piątek, 28 czerwca 2013
Herbata zielona, nie zawsze superzdrowa
Oddaj krew – podaruj życie
Wszyscy, którzy chcą oddać krew i tym samym uratować życie innej osoby będą mieli ku temu okazję w najbliższy poniedziałek 1 lipca, gdzie od godziny 10:00 do 14:00 na parkingu przed IKEA Targówek w specjalnym autobusie medycznym będzie można podzielić się najcenniejszym darem życia.
W Polsce dokonuje się corocznie ok. 2 mln transfuzji. Ponieważ wciąż nie potrafimy wyprodukować sztucznej krwi, jedynym jej źródłem jest zdrowy, świadomy człowiek. To właśnie dzięki niemu ktoś inny zyskuje szansę na wiele pięknych chwil, przeżyć i doznań. Najczęściej nie wiemy kim jest osoba, która otrzyma naszą krew. Możemy być jednak pewni, że jest czyjąś matką, babcią lub siostrą, czyimś ojcem, dziadkiem lub bratem, czyjąś przyjaciółką lub przyjacielem. A przecież każdy z nas może stać się kiedyś biorcą…
Tym razem nieszczęście spotkało Małgosię, która w oczekiwaniu na przeszczep nerki potrzebuje regularnych transfuzji krwi. Niestety z powodu ogromnych jej niedoborów w stacjach krwiodawstwa, szpital nie dysponuje wystarczającą ilością krwi, a stan zdrowia Małgosi stale się pogarsza. Chcąc pomóc swojej koleżance z pracy, IKEA zwraca się do mieszkańców stolicy z prośbą o oddanie tego drogocennego płynu. Każdy kto będzie chciał pomóc będzie mógł oddać krew w specjalnym autobusie medycznym, który w poniedziałek od godziny 10.00 do 14.00 będzie czekał na parkingu IKEA Targówek (ul. Malborska 51).
Krwiodawcą może zostać każda osoba w wieku 18-65 lat, która waży co najmniej 50 kg i cieszy się dobrym zdrowiem. W dniu oddania krwi należy zjeść obfite śniadanie i wypić dużą ilość płynów. Na dzień przed zabiegiem należy powstrzymać się z kolei od spożywania alkoholu, a na kilka dni przed także od zażywania niektórych leków, m.in. aspiryny. Aby móc oddać krew, trzeba również posiadać przy sobie dowód osobisty.
Więcej informacji na temat akcji udziela:
Kamila Popławska, Local Marketing Manager IKEA Targówek;
tel:+48 22 334 44 43; kamila.poplawska@ikea.com
Urinal® INTENSIV – wakacje bez uporczywego szczypania
Warto, by znalazł się w niej Urinal® Intensiv o maksymalnej skuteczności już w jednej tabletce*, wspierający nas od pierwszego dnia stosowania, gdy uporczywe szczypanie i częste wizyty w toalecie zakłócają błogi wypoczynek.
Aby wakacyjny czas przygody i relaksu był w pełni udany, musi iść w parze ze zdrowym rozsądkiem. Choć naszym celem jest odpoczynek od codzienności i regeneracja sił, o tym, jak ważne było zabranie z sobą wszystkich niezbędnych rzeczy, dowiadujemy się niejednokrotnie dopiero w razie potrzeby. Słońce, przyjemna bryza morska, długie kąpiele potrafią uśpić czujność, a wtedy nietrudno
o piekący i szczypiący problem. Jednak, aby nie wywoływać „wilka z lasu" (ani z wody), wystarczy pamiętać, że duże różnice temperatur, mokre kostiumy kąpielowe i wilgotny piasek mogą ułatwić powstawanie kłopotów, z którymi będziemy szukać toalety, jak na przysłowiowe „zapalenie pęcherza".
W takich sytuacjach ulgę może przynieść stosowanie preparatów na bazie żurawiny wielkoowocowej, jak Urinal® Intensiv.
Zdaniem lekarzy:
„Działanie profilaktyczne żurawiny w odniesieniu do ZUM (zapalenie układu moczowego) opiera się na hamowaniu adherencji (przywierania) bakterii do nabłonka dróg moczowych oraz obniżaniu pH moczu, co minimalizuje niekorzystne warunki do namnażania bakterii. Składnikami odpowiedzialnymi za właściwości antybakteryjne żurawiny są spolimeryzowane proantocyjanidyny (PAC). Skuteczność działania preparatów żurawinowych w profilaktyce ZUM uzależniona jest właśnie od odpowiedniej ilości PAC. Warto podkreślić, że żurawina zawiera w swoim składzie bardzo szeroki wachlarz związków antyoksydacyjnych, w tym polifenole, flawonoidy, antocyjany" **.
Dlaczego Urinal® Intensiv?
- Dobroczynne efekty widać już od pierwszego dnia stosowania.
- To maksymalna skuteczność w 1 tabletce.
- Preparat zawiera najwyższą na rynku polskim koncentrację żurawiny - w jednej tabletce jest aż 423 000 mg proantocyjanidyn z żurawiny (PAC).
- Dzięki unikatowej technologii pozyskiwania wyciągu z żurawiny w formie ekstraktu CystiCran®, w jednym opakowaniu preparatu znajduje się ponad 4 kilogramy żurawiny wielkoowocowej. Owoce pochodzą z naturalnych upraw w Ameryce Północnej, nie są modyfikowane genetycznie.
- Ze względu na naturalne składniki, Urinal® Intensiv może być stosowany również przez przyszłe mamy i kobiety karmiące (o ile lekarz nie zaleci inaczej).
„Należy podkreślić, iż preparaty zawierające żurawinę nie wpływają negatywnie na organizm w odróżnieniu do środków syntetycznych, również dostępnych bez recepty i stosowanych
w celach profilaktyki ZUM. Należy również podkreślić, że środki syntetyczne, działając nieselektywnie, niszczą florę fizjologiczną organizmu i ułatwiają dominację flory patogennej. Preparaty z żurawiny działają selektywnie i mogą być bezpiecznie stosowane również przez kobiety ciężarne, dzieci i osoby starsze"**.
Sposób użycia: 1 tabletka dziennie do krótkotrwałego stosowania (zazwyczaj 5 dni). Jedno opakowanie powinno wystarczyć na dwie sytuacje kryzysowe.
Cena: 10 tabletek - około 20 zł
Teraz preparat dostępny także w nowym, ekonomicznym opakowaniu: 20 tabletek - około 31 zł - to oszczędność aż do 25%!
* Urinal® Intensiv zawiera 36 mg PAC A w jednej tabletce.
**„Profilaktyka zakażeń układu moczowego" - dr hab. n. med. Jacek Zamłyński, dr n. med. Ewa Horzelska
czwartek, 27 czerwca 2013
Niewidzialne lekarstwo
Naturalne magnesy stosowano w różnego rodzaju terapiach już przeszło 2000 lat temu. Uczeni w starożytnych Chinach, Korei, a także w Egipcie, Grecji czy Egipcie używali magnetytów i sztabek magnesu do uśmierzania bólu, rozluźniania mięśni i leczenia wielu różnych schorzeń. O terapeutycznych właściwościach magnesu pisał wówczas m.in. Arystoteles.
Przez lata naukowcy z całego świata nie ustawali w badaniach nad fenomenem magnetyzmu. Wielkie zasługi oddał tu brytyjski uczony William Gilbert, który w XVI wieku odkrył m.in. zjawisko magnetyzmu ziemi. Gilbert, który był także osobistym lekarzem królowej Elżbiety I, napisał dzieło „De Magnete". Praca ta udowadnia m.in. terapeutyczne działanie magnesu na ludzkie ciało.
Kolejne badania prowadził m.in. francuski lekarz Franz Anton Mesmer, który na początku XIX wieku wsławił się skutecznym leczeniem nerwic, nerwobóli i innych schorzeń. Studia nad właściwościami pola magnetycznego trwają do dziś.
