, stosuje się krem, którym smaruje się ciało, pozostawiając środek przez 8 do 24 godzin na skórze. Kurację dobrze jest powtórzyć po czterdziestu ośmiu godzinach. Powinna poddać się jej rodzina osoby zakażonej, gdyż istnieje duże ryzyko zakażenia ich pasożytem.


Ubrania, pościel, ręczniki oraz wszystkie inne rzeczy z, których korzystaliśmy w trakcie zakażenia należy wyprać lub umyć i nie używać przez dwa tygodnie.

Sławy światowej kontaktologii przyjadą do Polski

Sławy światowej kontaktologii przyjadą do PolskiPoznamy też najnowsze osiągnięcia i badania z tej dziedziny. Wśród wykładowców Sympozjum są m.in. profesorowie i eksperci z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Włoch.

Sympozjum jest jedynym organizowanym na tak dużą skalę wydarzeniem w Europie Środkowo-Wschodniej. Podczas dwóch dni na panelach tematycznych, sesjach video oraz w trakcie dyskusji naukowych, poruszonych zostanie wiele ważnych tematów z dziedziny ochrony wzroku.

Porozmawiamy o teraźniejszości i przyszłości soczewek kontaktowych. Podczas swoich wystąpień specjaliści będą zastanawiać się nad zwiększeniem komfortu noszenia soczewek, biorąc pod uwagę m.in. właściwości powiek oraz powierzchni soczewek kontaktowych; przekażą informacje dotyczące optymalnego dopasowania miękkich soczewek, a także najnowsze doniesienia na temat soczewek z filtrem UV.

Specjalny wykład zostanie też poświęcony aktywności sportowej, podczas którego zaprezentowane zostaną badania potwierdzające silny związek między doskonałym widzeniem a sportowymi osiągnięciami. Eksperci Sympozjum potwierdzą również tezy o tym, jak sposób żywienia wpływa na zdrowie i kondycję oczu, a także przeanalizują formy korekcji wzroku wśród dzieci i młodzieży, również w kontekście psychologicznym.

Wykładowcy odpowiedzą też na pytania związane z rodzajem powikłań wynikających z użytkowania soczewek, przedstawią też metody zapobiegawcze. Porównane zostaną różne tryby noszenia soczewek kontaktowych.

Międzynarodowe grono specjalistów Sympozjum tworzą m.in. prof. Lyndon Jones (Kanada), prof. James Wolffsohn i dr Graeme Young (Wielka Brytania), prof. Fabrizio Zeri (Włochy), dr Brian Pall (USA), prof. Christina N. Grupcheva, jak również polscy eksperci: dr n. med. Arleta Waszczykowska, dr n. med. Marek Habela i dr n. med. Marek Skorupski.

Międzynarodowe Sympozjum Naukowe ACUVUE® Eye Health Advisor® jest organizowane przez firmę Johnson & Johnson Vision Care, która od wielu lat prowadzi szereg unikalnych badań klinicznych i wprowadza na rynek innowacyjne produkty wykonane w oparciu o nowoczesne rozwiązania.

- Warto wiedzieć, że innowacyjność w tym sektorze oznacza odpowiedzialność - mówi Artur Rosa, General Manager CEE, Vision Care. - Szereg publikacji i szkoleń,
o charakterze edukacyjnym prowadzonych dla specjalistów, a także prowadzenie kampanii społecznych towarzyszących Światowemu Dniu Ochrony Wzroku to ważna część działań firmy, a także ogromny wkład w poprawę jakości życia pacjentów.

Sympozjum odbędzie się w Warszawie, w Hotelu Marriott, 20. i 21. kwietnia br. Udział w sympozjum jest bezpłatny, wymagał jednak rejestracji.

wtorek, 16 kwietnia 2013

TU INTER Polska SA serdecznie zaprasza na spotkanie 24 kwietnia w Warszawie


 Spotkanie to wpisuje się w cykl „Prawo, a  medycyna”, które INTER Polska organizuje od 2010 roku z myślą m.in. o kadrze zarządzające placówkami medycznymi.

Podczas spotkania przedstawione zostanie także ubezpieczenie  „INTER Ochrona Prawna dla Podmiotów Leczniczych”, które zapewnia pokrycie kosztów obsługi prawnej podczas sporów związanych z funkcjonowaniem podmiotu leczniczego.                                                                                 To pierwszy tak skrojony  produkt w Polsce, którego  zakres odpowiada szczególnym potrzebom podmiotów leczniczych.

Zachęcam do zapoznania się ze szczegółowym  programem spotkania:

http://www.interpolska.pl/var/plain_site/storage/images/media/images/zaproszenie/68601-1-pol-PL/zaproszenie.jpg

Za błędy trzeba płacić. Czasem bardzo słono.

 

Głównie dotyczyły one zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby. Najświeższa, „kwietniowa  afera” dotyczy oskarżeń pod adresem Pomorskiego Centrum Medycznego Euromedic w Gdańsku, które podejrzane jest o zakażenie dziewięciu pacjentów wirusem WZW typu C podczas badania rezonansem. Niestety lista zarzutów, którym  muszą stawić czoła placówki medyczne, z roku na rok jest  coraz dłuższa.