Pozytywne działanie
Planeta Ziemia na której żyjemy sama wytwarza pole magnetyczne, oczywiste jest więc, że ludzki organizm jest do niego przyzwyczajony. Co więcej, czerpie z niego korzyści. Znaczenie tego pola dla naszego zdrowia udowodniły dobitnie pierwsze załogowe loty w kosmos.
Pracujący poza zasięgiem ziemskiego pola magnetycznego kosmonauci skarżyli się na bóle stawów i pleców, bole głowy, depresję i wiele innych, uciążliwych dolegliwości. Dokładne badania japońskich naukowców doprowadziły do okrycia Syndromu Braku Pola Magnetycznego, objawiającego się właśnie w ten sposób. Według doktora Kyoichi Nakagawy, jednego z odkrywców syndromu, pole magnetyczne jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Wszystkie badania wyraźnie wskazują, że pole magnetyczne o odpowiednich parametrach jest pomocne przy łagodzeniu bólu, działa przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie, pobudza krążenie, poprawia dotlenianie komórek, obniża ciśnienie krwi. Pole magnetycznie wzmacniania też ogólną odporność organizmu, a także istotnie wspomaga regenerację tkanek - w tym tkanki kostnej i skóry, co jest ważne przy leczeniu złamań i innych urazów.
Zabiegi i nie tylko
Nowoczesna magnetoterapia to przede wszystkim specjalistyczne zabiegi, przy użyciu urządzeń generujących odpowiednio dobrane pole magnetyczne. Dla każdego pacjenta indywidualnie dobiera się częstotliwość, indukcję oraz przebieg pola (może ono przebiegać jako sinusoida, trójkąt, lub prostokąt). Kuracja to kilka lub kilkanaście zabiegów trwających od 10 do 30 minut.
Magnetoterapia to także środki które każdy może stosować w domu. Niezwykle modna jest magnetyczna biżuteria - przede wszystkim bransolety. Coraz większą popularność zyskują też magnetyczne materace i maty do spania.
Te ostatnie występują w dwóch wariantach. Bardziej skomplikowane produkty wyposażone są w cewki które wytwarzają odpowiednie pole - jego parametry można ustawić przy pomocy urządzenia sterującego. Prostszym rozwiązaniem są maty w których zastosowano większą ilość małych magnesów. Dzięki temu taki produkt jest tańszy, zachowując podobne właściwości.
Mata magnetyczna, złożona z wielu mniejszych magnesów jest bardzo wygodna. Może być używana jako nakładka na materac, albo na fotel. Dzięki temu można korzystać z niej nie tylko w czasie snu, ale i w trakcie dnia, a nawet przy pracy - mówi Iwona Szczygieł, z firmy Il-tex, produkującej takie maty.
Nie przesadzić
Jak wszystko inne, pole magnetyczne ma też swoje ograniczenia. Zbyt duże natężenie i częstotliwość mogą być szkodliwe dla zdrowia. Natężenie pola elektromagnetycznego powyżej 1kV/m i częstotliwości 50Hz może powodować zaburzenia w pracy układów wydzielniczego, krążenia i nerwowego.
Jako, że metalowe przedmioty zakłócają działanie pola, magnetoterapii nie powinny poddawać się osoby które mają wszczepiony rozrusznik serca, lub metalowe implanty. Podczas zabiegów należy też zdejmować zegarki i biżuterię, a także odkładać na bok telefony komórkowe i inne urządzenia elektroniczne.
Maty i materace magnetyczne mają odpowiednio dobrane pole magnetyczne, by zapewnić skuteczne i bezpieczne działanie, nawet w długim okresie użytkowania. Dzięki temu ich stosowanie nie wywołuje żadnych skutków ubocznych. Właściwe korzystanie z mat magnetycznych może przynieść wyłącznie korzyści dla naszego zdrowia.
6 miliardów litrów czystej wody pitnej od Procter & Gamble
W 2010 r. P&G zobowiązała się dostarczać aż do 2020 roku 2 miliardy litrów czystej wody pitnej rocznie. Szacuje się, że do tej pory czysta woda pitna od P&G uratowała życie 32 tysiącom osób i pomogła zapobiec 250 milionom chorób biegunkowych w 71 krajach. Dzięki współpracy z organizacją World Vision, dr Greg Allgood, założyciel i prezes programu P&G Children's Safe Drinking Water (CSDW) oraz Chelsea Clinton, członek zarządu Clinton Foundation, dostarczyli w Birmie 6-miliardowy litr czystej wody pitnej.
Każdego dnia ponad 2000 dzieci umiera wskutek chorób biegunkowych spowodowanych wodą niezdatną do picia. Współpraca między P&G i CGI, mająca na celu dostarczenie czystej i zdrowej wody pitnej do miejsc, w których nie jest dostępna, pokazuje jak członkowie CGI wdrażają sprawdzone rozwiązania. Uważam, że wkład P&G w życie ludzi na świecie jest godny podziwu - powiedziała Chelsea Clinton, która wraz z P&G i World Vision udała się do wioski Gway Dauk Chaung w Basejnie (Birma). W wiosce, położonej 200 kilometrów na zachód od Rangunu miejscowej rodzinie wręczono 6-miliardowy litr wody.
Aby uczcić tę okazję, a zarazem podkreślić swoje zaangażowanie w życie Birmy, P&G ogłosiła również rozpoczęcie wieloletniej i obejmującej wiele programów współpracy z USAID. Głównym celem tej współpracy jest polepszenie zdrowia matek i dzieci w Birmie, między innymi poprzez dostarczenie jej mieszkańcom w ciągu najbliższych 2 lat przynajmniej 200 milionów litrów czystej wody pitnej. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Birmie, Derek J Mitchell, wyraził poparcie dla inicjatywy. To wspaniale, że sektor publiczny i prywatny podejmują systematyczny wysiłek zmierzający do ratowania życia dzieci – stwierdził ambasador.
Już od niespełna dziesięciu lat P&G dostarcza krajom rozwijającym się czystą wodę pitną, wykorzystując w tym celu nagradzaną technologię P&G Purifier of Water (saszetka puryfikacyjna). Proszek do oczyszczania wody stanowi prosty i skuteczny sposób na uzdatnienie wody dla całej rodziny – zawartość saszetek błyskawicznie zamienia brudną, szkodliwą dla zdrowia wodę w czystą i zdatną do picia. Każda saszetka puryfikacyjna P&G zawiera 4 gramy proszku i wystarczy na oczyszczenie 10 litrów wody. Substancja usuwa ze skażonej wody 99,99999% powszechnie występujących w wodzie bakterii (również tych, które wywołują cholerę), 99,99% powszechnie występujących w wodzie wirusów (w tym powodujących zapalenie wątroby typu A) oraz 99,99% pierwotniaków, co pomaga obniżyć zapadalność na choroby biegunkowe w krajach rozwijających się aż o 90%. W listopadzie 2012 r. tygodnik The Economist nazwał produkt jedną z najbardziej znaczących innowacji na świecie.
Saszetka puryfikacyjna P&G okazała się szczególnie skuteczna w Birmie, która cierpi z powodu częstych klęsk żywiołowych, w tym powodzi, cyklonów, suszy i trzęsień ziemi. Po ataku cyklonu Nargis w 2008 r. w Birmie zabrakło czystej wody pitnej. Ściśle współpracując z organizacją World Vision, P&G pomogła mieszkańcom kraju – na przestrzeni trzech lat firma dostarczyła ofiarom klęski żywiołowej na terenie Birmy ponad 31 milionów litrów czystej wody pitnej. Od 2011 r. przedstawiciele P&G wraz z oddziałem World Vision w Birmie rozdali ponad milion saszetek, zapewniając miliony litrów czystej wody pitnej rodzinom dotkniętym powodziami na terenie Tharbaung (wrzesień 2012 r.), Kawthaung (czerwiec 2012 r.), Loikaw (wrzesień 2011 r.) i Hpaan (lipiec 2011 r.) oraz mieszkańcom cierpiącym z powodu suszy w Dawei, Laung Lon i Thayetchaung (kwiecień 2012 r.).