Świadomość tego, że można skutecznie walczyć o ustalenie odpowiedzialności za swoje kłopoty zdrowotne, ma coraz więcej poszkodowanych pacjentów w Polsce.  Nawet jeżeli od „feralnego” pobytu w placówce medycznej minie już sporo czasu.

Osoba poszkodowana ma na złożenie pozwu 3 lata od chwili, w której dowiedziała się o szkodzie i osobie (placówce) zobowiązanej do jej naprawienia. Jeśli o szkodzie dowiemy się np. dopiero po wystąpieniu objawów choroby, to trzyletni termin biegnie od dnia ich ujawnienia się oraz od dowiedzenia się, w której placówce doszło do szkodymówi Andrzej Twardowski, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Medycznych i OC z TU INTER Polska SA. Rośnie również wysokość zasądzanych przez polskie sądy zadośćuczynień, które jeszcze kilka lat temu były mniejsze. Chodzi tu o zadośćuczynienie dla osoby poszkodowanej z tytułu bólu i cierpienia, a w przypadku zgonu pacjenta - dla jego rodziny. Odszkodowanie jako drugi element pokrywać ma koszty leczenia, ewentualnej rehabilitacji czy niezdolności do pracy spowodowanej chorobą – dodaje.

Trudno dziś wskazać duże miasto, w którym nie miał miejsca proces wytoczony placówce medycznej przez poszkodowanych pacjentów. Coraz częściej podmiot leczniczy musi stawić czoło zarzutom związanym z tzw. „zdarzeniem niepożądanym” lub łamaniem praw pacjenta. Dlatego zapewnienie najwyższej jakości opieki medycznej wymaga od kadry zarządzającej placówkami medycznymi (także tzw. NZOZami)  nie tylko przestrzegania zasad postępowania medycznego, ale także m.in. orientowania się w przepisach prawnych czy regulacjach narzuconych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

 

Dobrze obrazuje to przykład roszczenia wobec jednego z Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej w Toruniu. Pacjentka cierpiała na dolegliwości biegunkowe i dotkliwe bóle brzucha. Zgłosiła się do poradni, gdzie lekarka zdiagnozowała u niej zapalenie pęcherza moczowego. Dolegliwości jednak nie ustały i pacjentka wezwała  z domu pogotowie ratunkowe. Z powodu niedrożności jelit przewieziono ją na Oddział Chirurgii i  poddano operacji, w trakcie której rozpoznano zapalenie otrzewnej. Pacjentka pozwała toruński SPZOZ, gdyż lekarka, która ją zdiagnozowała była tam zatrudniona na umowę o pracę. Domagała się 6 000 zł odszkodowania oraz 15 000 zł zadośćuczynienia. Ostatecznie, po trwającym łącznie z apelacjami kilkuletnim procesie, sąd II instancji stwierdził, że rozpoznanie schorzenia u pacjentki oraz jej leczenie było obarczone błędem, a skierowanie kobiety na obserwację szpitalną uchroniłoby ją od zabiegu operacyjnego. Sąd przyznał pacjentce pełną wnioskowaną kwotę oraz nakazał SPZOZ-owi zapłatę kosztów procesu. Łącznie placówka medyczna musiała zapłacić koszty procesowe w wysokości ponad 10 000 PLN.

Błędy medyczne zawsze się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać. Jednocześnie pacjenci mają  dziś większą świadomość możliwości dochodzenia swoich roszczeń. Dlatego również coraz częściej zarządy nawet niewielkich NZOZów wykupują odpowiednie ubezpieczenie, które skutecznie może je zabezpieczyć przed konsekwencjami ewentualnych procesów wytyczonych przez pacjentów. Mając takie zabezpieczenie, placówka medyczna może liczyć na pokrycie kosztów procesowych zarówno w sprawach cywilnych jak i karnych oraz wsparcie prawne.

 


sobota, 13 kwietnia 2013

Stop palaczom drogowym

Palenie wrogiem kierowcy

Do nadmiernej prędkości, jazdy bez pasów lub, co gorsze pod wpływem alkoholu - jako przyczynę wypadków drogowych - włączyć należy także palenie papierosów w naszym samochodzie.

Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, że tak jak rozmowa przez telefon podczas podróży, tak i papierosy, zwyczajnie rozpraszają kierowcę. Żelazna zasada, o której często zapominamy brzmi - na drodze nigdy nie czuj się zbyt pewnie siebie. Sytuacja w trasie zmienia się jak w kalejdoskopie. Wystarczy, że nasza przerwa na papieroska, przypadnie akurat na feralny odcinek trasy z koleiną. Nie trzymając oburącz kierownicy zadanie zapanowania nad pędzącym autem jest znacznie utrudnione. Zagrożenie dla pieszych, innych pojazdów i nas samych - ogromne!

Papieros stop!