Dr Greg Allgood, założyciel i prezes programu P&G Children’s Safe Drinkign Water, powiedział: Dostarczenie 6-miliardowego litra stanowi kamień milowy w prowadzonej przez P&G akcji mającej na celu ratowanie jednego życia ludzkiego co godzinę, do czego zobowiązaliśmy się w 2010 r. podczas dorocznego zebrania Clinton Global Initiative. Podarowanie mieszkańcom Birmy 6-miliardowego litra czystej wody pitnej to konsekwencja wieloletnich działań na rzecz tego kraju, prowadzonych od czasu ataku cyklonu Nargis, a zarazem świadectwo zaangażowania P&G w przyszłość Birmy. Wieloletnia, wielopłaszczyznowa współpraca z USAID, którą mamy dziś przyjemność ogłosić, stanowi wynik szeroko pojętego zaangażowania naszej firmy w rozwój zdrowia i dobrobytu mieszkańców Birmy.
U Win Zin Oo, dyrektor ds. humanitaryzmu i sytuacji kryzysowych w oddziale World Vision w Birmie, powiedział: Zdatna do picia woda ratuje życie i ogranicza cierpienie ludzkie na etapie udzielania pomocy i przezwyciężania kryzysu. Saszetki puryfikacyjne P&G stanowią nieocenioną pomoc, ponieważ są niewielkich rozmiarów, przenośne i proste w użyciu przez nasz personel w terenie. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybko pomóc możliwie największej liczbie ofiar, zapobiegając kryzysowi zdrowotnemu. Cenimy sobie wsparcie P&G, ponieważ razem pomagamy mieszkańcom Birmy stawić czoła klęskom żywiołowym.
Witaminowa ochrona dla diabetyków i osób starszych

Po co nam witaminy?
Witaminy to składniki niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu. Związki te nie są produkowane przez człowieka, dlatego najczęściej pozyskujemy je z pożywienia. W odróżnieniu od większości składników pokarmowych witaminy nie pełnią żadnej roli energetycznej. Ciało człowieka wykorzystuje je przede wszystkim do przeprowadzania kluczowych reakcji chemicznych, przez co oddziaływają niemal na wszystkie procesy zachodzące w naszym organizmie. Szczególnie wiele z nich odbywają się przy udziale witamin z grupy B, które stanowią aż osiem różnych witamin, dla porównania, pozostała grupa witamin A,D,C,E,K to 13 witamin. Witaminy B odpowiadają m.in. za wspomaganie układu nerwowego i pokarmowego, prawidłową pracę mięśni i serca, metabolizm, uczestniczą w procesie utleniania komórek oraz przemiany glukozy. Znaleźć je możemy w praktycznie każdym pożywieniu pochodzenia roślinnego czy zwierzęcego, najwięcej w produktach zbożowych, mięsie, nabiale, rybach i nasionach. Witaminy z tej grupy rozpuszczają się w wodzie, dlatego nie są w żaden sposób magazynowane w naszym organizmie i musimy je ciągle uzupełniać. Właśnie z tego powodu, w przeciwieństwie do niektórych witamin, witaminy z grupy B nie stwarzają zagrożenia przedawkowania. Inaczej sprawa wygląda z niedoborem witamin B, który może poskutkować realnym zagrożeniem nie tylko dla zdrowia, ale i życia.
Produkty pochodzenia zwierzęcego ochronią przed niedoborem
Zagrożenia płynące z niedoboru witamin z grupy B są dobrze znane osobom starszym, osobom cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego i diabetykom, którzy potrzebują stałej ochrony przed niedoborem kwasu foliowego i witaminy B12. Składnik ten odpowiada w naszym organizmie za szereg procesów min. za produkcję czerwonych krwinek, bierze udział w syntezie DNA, wpływa na właściwą pracę i ochronę układu nerwowego, pomaga zachować dobry nastrój i równowagę psychiczną oraz wspomaga proces skupiania uwagi i uczenia się. Tak jak wszystkie witaminy, podstawowym źródłem pozyskiwania B12 jest pożywienie. Najwięcej dostarczamy jej jedząc produkty pochodzenia zwierzęcego jak ryby, podroby – zwłaszcza wątrobę i nerki, jajka, mleko i sery. Witaminy B12 nie znajdziemy za to w produktach zbożowych, owocach i warzywach. Właśnie z tego powodu do grupy zagrożonej niedoborem B12 należą również weganie i wegetarianie, dla których wskazane jest dostarczanie tego składnika w postaci suplementów.
Jak donoszą liczne badania ekspertów naukowych, niedobór witaminy B12, zwanej też kobalaminą, może doprowadzić do niedokrwistości oraz zaburzeń układu pokarmowego i nerwowego. Takie objawy jak pieczenia, mrowienia kończyn dolnych, niepewność chodu, anemia, otępienie czy wzdęcia są bardzo podobne do objawów charakterystycznych dla neuropatii obwodowej występującej u ludzi starszych i nie kojarzonej z niedoborem kobalaminy. Tymczasem, długotrwałe narażenie organizmu na niedobór B12 może poskutkować trwałymi, nieodwracalnymi uszkodzeniami układu nerwowego oraz niedokrwistości megaloblastycznej, często w postaci anemii złośliwej.
Witamina B12 rozkłada się w dwunastnicy, natomiast wchłaniana jest w jelitach a magazynowana w wątrobie. Stąd zaburzenia powodujące niedobór tego składnika najczęściej występują wśród osób w podeszłym wieku, osób z przewlekłymi chorobami układu pokarmowego, nadużywających alkohol oraz osób przyjmujących leki zaburzające pracę jelit jak np. metformina stosowana przez diabetyków. W przypadku tych grup ryzyka właściwe pozyskiwanie witaminy z pokarmu, niezależnie od właściwej diety, często jest niewystarczające i wymaga odpowiedniego suplementowania.
Suplementacja dla diabetyka
Najlepiej zbadaną i udokumentowaną grupą ryzyka niedoboru witaminy B12 są diabetycy przyjmujący inhibitory pompy protonowej i metformine. Rosnące lawinowo przypadki cukrzycy, szczególnie często spotykanej w postaci typu 2, mogącej rozwijać się w postaci utajonej nawet przez 12 lat, przyczyniły się do zdecydowanego wzrostu popularności stosowania metforminy. W dużej liczbie przypadków chorzy na cukrzycę typu 2 nie wymagają podawania insuliny, najczęściej leczeni są więc lekami doustnymi. jak metformina, która zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego stanowi lek pierwszego wyboru u chorych ze świeżo rozpoznanym schorzeniem. W licznych badaniach wykazano, że nawet krótki okres 2-3 miesięcy stosowania metforminy wpływa na znaczne obniżenie przyswajania kobalaminy i kwasu foliowego, powodując ich niedobór. Badania przeprowadzone wśród osób stosujących ten lek przez dłuższy okres, powyżej 3 lat pokazały, że analogicznie wraz z czasem stosowania preparatu wzrastało ryzyko wystąpienia niedoboru i jego typowych objawów. Zaburzenie przyswajania B12 i kwasu foliowego skutkuje wzrostem stężenia kwasu metylomalonowego i homocysteiny w organizmie, co może prowadzić do wystąpienia miażdżycy. Właśnie te zagrożenia powodują potrzebę suplementacji witaminy B12 i kwasu foliowego u chorych na cukrzycę stosujących metformine.
Chociaż zaburzenia wchłaniania kobalaminy i kwasu foliowego przez diabetyków stosujących metformine i inhibitory pompy protonowej stwarzają zagrożenie niedoboru tych składników nie oznacza to, że metformina stanowi szkodliwy lek, którego należałby zaprzestać stosować. W dalszym ciągu jest to preparat najskuteczniejszy w leczeniu objawów cukrzycy we wczesnym etapie, chory potrzebuje jedynie ochrony przed jego działaniami ubocznymi, tak, jak stosuje się leki osłonowe przy antybiotykach. Tę rolę spełniają suplementy diety witaminy B12 i kwasu foliowego, co potwierdza wielu specjalistów zajmujących się leczeniem chorych na cukrzycę.
Przykładem takiego suplementu, przeznaczonego szczególnie dla osób chorych na cukrzycę, jest preparat diaB12. Jest to jedyny suplement zawierający optymalny skład witaminy B12 i kwasu foliowego przeznaczony dla diabetyków, co potwierdza rekomendacja Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. W przeciwieństwie do innych dostępnych na rynku suplementów B12 produkt ten nie zapobiega jedynie wzrostowi stężenia homocysteiny, mogącej prowadzić do miażdżycy i udaru mózgu, ale znacząco łagodzi lub znosi typowe objawy niedoboru, w postaci problemów neurologicznych układu nerwowego jak: pieczenie, mrowienia kończyn dolnych, niepewność chodu. Suplementacja witaminy B12 powinna być naturalnym procesem osłonowym dla osób stosujących metformine w leczeniu objawów cukrzycy, niezależnie od właściwie stosowanej diety bogatej w źródła tego składnika. Niedobór B12 i kwasu foliowego spotykany przy tym leczeniu nie jest zjawiskiem przejściowym, ale utrzymującym się i narastającym w czasie. Odpowiednio wczesne zdiagnozowanie niedoborów tych witamin i rozpoczęcie ich suplementacji może w znacznym stopniu poprawić jakość leczenia pacjentów z cukrzycą typu 2. Wpływa to także korzystnie na poprawę jakości życia chorych, poprzez częściowe lub całkowite wyeliminowanie skutków ubocznych niedoborów witamin B12 i kwasu foliowego.
środa, 26 czerwca 2013
Aronia - potężny arsenał witamin!

Bardzo ważne są właściwości wybranych przez nas owoców i ich wpływ na nasze zdrowie.
Jednym z nieco zapomnianych, ale niezwykle cennym owocem jest aronia. Zerwana prosto z krzaka jest wprawdzie cierpka
i kwaśna, jednakże po odpowiednim przetworzeniu potrafi zdziałać cuda w niejednym podniebieniu! Istnieje wiele różnych sposobów na wykorzystanie tego owocu. Najbardziej popularne to pyszny dżem na kanapkę, gaszący pragnienie sok lub po prostu owocowa przekąska.
Przepis na orzeźwiający sok aroniowy:
2 kg owoców aronii
2 kg cukru
6 dag kwasku cytrynowego
3 l wody
Owoce aronii myjemy i przekładamy do garnka, zalewając 3 litrami zimnej wody. Gotujemy ok. 30 minut, po czym odcedzamy. Następnie cukier mieszamy z kwaskiem cytrynowym i wsypujemy do garnka z owocami. Gotujemy jeszcze 10 minut i gotowe! Tak przygotowany sok przechowujemy w słoiczkach.
Znamy już walory smakowe i możliwości przetwórcze aronii, warto jednak poznać ją też od strony zdrowotnej. Mało który owoc wykazuje tak dużo właściwości leczniczych! Według badań, to znakomite źródło wielu cennych substancji czynnych – antocyjanów, którym zawdzięczamy między innymi spowalnianie procesów starzenia i pomoc w walce z nowotworami. Aronia zawiera także witaminy C, B2, B6, PP, P, E i prowitaminę A oraz mikroelementy – potężny arsenał wspomagający zdrowie.
Drogocenne dla zdrowia właściwości aronii znajdziemy także w bioaktywnych suplementach diety (np. Alfa Aktiv) bazujących na naturalnych składnikach i sprawdzonej metodzie aktywacji witamin i minerałów. Należy przy tym pamiętać, że suplementacja nie zastąpi zróżnicowanej diety, jednakże odpowiednio dobrana może ją znacznie wzbogacić.
Owoce aronii są zdecydowanym sprzymierzeńcem Twojego zdrowia. Zadbaj o to!
więcej informacji: www.alfanectar.eu
Produkt dostępny na: www.wiecejniz.eko.pl
Wróć z wakacji bez sensacji!

Już od 24 czerwca do zakupu dwóch dowolnych preparatów z rodziny Multilac® dodawane jest GRATIS śliczne, dmuchane koło ratunkowe lub rękawki do pływania dla maluszka, w dwóch kolorach do wyboru. Wspaniała zabawa w wodzie gwarantowana!
Preparaty z rodziny Multilac® – Multilac® i Multilac® Baby – warto stosować w zaparciach i biegunkach różnego pochodzenia (między innymi w biegunce podróżnych), w czasie i po antybiotykoterapii, natomiast Multilac® Immuno, Multilac® Immuno saszetki – w skłonności do infekcji i celem poprawy odporności całej rodziny.
wtorek, 25 czerwca 2013
Nowotwór prostaty w Polsce: wyzwania i bariery

Podczas spotkania zaprezentowany został raport, dotyczący profilaktyki i leczenia nowotworu prostaty w Polsce.
„To pierwszy w Polsce raport na temat stanu profilaktyki i leczenia nowotworu gruczołu krokowego prezentujący dane ze wszystkich województw. Powstał on na bazie debat „Prostata na lata”, których brało udział środowisko lekarskie, przedstawiciele władz samorządowych odpowiedzialni a politykę zdrowotną w województwach i władze Narodowego Funduszu Zdrowia” - ocenia rof. dr. hab. n. med. Marek Sosnowski, Konsultant Krajowy ds. Urologii.
KLUCZOWE WNIOSKI Z RAPORTU „PROSTATA NA LATA”:
1. Zachorowalność na raka prostaty systematycznie rośnie. Wiąże się to w dużej mierze z większą wykrywalnością tej choroby oraz starzeniem się społeczeństwa.
2. Badania profilaktyczne w codziennej praktyce nie są wykonywane wystarczająco często (lekarze rodzinni nie wykonują podstawowych badań).
3. W Polce wykrywa się ok. 40% nowotworów we wczesnych stadiach zaawansowania (nowotwór ograniczony do gruczołu), w porównaniu do 90% w USA.
4. Budżety samorządowe nie są w stanie udźwignąć finansowania populacyjnych programów badań skriningowych (dlatego tak ważne jest aby pacjent został wcześnie skierowany do urologa lub onkologa).
5. W ciągu ostatnich 10 lat nastąpił ogromny postęp w walce z rakiem, dzięki wprowadzeniu nowych terapii oraz dzięki akcjom profilaktycznym, które podnoszą świadomość zdrowotną społeczeństwa. Proces edukacji musi trwać cały czas i obejmować także młodszych mężczyzn i ich rodziny.
6. Obecnie jest coraz więcej leków stosowanych w terapiach celowanych, które pozwalają na wyhamowanie rozwoju choroby i przerzutów, a co za tym idzie przedłużają i poprawiają jakość życia pacjentów.
7. Podkreślenie korzyści zarówno dla lekarzy i pacjentów ze stosowania robota Da Vinci zamiast standardowych technik operacyjnych raka prostaty. W Polsce od 2010 r. jest jedno takie urządzenie (Wrocław).
8. Wydatki NFZ w kierunku leczenia gruczołu krokowego systematycznie rosną.
9. W przyszłości pojawią się nowe metody w leczeniu raka prostaty np. szczepionki, terapia genowa, immunoterapia.
„W Polsce rak gruczołu krokowego jest rozpoznawany rocznie u około 10 000 mężczyzn. Wydłużenie życia polskiej populacji spowoduje dalszy wzrost liczby zachorowań, która osiągnie około 15 000 w połowie obecnej dekady. Wzrostowi liczby zachorowań towarzyszy stabilizacja umieralności z powodu raka prostaty (obecnie – około 4000 zgonów rocznie), co jest – między innymi – wynikiem poprawy w zakresie wykrywalności oraz zwiększenia możliwości leczenia. Skuteczność leczenia – mierzona odsetkiem pięcioletniego przeżycia – wynosi obecnie w Polsce dla mężczyzn z rozpoznaniem ustalonym w latach 2003-2005 około 76% i jest o około 10 punktów procentowych wyższa w porównaniu do chorych, u których rak gruczołu krokowego został wykryty w latach 2000-2002” – komentuje prof. dr hab. n. med. Maciej Krzakowski, Konsultant Krajowy ds. Onkologii Klinicznej.