Nie jest możliwe utworzenie kodeksu, który określałby wszystkie niedozwolone czynności i podawał normy i wzorce zachowań w każdej sytuacji. Te luki w przepisach wypełnione mają być przez ludzkie zdroworozsądkowe myślenie. Wypełniając dymem tytoniowym auto narażamy wszystkich pasażerów na groźne choroby. Czy konieczny jest dopiero przepis prawny o zakazie palenia w aucie by zrozumieć to niebezpieczne zjawisko?

Żaden kierowca nie jest stacją meteorologiczną, a podmuch powietrza może sprawić prawdziwego psikusa pędzącemu kierowcy. Niejeden zmotoryzowany palacz zachodził kiedyś w głowę gdzie spadł tytoniowy popiół - na karoserię, tapicerkę, a może tylne siedzenie samochodu. Zdenerwowani w takich sytuacjach rozglądamy się z zaniepokojeniem wokoło. Zaglądamy to tu to tam. Chwila nieuwagi, kraksa gotowa, tapicerka zniszczona, a grubość portfela gwałtownie uszczuplona.

Kierowca wolny od nałogu

Co zrobić by do sytuacji zagrożenia z powodów takich jak papieros nie dochodziło? Rozwiązań jest wiele. Jedno z nich brzmi - wprowadzić całkowity zakaz palenia w czasie jazdy. Czy zdobędzie on dostateczną liczbę zwolenników by móc być wprowadzonym w życie? Nie ma co do tego pewności. W obecnej sytuacji trzeba poszukać innego rozwiązania problemu, który stał się istną zmorą naszych ulic. Każdy uzależniony, który czuje potrzebę sięgnięcia po papierosa, zrobi to niezależnie od miejsca i czasu, choćby w samochodzie. W tym wypadku skuteczne wydaje się tylko jedno - całkowite zerwanie z nałogiem.

Jeśli nie możesz wytrzymać bez nikotyny nawet w czasie podróży samochodem, to znaczy że problem w twoim przypadku jest szczególnie poważny. Należy wreszcie coś z nim zrobić. Nie postanowiłeś chyba być palaczem do końca życia? Dojrzyj do decyzji, zapal czerwone światło dla papierosów, a później już tylko zaufaj sprawdzonej metodzie Allena Carra, która odmieniła życie milionom ludzi na świecie. Dołącz do grona szczęśliwych niepalących kierowców i zadbaj o bezpieczeństwo swoje i swoich pasażerów.



Niepalenie jest trendy

Modę na niepalenie wypromowały i wciąż promują gwiazdy światowego kina, muzycy, projektanci mody, politycy, biznesmani. Wśród celebrities znalazła się spora męska reprezentacja na czele z Davem Stuartem, Stefano Gabanno, Markiem Knopflerem i Ashtonem Kutcherem. Wszyscy oni zaznaczają jednak, że nigdy nie odzyskaliby wolności gdyby nie jeden człowiek - Allen Carr.

Ten brytyjski księgowy i były 30 letni nałogowy palacz, szybko zyskał przydomek guru rzucania palenia. W mgnieniu oka stał się nauczycielem sław i przewodnikiem milionów zwykłych ludzi, którzy szturmem ruszyli do księgarń po jego poradnik „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie".

W mediach cały czas jest głośno o fenomenie metody przywracającej nie tylko zdrowie, ale i wolność. The Sun donosi: „Nowatorskie podejście. Zadziwiający sukces", a dziennikarz Independent przyznaje z radością:
„Zachwyciła mnie odzyskana wolność".

W kilka miesięcy książka Carra stała się bestsellerem w kilkunastu krajach na świecie i została przetłumaczona na kilkanaście języków. Od 1985 roku wynik równy ponad 8 milionów egzemplarzy w 20 językach. Choć od premiery książki minęło sporo czasu poradnik stale utrzymuje się w rankingach najlepiej sprzedawanych pozycji dotyczących rzucania palenia, a jego skuteczność zadziwia coraz to nowe rzesze czytelników.

Książka dostępna jest również w polskim tłumaczeniu, podobnie jak sesje terapeutyczne prowadzone przez Klinikę Rzucania Palenia Allena Carra w Warszawie i kilku miastach wojewódzkich.

Przyciągająca jak magnes filozofia Carra skupia się na wyjaśnianiu prawdziwych przyczyn sięgania po papierosy. Brytyjczyk skoncentrował się na mentalnym uzależnieniu od nikotyny bo jak sam tłumaczył fizyczne skutki są minimalne jeśli uderzy się w nałóg trafnymi i logicznymi argumentami.

Jak się okazuje siła argumentów Carra dotychczas nie ma sobie równych. Uległ jej sam Anthony Hopkins „Wielu moich przyjaciół, którzy przestali palić dzięki metodzie Allena Carra sugerowało, że powinienem spróbować. Spróbowałem. To było coś niezwykłego! W jednej chwili byłem wolny od nałogu. Podobnie jak moim przyjaciołom przyszło mi to nie tylko łatwo, ale stało się również źródłem niespodziewanej radości". Aktorowi wtóruje Sir Richard Branson „Jego metoda jest absolutnie wyjątkowa. Zwalcza uzależnienie od papierosów, w czasie gdy sobie spokojnie palisz".


Metoda Allena Carra szybko zyskała uznanie na całym świecie. Jednocześnie w wielu krajach zaczęły powstawać kliniki specjalizujące się w leczeniu uzależnienia od nikotyny jego metodą. Od niedawna seminaria metodą Easyway Allena Carra dostępne są także w Polsce. Cieszą się wielkim zainteresowaniem i tak jak w innych częściach świata - wysoką skutecznością.


Terapia Carra stała się alternatywą dla milionów palaczy na całym świecie, którym do tej pory nie udało się samodzielnie skończyć z nałogiem, pomimo silnej woli i wielokrotnych postanowień.


W przypadku Metody Easyway, jedyne co muszą zrobić to podjąć prawdziwie męską decyzję o chęci skończenia z paleniem i mieć otwarty umysł na racjonalne argumenty.

Jeżeli się nie powiedzie - obowiązuje gwarancja zwrotu pieniędzy.

Bez papierosa i bez zbędnych kilogramów

Mitem jest, że kończąc z paleniem musimy znaleźć substytut skutecznie zastępujący papierosy. Większość osób przyznaje, że w sytuacjach silnego głodu nikotyny sięgają

po bomby kaloryczne w postaci batoników, chipsów, cukierków czy hamburgerów. Nie wynika to jednak z braku nikotyny w naszym organizmie, która jak tłumaczą zatwardziali palacze, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania. Rzucając się w wir jedzenia nie pomagamy ani w trwałym zabiciu chęci sięgnięcia po papierosy, ani też w poprawie naszego samopoczucia. Po krótkim czasie w nas samych budzi się natomiast poczucie winy

z powodu kilku zbędnych kilogramów, co w naturalnej konsekwencji prowadzi do podjęcia, często nieudolnych prób odchudzania. W takich sytuacjach jednak najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić jest wizyta u dietetyka, bo dobór odpowiedniej diety to zadanie złożone. Zależy od tego nasze samopoczucie, kondycja fizyczna, a przede wszystkim zdrowie. Dobrze dobrana dieta pozwala czuć się lekko zarówno w ciele jak i na duchu.

Co się tyczy problemu palenia, należy najpierw zadać pytanie gdzie tkwi przyczyna objadania się tuż po odstawieniu nikotyny? Większość ludzi mylnie sądzi, że organizm zwyczajnie potrzebuje nikotyny do życia tak jak powietrza i na jej brak reaguje zwiększonym apetytem. Nic jednak bardziej mylnego. Przekonanie o potrzebie jedzenia w zastępstwie nikotyny wynika z niewłaściwego rozumienia samego problemu jakim jest uzależnienie od papierosów. Problem ma bowiem w ogromnej mierze podłoże mentalne, tkwi więc nie tyle w ciele, ale w głowie.

W sytuacjach kryzysu, zwątpienia, czy prościej głodu nikotyny, nie pomoże jedzenie, ale racjonalna argumentacja i dokładne poznanie mechanizmu działania nikotynowej pułapki. Mentalnym uzależnieniem od nikotyny zajmuje się metoda Allena Carra. Jest to rodzaj psychoterapii i przeciwieństwo metod ‘silnej woli'. Niezależnie od tego, czy palacz stosuje plastry, gumę, akupunkturę, laser czy hipnozę, zawsze przychodzi moment, kiedy musi skonfrontować się z tym prawdziwym problemem - z psychiczną potrzebą zapalenia.

Może łykać tyle tabletek, ile tylko chce, naklejać plastrów - ile tylko chce, ale jeśli nie uwolni się od tęsknoty za papierosem i tak w końcu będzie potrzebował silnej woli i nieuchronnie rzuci się w wir jedzenia. Metoda Allena Carra, stosując racjonalne i logiczne argumenty wyjaśniające mechanizm nikotynowej pułapki, pozwala skończyć z nałogiem w sposób prosty, bez zaangażowania silnej woli. Rozwiązanie problemu uzależnienia mentalnego uwalnia od uczucia smutku i straty po odstawieniu nikotyny, a co za tym idzie także od potrzeby sięgania po jedzenie dla poprawy samopoczucia. Siła argumentów metody Allena Carra porządkuje wiedzę o nałogu w taki sposób, że każdy potrafi poradzić sobie bez papierosów i nie szukać jedzenia w jego zastępstwie.

Wówczas, gdy rzucisz palenie - nie potrzebujesz niczego „zamiast".

piątek, 12 kwietnia 2013

Plastry PAUL HARTMANN Polska – niezbędne przy skaleczeniach i odciskach

Plastry PAUL HARTMANN Polska – niezbędne przy skaleczeniach i odciskach

Zajęcia te, oprócz porządnej dawki pozytywnej energii, mogą niestety dostarczyć nam przypadkowych skaleczeń, otarć i odcisków. W takich chwilach niezastąpione będą plastry DermaPlast® sport i DermaPlast® hydro marki PAUL HARTMANN Polska.