REKOMENDACJE I POSTULATY EKSPERTÓW ZAWARTE W RAPORCIE „PROSTATA NA LATA”:
1. Niezbędna jest zmiana powszechnego przekonania, że na raka prostaty chorują tylko starsi mężczyźni, a młodszych ta choroba nie dotyczy. Mężczyźni po 40-tym roku życia powinni myśleć o aktywnej profilaktyce nowotworu gruczołu krokowego.
2. Włączenie badania PSA do katalogu badań obowiązkowych, realizowanych
za pośrednictwem ośrodków medycyny pracy, finansowanych przez NFZ.
3. Konieczność częstszych konsultacji środowiska lekarzy i NFZ, w celu ustalania adekwatnego koszyka świadczeń refundowanych, tak aby pacjenci mogli korzystać
w pełni z dostępnych metod leczenia.
4. Apel do wszystkich placówek onkologicznych o rzetelne prowadzenie kart zgłaszania nowotworów. Pozwoli to w przyszłości ustalić rzeczywisty obraz zachorowalności
i umieralności na nowotwory w województwie.
5. Stworzenie specjalnych zespołów interdyscyplinarnych, które zajmowałyby się leczeniem nowotworu prostaty tzw. „Prostate Cancer Unit”. W skład takich zespołów wchodziliby m.in. urolog, onkolog kliniczny, radioterapeuta, radiolog, psycholog, pielęgniarki oraz osoby koordynujące.
6. Potrzeba zwiększenia środków na kampanie edukacyjne skierowane do mężczyzn.
7. Ostatnie lata obfitują w nowe terapie, które pozwalają na przedłużenie życia wielu chorym, sprawiają, że choroba nie musi stanowić szybkiego wyroku, ważne jest zatem, aby te terapie trafiały do refundacji.
8. Ból u pacjenta cierpiącego z powodu nowotworu musi być leczony wieloobjawowo.
Nie do przecenienia są takie zabiegi jak rehabilitacja czy psychoterapia.
W związku z wydłużaniem się średniej długości życia, podczas każdej z debat uczestniczący lekarze (onkolodzy, urolodzy, radioterapeuci, chirurdzy, psychoonkolodzy, lekarze rodzinni) alarmowali, że nowotwór prostaty staje się chorobą cywilizacyjną, która dotyka i będzie dotykać coraz większej grupy mężczyzn. Debaty zdrowotne „Prostata na lata” pozwoliły na stworzenie obrazu stanu profilaktyki leczenia nowotworu prostaty w Polsce. Z analizy wszystkich dyskusji wynika, że istnieją wspólne, kluczowe bariery i problemy w leczeniu systemowym. Jednocześnie pokazują jak duży postęp nastąpił w polskiej uro-onkologii, jak bardzo poszerzył się wachlarz dostępnych terapii, przy jednoczesnej konieczności dalszego rozwoju.
Warszawska debata była ostatnią z cyklu debat zorganizowanych przez Fundację „Wygrajmy Zdrowie” w ramach kampanii „Prostata na lata”. Podobnie jak poprzednie konferencje, które odbyły się we wszystkich województwach w kraju, stała się forum wymiany opinii między samorządowcami, pacjentami, przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i środowiska lekarskiego, dotyczących zwiększenia wykrywania i poprawy sytuacji pacjentów zmagających się z rakiem stercza.
„Eksperci z różnych województw zgodnie apelowali zarówno do mężczyzn, aby przełamywali swój wstyd i regularnie badali się pod kątem raka prostaty, jak i lekarzy rodzinnych, aby podczas wizyt rozmawiali o profilaktyce nowotworu gruczołu krokowego ze swoimi pacjentami. Podobnie uczestnicy debat byli zgodni, co do konieczności włączenia badania PSA do katalogu badań obowiązkowych, realizowanych za pośrednictwem ośrodków medycyny pracy, finansowanych przez NFZ. Często pojawiał się też postulat, aby regularne badania mężczyzn stały się elementem badań wykonywanych w ramach medycyny pracy” - komentuje Szymon Chrostowski, Prezes Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.
III edycja Rajdu Polski Kobiet zakończona!
Na zawodniczki oraz wszystkie Panie czekały badania profilaktyczne w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSW i w Centrum Onkologii w Warszawie, a także w mammobusie podstawionym przez Szpital IBIS - na zamówienie marki CASTROL, jak również bezpłatne badanie wzroku przygotowane przy współudziale Johnson & Johnson Vision Care. Rajdowe emocje i atrakcje programu III edycji towarzyszyły załogom od chwili startu, aż po metę w niedzielne popołudnie na ulicy Karowej w Warszawie. W imprezie wzięły udział, m.in.: Olga Bończyk, Beata Tadla, Karolina Szostak, Karolina Lampel-Czapka, Magda Stam, Katarzyna Jankowska, Ilona Adamska oraz Małgorzata Kosińska i Aleksandra Kujawa z zespołu RMF4rt. Panie wspierali znani sportowcy: Wojtek Chuchała, Kamil Butruk, Maciej Wisławski.
Tegoroczna edycja była wypełniona po brzegi atrakcjami. Impreza ruszyła w sobotni poranek w samym sercu stolicy, na ul. Karowej, by dać początek rajdowym zmaganiom. Po przejechaniu pierwszej próby sprawnościowej na Siekierkach uczestniczki udały się do szpitala MSW a następnie do Centrum Onkologii, gdzie przeszły badania profilaktyczne oraz szkolenie z zakresu badania piersi na przygotowanych fantomach.
- Podstawowym celem Rajdu jest zwrócenie uwagi na rosnące statystyki zachorowań na raka i uświadomienie potrzeby dbania o zdrowie. - powiedziała dr Krystyna Backiel, Prezes Zarządu Fundacji Teraz Kobiety, pomysłodawczyni i organizator Rajdu Polski Kobiet - Nasze uczestniczki po raz kolejny udowodniły, że doskonale radzą sobie za kierownicą nawet dużych samochodów terenowych.
Po zakończeniu wszystkich badań załogi wróciły na rajdową trasę, biegnącą przez Warszawę i okoliczne miejscowości m.in. Skierniewice, Nowe Miasto, Starą Wieś, Piekło, Niebo czy Chlewiska. Etapy Rajdu zostały wytyczone w sposób zapewniający każdej załodze emocjonujący acz bezpieczny przejazd obfitujący w możliwość nauczenia się nowych technik prowadzenia auta. Pierwszy dzień rajdowych zmagań zakończyła uroczysta kolacja w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki DOJO w Starej Wsi, gdzie na uczestniczki czekała m.in. lekcja nauki japońskiego prowadzona przez Megumi Osugi-Stepien oraz Renatę Wódkowską, przedstawicielki Ambasady Japonii, a jednocześnie uczestniczki Rajdu.
Drugi dzień to kolejne odcinki rajdowe i uroczyste zakończenie Rajdu na ul. Karowej w Warszawie.
Fani motoryzacji mogli obejrzeć pokazowe przejazdy dwóch kierowców rajdowych - Wojtka Chuchały i Kamila Butruka z udziałem uczestniczek. Wszystkie Panie mogły także przeprowadzić badanie mammograficzne w podstawionym przez firmę Castrol mammobusie. Natomiast w mobilnym gabinecie optometrycznym przygotowanym przy współudziale firmy Johnson & Johnson Vision Care producenta soczewek kontaktowych marki ACUVUE® czekały bezpłatne, wstępne badania wzroku.