Od długiego czasu wszyscy z utęsknieniem wypatrywali pierwszych oznak wiosny, która wreszcie nadeszła. Po długim okresie chłodu i ponurej aury czujemy w końcu przypływ energii, którą trzeba spożytkować. Wiele osób wybiera ruch na świeżym powietrzu, inni natomiast preferują prace w ogrodzie. Przy każdym z tych zajęć mogą niestety przydarzyć się drobne wypadki i urazy. Aby szybko i skutecznie opatrywać skaleczenia i otarcia, warto mieć przy sobie plastry DermaPlast® sport i DermaPlast® hydro firmy PAUL HARTMANN Polska.

W przypadku osób uprawiających sport doskonale sprawdzą się wodoodporne plastry DermaPlast® sport. Pomogą one opatrywać i ochraniać skaleczenia powstające w miejscach najbardziej narażonych na otarcia podczas ruchu, takich jak kolana, łokcie i okolice stawów. DermaPlast® sport posiadają specjalny opatrunek wykonany z miękkiej pianki polietylenowej, zapewniający doskonałą ochronę przed uciskiem. Co istotne, nie odklejają się podczas ruchu, są oddychające i przyjazne dla skóry, a ponadto odznaczają się doskonałymi właściwościami wchłaniającymi.

DermaPlast® hydro są szczególnie polecane miłośnikom wędrówek pieszych, tańca i wszelkiej formy aktywności ruchowych. Posiadają unikalny system Hydro Comfort specjalnie opracowany do opatrywania pęcherzy, odcisków i otarć. Miękka warstwa hydrokoloidowa przyspiesza proces gojenia rany, łagodząc przy tym ból i chroniąc przed uciskiem. Plastry DermaPlast® hydro chronią przed przedostaniem się z zewnątrz wszelkich zanieczyszczeń i wody, a zarazem są oddychające i prawie niewidoczne na skórze dzięki przezroczystej, samoprzylepnej folii. Doskonale dopasowują się do skóry, co pomaga zachować maksymalny komfort przy uprawianiu aktywności ruchowych.

 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Charakterystyka i znaczenie kwasu foliowego

Charakterystyka i znaczenie kwasu foliowego

Taki, a nie inny rodowód wynika prawdopodobnie stąd, że kwas foliowy wyprodukowano ze szpinaku, a jadalne części tej rośliny to właśnie liście. Organizm ludzki może syntezować kwas foliowy. Ów proces odbywa się w jelicie grubym przy udziale znajdujących się tam bakterii. Dietetycy określili normy spożycia tej witaminy. Otóż osoba dorosła powinna spożywać od 0,4 do 0,6 mg.  Tymczasem jak donoszą badania spożycie tego składnik u dorosłego człowieka jest dużo niższe i wynosi od 0,15 - 0,25 mg.

Rola kwasu foliowego w organizmie jest bardzo ważna. Bierze on udział w funkcjonowaniu wszystkich komórek i układów. Pozytywnie wpływa na układ nerwowy, bowiem bierze udział w tworzeniu serotoniny i noradrenaliny. Ta pierwsza wpływa na apetyt, sen oraz potrzeby seksualne. Jednak co najważniejsze to decyduje ona o nastroju. Nawet nazywa się serotoninę hormonem szczęścia. Noradrenalina podnosi ciśnienie krwi, wpływa na naczynia krwionośne i odpowiada za przekazywanie impulsów w komórkach nerwowych.

Kwas foliowy zapobiega także anemii, ponieważ stymuluje powstawanie czerwonych krwinek. Dodatnio wpływa również za odporność, ponieważ bierze udział w syntezie leukocytów. Zapobiega również powstawaniu raka. Co więcej, dodatnio wpływa na układ pokarmowy, pobudzając wydzielanie soku żołądkowego oraz usprawniając działanie wątroby i jelit. Rola kwasu foliowego nieoceniona jest w trakcie rozwoju układu nerwowego w okresie płodowym. Dodatnio wpływa na ukształtowanie się mózgu, a przede wszystkim zapobiega wadom cewy nerwowej. W ostatnich latach była nawet kampania skierowana do kobiet planujących zajść w ciążę, aby przyjmowały kwas foliowy w ciąży. Jednak tu istotne jest to, aby wzbogacić dietę bądź przyjmować witaminę B11 w tabletach jeszcze przed zajściem w ciążę. Źródłem kwasu foliowego są zielone warzywa takie jak wspomniany już szpinak, ale także brokuły, brukselka, zielony groszek, natka pietruszki i sałata.

Oprócz tego składnik ten zawierają groch, fasola, soja, soczewica oaz drożdże. Z produktów pochodzenia zwierzęcego warto jeść wątróbkę drobiową bądź cielęcą oraz ryby takie jak łosoś, makrela i dorsz.  Natomiast mniejsze ilości znajdziemy w owocach takich jak pomarańcze i truskawki, a także w orzechach.

Aloes wciąż odkrywany

Aloes wciąż odkrywany

Nie jest roślina wymagającą, posiada odporność na zmiany wilgotności i temperatury wnętrza, przeżywa nawet długotrwałe przesuszenie. Rozetkowy pokrój sprawia, że aloes posiada walory dekoracyjne, dobrze prezentuje się we wnętrzach i stanowi ich estetyczne uzupełnienie. Łatwość rozmnażania wegetatywnego należy także zapisać na listę zalet aloesu.

Jednak roślina ta ceniona jest najbardziej nie ze względu na swoje walory dekoracyjne lecz przede wszystkim z racji właściwości leczniczych. Liście aloesu zawierają bowiem szereg cennych substancji mających bardzo dobry wpływ na ludzki organizm. Aminokwasy, witaminy, mikroelementy oraz składniki przeciwzapalne i biobójcze decydują o walorach aloesu jako rośliny leczniczej i szerokim spektrum jej zastosowania. Od starożytności stosowano sok z aloesu jako środek przyspieszający gojenie ran. Najlepiej sprawdza się w leczeniu rozległych lecz niezbyt głębokich i trudno gojących się ran, powstających na przykład w wyniku oparzenia. Przeciwzapalne składniki rośliny sprawiają, że pomimo rozległości rany, a co za tym idzie jej podatności na wtórne zakażenie i powikłania, goi się bardzo szybko,  pod warunkiem odpowiedniego stosowania okładów z soku aloesu.

Wyciąg aloesowy stosowany jest również w kosmetyce do produktów służących do pielęgnacji skóry. Ma właściwości regenerujące i przeciwstarzeniowe. Gorzki sok i miąższ z aloesu można również spożywać, na przykład w postaci nalewek czy galaretek. Aloes działa lekko przeczyszczająco oraz powoduje mobilizację systemu odpornościowego, dlatego polecany jest między innymi w okresach rekonwalescencji po chorobie lub profilaktycznie w sezonach zwiększonej liczby zachorowań na grypę i jej pochodne.

Można kupić w aptece gotowy sok z aloesu oraz inne bardziej skomplikowane preparaty. Można również taki specyfik wyprodukować sposobem domowym, wystarczy mieć co najmniej trzyletnią roślinę. Przez kilka dni trzeba pozbawić ją wody, czyli po prostu zaprzestać podlewania. Dokładnie umyte liście aloesu rozdrabnia się i miesza miodem i spirytusem lub miodem i winem, szczelnie korkuje i odstawia w ciemne miejsce. Po jakimś czasie nalewka gotowa jest do spożywania - systematycznie, w niewielkich ilościach. Największą trudność sprawia proces rozdrabniania rośliny ze względu na jej włóknistą budowę i wbrew pozorom dużą twardość liści.


W poszukiwaniu pomocy w poradniach lekarskich - poradnia chorób zakaźnych

W poszukiwaniu pomocy w poradniach lekarskich - poradnia chorób zakaźnychIstotnym niebezpieczeństwem są cały czas zakaźne choroby, jakie błyskawicznie się rozpowszechniają, a przy tym powodują wyjątkowo poważne skutki dla każdego organizmu, dlatego do ich unicestwienia używa się trochę odmienne metody. Działają także specjalne miejsca jak np.  poradnia chorób zakaźnych, a tam stosuje się skuteczne kuracje.

Specjalistyczna poradnia chorób zakaźnych jest otwarta na pacjentów, jacy zachorowali na którąś z groźnych chorób, jakimi nietrudno jest zakazić się od zwierzaków lub innych ludzi. W ośrodkach tych zachowuje się korzystne warunki do leczenia takich chorych. Gdy potrzeba, pacjenci są odizolowani od pozostałych, oprócz tego zachowuje się tam szczególnie opisane warunki, a to w celu, żeby zapobiec przenoszeniu się wirusów i zarazków bądź grzybów, powodujących zachorowania.

Wątroba to niezwykle istotny dla całego organizmu organ, którego stan posiada wielkie znaczenie dla poziomu zdrowia. Najważniejszym zadaniem wątroby jest oczyszczanie z krwi różnych toksyn i zabójczych substancji. Gdy zaś wątroba zaczyna chorować, niezbędne jest szybkie leczenie, które przywróci jej odpowiednie funkcjonowanie. Pomocna może być dobra poradnia hepatologiczna, w jakiej leczy się takie zachorowania jak i wszystkie inne dolegliwości wątroby.

Alergik a bezpieczeństwo na drodze

Alergik a bezpieczeństwo na drodze

Szacuje się, że alergiczny nieżyt nosa to choroba, która dotyka około 20% populacji a liczba ta, uwarunkowana czynnikami genetycznymi i środowiskowymi, systematycznie wzrasta1. Niektóre leki przeciwhistaminowe stosowane w leczeniu alergii mogą powodować senność oraz znużenie, zaburzenie oceny odległości, zaburzenia widzenia, czy zawroty głowy2.Pamiętajmy także, iż nieleczenie tej choroby, może powodować podobne objawy czyli uspokojenie i senność1. Alergicy nie powinni więc zaniedbywać swojej choroby, ale leczyć się w sposób świadomy, sięgając po substancje, które tłumią objawy alergiczne a jednocześnie nie wykazują negatywnego wpływu na centralny układ nerwowy1.