- Rajd Polski Kobiet to świetna, integracyjna impreza, w której mam przyjemność uczestniczyć już od dwóch lat. To jedna z niewielu akcji, w której organizatorzy tak świetnie łączą zabawę z poważnym celem jakim jest profilaktyka nowotworowa. To przecież dla nas kobiet jest jednym z najważniejszych tematów, o którym nie wolno nikomu zapomnieć. Jestem przekonana, że takie inicjatywy mają sens, gdy pokazujemy, że dobrze się bawiąc, potrafimy mówić o chorobie, która stała się plagą ostatnich dekad. A także, że w ten sposób pokazujemy gdzie i w jaki sposób możemy zadbać o swoje zdrowie. Z uśmiechem razem z Beatą Tadlą wspominamy miniony weekend i z przyjemnością pojedziemy w rajdzie za rok! - powiedziała Olga Bończyk, uczestniczka Rajdu
Wyniki:
-I miejsce w klasyfikacji generalnej - załoga Nr 17 - Bożeńska Katarzyna, Stępień Justyna jadące Subaru Foresterem
II miejsce w klasyfikacji generalnej - załoga Nr 29 - Jankowska Katarzyna, Stam Magda jadące Subaru Foresterem
III miejsce w klasyfikacji generalnej - załoga Nr 28 - Szostak Karolina, Strecker Malwina jadące Audi Q5
Więcej informacji: rajd-polski-kobiet.pl oraz facebook.com/RajdPolskiKobiet.
Głównym organizatorem wydarzenia jest Fundacja Teraz Kobiety. Partnerem strategicznym i sponsorem III edycji Rajdu Polski Kobiet jest marka Castrol. Oficjalnym partnerem motoryzacyjnym Fundacji Teraz Kobiety i Rajdu Polski Kobiet została firma Subaru Import Polska. Pozostali Główni Partnerzy to: Mazda Motor Poland, VOLVO Auto Polska, Marka SONY, Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki DOJO, AM Art-Media Agencja PR oraz ATS Digital Studio DTP.
Imprezę wspierają stali Partnerzy Fundacji, m.in.: Iberia Motor Poland Company, Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, Szpital MSW w Warszawie, Białostockie Centrum Onkologii, Klinika Ginekologii USK w Białymstoku, Regionalne Centrum Krwiodawstwa
i Krwiolecznictwa w Warszawie, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
w Białymstoku, Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku i szpital IBIS, Johnson & Johnson Vision Care producent soczewek kontaktowych marki ACUVUE®, Krajowa Izba Gospodarcza, Szkoła Jazdy Subaru, SHOEI Premium Helmets, Golf Park Lipowy Most, POLBOT Kruszywa, NARZAN, Ambasada Japonii w Polsce, Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Już trzeci rok realizowana jest także partnerska współpraca z wieloma mediami o ogólnokrajowym
i lokalnym zasięgu, których liczba wciąż się powiększa.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Instytut Zdrowych Nóg przyjeżdża do Kraśnika i Starachowic
- To pierwszy tak szeroko zakrojony projekt badań profilaktycznych w Polsce. Lekarze z Instytutu Zdrowych Nóg przeprowadzą badania USG nóg praktycznie we wszystkich rejonach kraju, bo mobilna przychodnia odwiedzi w sumie aż 23 miasta – mówi Marzena Siemińska, dyrektor handlowy Hasco-Lek. Wrocławska firma farmaceutyczna jest partnerem akcji. – Pojawimy się w największych polskich aglomeracjach – w Warszawie, w Poznaniu i we Wrocławiu. Ale przede wszystkim odwiedzimy mniejsze miejscowości, w których pacjenci mają trudniejszy dostęp do bezpłatnych badań.
Instytut Zdrowych Nóg był już w Zgorzelcu, we Wrocławiu, a także w Żywcu i Oświęcimiu, Myszkowie i Olkuszu, Nowym Targu i Krośnie. Odwiedzi również mieszkańców Kraśnika, Starachowic, Kutna, Płońska, Warszawy, Pułtuska, Łomży, Ełku, Malborka, Chełmna, Inowrocławia, Darłowa, Stargardu Szczecińskiego, Poznania i Leszna. Akcja rozpoczęła się 25 maja i potrwa aż do 17 sierpnia.
W najbliższy weekend – 29 i 30 czerwca – miniprzychodnia stanie pod galerią handlową Londyn przy ul. Urzędowskiej 551 w Kraśniku (sobota) i pod centrum handlowym Carrefour przy ul. Krzosa 3 w Starachowicach (niedziela).
Miniprzychodnia, wyposażona w USG Dopplera, przyjmuje pacjentów w godzinach 10.00-18.00 – w specjalnie przygotowanym namiocie na pacjentów czekają lekarze, którzy przeprowadzają badania, na miejscu oceniają stan nóg i informują, czy i jakie leczenie należy kontynuować. Ilość osób, które mogą zostać przebadane jest jednak ograniczona i zależy od zainteresowania. Dla wszystkich oczekujących na badanie Instytut Zdrowych Nóg przygotował spotkanie z fizjoterapeutą, który odpowiada na pytania dotyczące przewlekłej niewydolności nóg.
piątek, 21 czerwca 2013
(Nie) łatwe leczenie uzależnień

czwartek, 20 czerwca 2013
Odpraw stres na wakacyjny urlop - postaw na Magvit B6!
Czy wiesz, że zapotrzebowanie na magnez to 300-350 mg tego pierwiastka dziennie? Jednym z jego zadań jest wspomaganie przekazywania impulsów nerwowych, co wpływa na prawidłową pracę nerwów i mięśni. Magnez uczestniczy także w procesach pozyskiwania i dostarczania energii do komórek i tkanek, zwłaszcza do bardzo wrażliwych na jego niedobór komórek nerwowych mózgu.
Magvit B₆ zapewnia uwalnianie magnezu w jelitach, zapewniając tym samym jego lepsze wchłanianie. Istotną kwestią jest to, że efektywność wchłaniania magnezu do krwi (o blisko 40%) poprawia obecność witaminy B6. Preparat zawiera dwie substancje czynne: jony magnezu i pirydoksynę (wit. B₆). Te dwa związki stanowią zgrany duet, dzięki czemu w optymalny sposób uzupełniają i wzmacniają swoje właściwości.
Magvit B6 , (48 mg + 5 mg), tabletki dojelitowe
Jedna tabletka zawiera: 48 mg jonów magnezu w postaci magnezu mleczanu dwuwodnego (Magnesii lactas) i 5 mg pirydoksyny chlorowodorku (Pyridoxini hydrochloridum).
Wskazaniem do podawania preparatu Magvit B₆ jest profilaktyka powikłań związanych z niedoborem magnezu i/lub witaminy B₆ oraz uzupełnienie stwierdzonych niedoborów tych związków w organizmie.
Profilaktycznie Magvit B6 zaleca się w stanach przewlekłego zmęczenia fizycznego i psychicznego, nadpobudliwości nerwowej, w sytuacjach wywołujących stres, depresjach, zaburzeniach snu, bólach mięśni, w zapobieganiu miażdżycy i zawałom serca.
Uzupełniająco w hipomagnezemii wywołanej nałogowym paleniem tytoniu i spożywaniem alkoholu; długotrwałym stosowaniem leków przeczyszczających, środków antykoncepcyjnych i niektórych preparatów moczopędnych oraz diurezą osmotyczną u cukrzyków w przebiegu przewlekłej hiperglikemii.
Wspomagająco Magvit B6 znalazł zastosowanie jako uzupełnienie leczenia chorób serca i układu krążenia, takich jak nadciśnienie tętnicze, zastoinowa niewydolność krążenia, zaburzenia rytmu serca; w terapii atonicznych skurczów mięśni i drętwienia kończyn, w stanach depresji nerwowej, a także podczas rekonwalescencji po złamaniach kości lub w kompleksowym leczeniu osteoporozy.