 Dla kierowcy leki jak alkoholRaporty o poziomie bezpieczeństwa na drogach jako najważniejszą przyczynę wypadków wskazują czynnik ludzki. Kierowcy powodują wypadki, lekceważąc przepisy ruchu drogowego dotyczące przede wszystkim prędkości jazdy, spożywania alkoholu lub podobnie działających środków (do których możemy zaliczyć niektóre leki)[2]. Jak pokazują statystyki dotyczące możliwego niekorzystnego wpływu leków na sprawność psychofizyczną osób siedzących za kierownicą, nawet do 20% wypadków drogowych może być powodowanych przez kierowców przyjmujących leki ograniczające zdolność do prowadzenia pojazdów[3]. Chodzi głównie o spowolnienie psychomotoryczne, zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej, sedację i zaburzenia koncentracji. Opisywane jest też osłabienie mechanizmów przetwarzania informacji[4]. Nie chodzi więc tylko o leki psychotropowe, ale również o niekorzystny wpływ środków na funkcje ośrodkowego układu nerwowego, w szczególności leków przeciwhistaminowych. Zakres działania tych środków, szczególnie I generacji[5], czyli takich jak hydroksyzyna, jest bardzo szeroki - poza receptorami histaminowymi blokują również inne, ważne receptory w mózgu, które odpowiadają m.in. za szybkość reakcji czy koncentrację.Za jedną z ważniejszych przyczyn wypadków drogowych uznaje się wzmożenie senności na skutek przyjmowania leków. Potwierdzają to statystyki.  

Jak wynika z badań epidemiologicznych, wypadki drogowe spowodowane nadmierną sennością są nieporównywalnie bardziej groźne i kosztowne niż wszystkie inne[6]. Zwiększenie zagrożenia z powodu senności w dużej mierze jest skutkiem opóźnienia reakcji hamowania, przez co wyraźnie maleje szansa uniknięcia zderzenia. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo ruchu drogowego, nadmierna senność powodowana przez leki jest porównywana do stanu upojenia alkoholowego - pod względem liczby rannych i zabitych wypadki spowodowane sennością kierowcy dorównują wypadkom spowodowanym przez nietrzeźwych kierujących[7]. Problem nieodpowiedniego stosowania leków dotyczy głownie kierowców zawodowych, którzy pokonują długie dystanse. Badanie przeprowadzone na 593 przedstawicielach tego zawodu w Australii wykazało, iż ponad połowa z nich zgłaszała zapadanie w drzemkę podczas jazdy. Ponad 30% kierowców z grupy badanej przyjmowało leki przeciwhistaminowe, które były przyczyną senności lub znużenia[8]. W badaniu holenderskim przeprowadzonym na grupie 993 sprawców wypadków drogowych, aż u 70% badanych stwierdzono obecność substancji występujących w środkach uspokajających i przeciwpadaczkowych oraz leków przeciwhistaminowych I generacji[9] we krwi pobranej bezpośrednio po wypadku.