Dystrybutor: Angelini Pharma Polska Sp. z o.o.
Produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza – OTC
Sugerowana cena:
50 tab.: 16,6 zł
wtorek, 18 czerwca 2013
Laser w stomatologii
Dużo zdrowia, tato!

To niezaprzeczalnie główny bohater każdej serdecznej formułki.
Skąd tak duże przywiązanie do zdrowia naszych najbliższych? Jesteśmy krajem nie tylko niezwykle gościnnym, ale też ceniącym wartości związane z członkami naszych rodzin. Wspólne obiady, niedzielne spacery, częste spotkania podczas różnych uroczystości… Staramy się żyć blisko siebie na tyle, na ile jest to możliwe. Podkreślamy i pielęgnujemy utrzymywanie wzajemnego kontaktu, więzi… stale budujemy relacje.
Bezwarunkowo, niesłychanie silną jest ta łącząca nas z ojcem. To on daje nam poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia, motywuje do walki i wspiera w trudnych chwilach. I tutaj mamy odpowiedź na pytanie dotyczące zdrowia. Pragniemy go dla naszych najbliższych, życzymy z całego serca dla naszych ojców ze względu na niezwykle silną więź.
Zdrowie jest najcenniejszym darem, warto więc pomyśleć o odpowiednim podarunku, który je wspomoże i na długo posłuży. Na rynku dostępnych jest wiele skutecznych i jednocześnie efektownie opakowanych produktów prozdrowotnych, na przykład suplementów diety. Jednym z nich jest Alfa Aktiv, który dzięki zawartości szerokiej gamy witamin i minerałów oraz stosowaniu innowacyjnych technologii podczas produkcji, plasuje się na liście jednych z najbardziej pożądanych.
Wybierzmy zatem to, co najlepsze, składając przy tym życzenia klasyczne i piękne w swej prostocie: „Dużo zdrowia, tato!”.
Cena: 30 x 20ml/150zł (zestaw zawiera 30 buteleczek o pojemności 20ml)
Więcej informacji: www.alfanectar.eu
Produkt dostępny na: www.wiecejnizeko.pl
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Polska elektrokardiologia: postęp, wyzwania i problemy
Tak mówili eksperci podczas debaty zorganizowanej przez miesięcznik Rynek Zdrowia i Sekcję Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas XXIV Wiosennej Konferencji POLSTIM 2013 (Wrocław, 12-15 czerwca).
Dr hab. Przemysław Mitkowski, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca PTK przytoczył dane, świadczące o tym, iż procedury elektroterapeutyczne stosowane w leczeniu zaburzeń rytmu serca są w naszym kraju wyceniane znacznie niżej w innych krajach Unii Europejskiej.
- Od 2010 roku refundowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia implantacji kardiowerterów-defibrylatorów (ICD) zostało zmniejszone o 25 proc. Wartość naszej refundacji stanowi obecnie np. tylko 39 proc. wyceny tej procedury w Niemczech. W przypadku defibrylatorów z funkcją resynchronizacji (CRT) nasza zakres naszej refundacji w porównaniu do szwajcarskiej wynosi zaledwie 17 proc. - podawał przykłady doc. Przemysław Mitkowski.
Argumentował, że system rozliczania świadczeń przez NFZ w ramach jednorodnych grup pacjentów preferuje najprostsze technologie w elektroterapii, znacznie ograniczając lekarzom i pacjentom korzystanie z najnowszych rozwiązań w tym zakresie. - Do zastosowania nowoczesnego urządzenia placówka musi dopłacać 2-5 tys. zł. Technologie, zwiększające bezpieczeństwo i komfort pacjentów są więc dla naszych ośrodków deficytowe - powiedział doc. Mitkowski.
Wymienił też liczne korzyści - nie tylko medyczne, ale równie ekonomiczne - płynące z implantowania kardiowerterów-defibrylatorów najnowszej generacji. Za sprawą specjalnych elektrod urządzenie ma mniejsze wymiary, a zwiększona żywotność baterii pozwala rzadziej wymieniać i reimplantować urządzenia. Zdalne programowanie i monitorowanie pracy ICD ogranicza liczbę wizyt kontrolnych w poradniach. Odległe koszty terapii ulegają redukcji dzięki zmniejszeniu liczby powikłań i ponownych hospitalizacji.
- Elektroterapia jest dziedziną rozwijająca się bardzo dynamicznie. W ciągu ostatnich 4-5 lat zdecydowanie, bo prawie trzykrotnie, wzrosła liczba zabiegów, przede wszystkim ablacji oraz wszczepiania kardiowerterów-defibrylatorów - powiedział prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii.
- To duży wysiłek finansowy dla NFZ, ale z drugiej strony wyceny tych świadczeń pozostają znacznie niższe wobec innych krajów europejskich. Istotne jest to, abyśmy otrzymali jasny przekaz od decydentów, jakimi środkami na kardiologię możemy dysponować, aby w miarę możliwości nadążać za postępem technologicznym. Ważne jest, jak będzie wyglądała dystrybucja tych środków. Tym bardziej, że czeka nas dyskusja nad zmianami w koszyku świadczeń gwarantowanych - podkreślił prof. Opolski.
Zaznaczył, iż kardiolodzy powinni uczestniczyć w tworzeniu ekspertyz służących określeniu wysokości publicznego finansowania nakładów tej dziedziny: - Z obecnej puli środków na ogólną kardiologię, należy wyodrębnić kwotę przeznaczoną na elektroterapię - dodał prof. Opolski.
Prof. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przypomniała, iż niedawno ukazały się kolejne wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące postępowania w niewydolności serca i stosowania urządzeń wszczepialnych.
- Kardiowertery-defibrylatory są wszczepiane w dwóch wskazaniach. Po pierwsze w prewencji wtórnej, czyli u osób, która mają za sobą zdarzenie związane z groźnymi zaburzeniami rytmu serca. Drugie wskazanie dotyczy prewencji pierwotnej - w przypadkach, kiedy spodziewamy się, że takie zagrożenie wystąpi, np. u osób po ostrym zespole wieńcowym czy pacjentów z niewydolnością serca - wyjaśniła prof. Janina Stępińska.
Prezes PTK wskazała ponadto, że mamy wystarczającą liczbę ośrodków elektroterapii, jednak brakuje specjalistów i potencjał tych placówek nie jest w pełni wykorzystywany.
- Cieszymy się, że rośnie liczba pacjentów kardiologicznych z implantowanymi urządzeniami. Rodzi to jednak problem zapewnienia im dalszej wysokospecjalistycznej opieki - mówił prof. Zbigniew Kalarus, kierownik Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii SUM, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Profesor podkreślał, że leczenie tych pacjentów nie kończy się w chwili wszczepieniu urządzenia. - Wymagają oni opieki w poradniach specjalistycznych, najlepiej w tych samych ośrodkach, w których wykonano zabieg. Wszczepione urządzenia muszą być systematycznie kontrolowane. Nierzadko bowiem trzeba je wymieniać, np. wskutek wyczerpania baterii, czy wystąpienia powikłań - wyliczał prof. Kalarus. Dodał, że odnosi wrażenie, iż nie wszędzie taki system opieki nad pacjentami funkcjonuje w odpowiedni sposób.
Debatę ekspercką zorganizował miesięcznik Rynek Zdrowia i Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas XXIV Wiosennej Konferencji POLSTIM 2013 (Wrocław, 12-15 czerwca). Celem dyskusji było przybliżenie opinii publicznej głównych problemów elektroterapii w Polsce.
###
Informacje o Grupie PTWP SA:
Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości powstało w Katowicach w 1995r. Grupa PTWP SA jest wydawcą m.in.: Miesięcznika Gospodarczego Nowy Przemysł, czasopisma Rynek Spożywczy, miesięcznika Rynek Zdrowia i miesięcznika Farmer oraz organizatorem spotkań biznesowych, konferencji i szkoleń, na czele z Europejskim Kongresem Gospodarczym - European Economic Congress (EEC) - jedną z najbardziej prestiżowych imprez odbywających się w Europie Centralnej.