 Dzień poCo ważne, w przypadku leków antyhistaminowych objawy sedacji mogą wystąpić nawet dnia następnego. Szczególnym zagrożeniem mogą być preparaty zawierające połączenie paracetamolu
i leku przeciwhistaminowego, które wywołuje sedację mogącą występować także w następnym dniu po zażyciu leku
2. Leki dostępne bez recepty, często uznawane za całkowicie bezpieczne, mogą upośledzać zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów. Leki przeciwhistaminowe, szczególnie popularne środki I generacji, a także niektóre II generacji jak cetyryzyna, mogą spowodować zaburzenia widzenia oraz widzenie nieostre2 m.in. poprzez działanie nie tylko na receptory histaminowe, ale także na receptory innego typu. Na wydłużenie negatywnego aspektu działania niektórych leków przeciwhistaminowych (w tym cetyryzyny, chlorfeniraminy, loratadyny) ma wpływ fakt, iż są metabolizowane w wątrobie przy udziale specjalnych enzymów. Jednoczesne przyjmowanie innych leków, które hamują aktywność tych enzymów, wydłuży działanie antyhistaminików a co za tym idzie,  wydłuży czas ograniczenia zdolności do bezpiecznego prowadzenia pojazdów2Świadome leczenie Dlatego przy wyborze leku przeciwhistaminowego należy kierować się nie tylko skutecznością, ale również ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych i niekorzystnych interakcji leków. Nie wszystkie leki przeciwhistaminowe w równym stopniu przechodzą przez barierę krew-mózg. Leki przeciwhistaminowe II generacji, w których osiągnięto zmniejszenie wywoływania senności i otępienia w porównaniu do leków I generacji, słabo, bądź wcale nie przenikają przez barierę krew-mózg i dzięki temu wiążą się z niewielkim ryzykiem działania sedatywnego2.  Dotyczy to szczególnie feksofenadyny, która może być stosowana nawet przez pilotów[10],[11] a doświadczenie  kliniczne potwierdza, iż jest to najbardziej bezpieczny antyhistaminik polecany pacjentom z grup dużego ryzyka zawodowego, czyli również kierowcom1.Nie śpij, sięgnij po pomocAllegra® to jedyny lek antyhistaminowy dostępny bez recepty, który zawiera feksofenadynę[12], substancję aktywną zapewniającą szybkość działania bez efektu senności13
i utraty koncentracji13. Dzięki temu bez większych obaw o bezpieczeństwo własne
i najbliższych oraz niską efektywność w pracy możemy cieszyć się dobrodziejstwem wiosennych dni.
Allegra®[13]        Działa 24 godziny       Działa na wszystkie najważniejsze objawy sezonowego alergicznego nieżytu nosa       Działa szybko, już w godzinę od zażycia Allegra® to lek, bez efektu sedacji13   Feksofenadyna1,[14]·         Nie powoduje senności13·         Nie upośledza koncentracji·         Nie opóźnia czasu reakcji·         Nie zaburza pamięci i uwagi ·         Nie obniża zdolności naukiAllegra® 120 mg to lek dostępny bez receptyRekomendowana cena detaliczna - opakowanie 10 tabl.: 15 PLN Allegra®, 120 mg, tabletki powlekane. Każda tabletka zawiera 120 mg feksofenadyny chlorowodorku, co odpowiada 112 mg feksofenadyny. Wskazania do stosowania: Leczenie objawowe sezonowego alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą.
Na podstawie: ChPL leku Allegra 120 mg, zatwierdzonego 26.08.2011.
Podmiot odpowiedzialny: Sanofi-Aventis Deutschland GmbH, Brüningstrasse 50, D- 65926 Frankfurt nad Menem, Niemcy  Pozwolenie na dopuszczenie do obrotu wydane przez Ministra Zdrowia nr: 4195. Informacji w Polsce udziela: Sanofi-Aventis Sp. z o.o., ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa, tel. (22) 2800000.W celu identyfikacji wrażliwych osób, u których występuje nietypowa reakcja na leki, zaleca się sprawdzenie indywidualnej reakcji na produkt  zanim pacjent będzie prowadził pojazd lub wykonywał skomplikowane zadania.  Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie, oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.                                                  PL.FEX.13.02.01


[1] Zawisza E. Dobre i złe leki antyhistaminowe. Alergia. 2009, 3: 25-27
[2] Jarosław Woroń, Grzegorz Porębski, Krzysztof Dymura . Leki przeciwhistaminowe a prowadzenie pojazdów "TERAPIA" nr 5 (257), MAJ 2011, Strona 7-10
[3] Woroń J. ZA 1.     Engelman H.M., Douglas J.N.: Sleep, driving and the workplace. Clinical Medicine 2005, 5: 113–117
[4] Woroń J. ZA: Janicak P.G.: Handbook of Psychopharmacotherapy. Philadelphia, Lippincot Williams&Wilkins, 1999
[5] Woroń J. ZA: 5. Philip P.: Sleepiness of Occupational Drivers. Industrial Heath 2005, 43: 30–33
[6] Woroń J. ZA: 4. Horne J.A., Reyner L.A.: Sleep related vehicle accident. BMJ 1995, 310: 565–567
[7] Woroń J. ZA: Hack M.A., Choi S.J., Davies R.J. i wsp.: Comparison of the effects of sleep deprivation, alcohol and obstructive sleep apnea on simulated steering performance. Respir Med 2001, 95: 594–601
[8] Woroń J. ZA: McCartt A.T., Rohrbaugh J.W., Hammer M.C. i wsp.: Factors associated with falling asleep at the wheel among long-distance truck drivers. Accid Anal Prev 2000, 32: 493–504
[9] Smink B.E., Ruiter B., Lusthof K.J. i wsp.: Drug use and the severity of a traffic accident. Accident Analysis and Prevention 2005, 37: 427–433
[10] Wytyczne Federalnej Agencji do Spraw Lotniczych, http://www.faa.gov/about/office_org/headquarters_offices/avs/offices/aam/ame/guide/app_process/exam_tech/item35/amd/allergiesVacchiano C. et al., Ann Allergy Asthma Immunol, 2006 Jan; 96(1): Abs P129; Bower EA et al. Aviation, Space, and Environmental Medicine February 2003 • Vol. 74, No. 2;Vacchiano, Charles; Moore, Jeffrey; Rice, George M.; Crawley, Gary. Aviation, Space, and Environmental Medicine, August 2008 Volume 79, Number 8, , pp. 754-760;Nicholson AN, Stone BM, Turner C, Mills SL. Aviat Space Environ Med. 2000 Jan;71(1):2-6.
[11] Zawisza E. Dobre i złe leki antyhistaminowe. Alergia. 2009, 3: 25-27
[13] ChPL leku Allegra 120 mg, zatwierdzona 26.08.2011.
[14] Jutel M. Alergia 2007;1:9-11; Simons FER at al.J Allergy Clin Immunol 2011 Dec;128(6):1139-1150.e4. Epub 2011 Oct 27,