Grupa PTWP SA posiada 70 proc. udziałów w PTWP-ONLINE Sp. z o.o., do której należą branżowe portale m.in.: wnp.pl, propertynews.pl, rynekzdrowia.pl, portalspozywczy.pl, dlahandlu.pl, rynekaptek.pl, portalsamorzadowy.pl, farmer.pl oraz serwis gieldarolna.pl.
Zapraszamy na stronę www.ptwp.pl.
Mumie i ich choroby
środa, 12 czerwca 2013
Jak „działa” alergia?
wtorek, 11 czerwca 2013
Hemoroidy - wstydliwy problem. Jak sobie z nimi radzić?
Na dzień dzisiejszy do wyboru mamy szereg metod – od domowych, poprzez te dostępne w aptekach, na zabiegach operacyjnych kończąc.
Nazywa się je również żylakami odbytu lub guzkami krwawniczymi. To nic innego jak poszerzone, często nabrzmiałe żyły splotu odbytniczego. Klasycznie dzielimy hemoroidy na dwa rodzaje – zewnętrzne i wewnętrzne. Wewnętrzne znajdują się powyżej linii grzbietowej, w dolnej części prostownicy, wykazują większą skłonność do krwawienia, ale równocześnie są mniej bolesne. Hemoroidy zewnętrzne umiejscowione są poniżej linii grzbietowej, są bardziej dokuczliwe i mogą powodować ból podczas siedzenia.
Nie zawsze mamy wpływ na ich powstanie, gdyż mogą być one w pewnym stopniu dziedziczne. Dlatego też, gdy nasi rodzice lub dziadkowie mieli problemy z hemoroidami, musimy być czujni i obserwować nasz organizm. Poza dziedzicznymi, do głównych przyczyn powstawania hemoroidów należą:
- brak aktywności fizycznej;
- praca siedząca lub wymagająca wielogodzinnego stania;
- nawracające zaparcia i problemy z wypróżnianiem;
- częste spożywanie alkoholu;
- spożywanie ostrych potraw;
- podrażnienie jelita prostego i odbytu na skutek ostrej biegunki;
- mechaniczne rozciągnięcie zwieracza podczas seksu analnego;
- zablokowanie przepływu krwi u kobiet w ciąży;
- uprawianie zbyt obciążających sportów i ciężka praca fizyczna (utrata elastyczności ścianek żylnych).
Co jednak robić gdy hemoroidy już się pojawią? Przede wszystkim wizyta u lekarza proktologa, gdyż objawy wskazujące żylaki odbytu mogą być również symptomem wielu poważniejszych schorzeń (np. nowotworu). Problem jest znany ludzkości od wieków, istnieje więc także szereg domowych sposobów łagodzących objawy choroby. Wśród nich wymienić należy przede wszystkim kompresy z wyciągów ziołowych (cebula lub czosnek), które złagodzą świąd i pieczenie. Innym skutecznym działaniem będą nasiadówki w zimnej wodzie, do której dodać można otręby lub drożdże, a także nasiadówki w wodzie z dodatkiem odwaru z kory dębu, szałwii lub oczaru wirginijskiego. Jednym z ważniejszych kroków jakie możemy podjąć sami, będzie jednak zmiana diety – powinniśmy spożywać produkty bogate w błonnik, pić dużo wody, korzystny wpływ mieć również będzie picie naparu z pokrzyw, jagód, skrzypu polnego, soku z marchwi, szpinaku i czarnych porzeczek. Powinniśmy także znacznie ograniczyć picie alkoholu i spożywanie pikantnych potraw.
Metody domowe, nie zawsze jednak będą w stanie zapewnić nam ulgę w odczuwanych dolegliwościach. Warto więc sięgnąć po lek z oferty środków farmakologicznych. Przeważnie są one dostępne bez recepty i możemy wybierać w szerokiej gamie maści lub czopków. Mają one działanie miejscowo znieczulające, łagodzą świąd i pieczenie. Wielu pacjentów wybiera lek w postaci czopków doodbytniczych, których substancje czynne wykazują działanie rozkurczowe, zmniejszające obrzęk, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Należy jednak pamiętać, że środków tych nie można stosować w nieskończoność, mogą być jedynie uzupełnieniem leczenia zaordynowanego przez lekarza specjalistę. Jednym z niezwykle skutecznych leków jest wprowadzony przez Angelini Pharma Ruskorex, występujący w postaci maści i czopków, dostosowanym do potrzeb pacjenta. Jego składniki aktywne – ruskogenina i chlorowodorek tetrakainy, zapewniają kompleksowe leczenie dolegliwości związanych z hemoroidami.
Gdy jednak zawiedzie kuracja farmakologiczna, musimy sięgnąć po bardziej zaawansowane środki. Zamiast leków można wybrać instrumentalną technikę leczenia, która nie jest tak inwazyjna, daje bardziej zadowalające efekty niż zwykła terapia zachowawcza (metody domowe, leki), ale niestety jest obarczona sporym ryzykiem powikłań po zabiegowych. Do metod instrumentalnych należą skleroterapia, krioterapia i zakładanie gumowych podwiązek na podstawę hemoroidu.
Ponad to, jest kilka rodzajów metody operacyjnej; tradycyjna opiera się na wycięciu chorych hemoroidów. Inną metodą jest operacja sposobem Longo, która polega na odcięciu dopływu krwi do hemoroidów. Trzecią i ostatnią metodą operacyjnego leczenia hemoroidów jest DGHAL, która polega na podwiązaniu tętnic dostarczających krew do zmian chorobowych, co skutkuje ich niedokrwieniem i stopniowym zanikaniem. Zabiegi operacyjne dają najlepsze efekty, są stosunkowo proste i bezpieczne, czasem jednak mogą wystąpić powikłania, takie jak ból pooperacyjny.
Domowe metody na hemoroidy mogą okazać się bardzo skuteczne, niestety jedynie w początkowych stadiach choroby. Należy pamiętać, aby zaraz po zaobserwowaniu pierwszych niepokojących objawów niezwłocznie udać się do lekarza specjalisty. W przypadku bardziej rozwiniętych dolegliwości można stosować odpowiednią kurację farmakologiczną, a gdy i to okaże się niewystarczające, należy poddać się zabiegowi bądź operacji.
Dossier:
1. NAZWA WŁASNA PRODUKTU LECZNICZEGO
RUSKOREX, (10 mg + 10 mg)/g, maść,
RUSKOREX, (25 mg+25 mg)/2 g, czopki
2. SKŁAD JAKOŚCIOWY I ILOŚCIOWY SUBSTANCJI CZYNNYCH
Jeden gram maści zawiera: 10 mg ruskogeniny (Ruscogenin) i 10 mg tetrakainy chlorowodorku (Tetracainum hydrochloridum)
Jeden czopek zawiera: 0,025 g ruskogenin (Ruscogenin) i 0,025 g tetrakainy chlorowodorku (Tetracainum hydrochloridum)
3. POSTAĆ FARMACEUTYCZNA
Maść lub czopki
4. WSKAZANIA DO STOSOWANIA
Objawy bólu i świądu w okolicy odbytu, stany zapalne błony śluzowej odbytnicy, zapalenie zakrzepowe guzków krwawniczych, łagodzenie świądu odbytu występującego z innych przyczyn.
Leczenie uzupełniające po zabiegach chirurgicznych przetok okołoodbytniczych i guzków krwawniczych.
5. PRZECIWWSKAZANIA
Nadwrażliwość na ruskogeninę, tetrakainę lub którąkolwiek substancję pomocniczą.
6. PODMIOT ODPOWIEDZIALNY
Angelini Pharma Polska Sp. z o.o.
ul Podleśna 83
05-552 Łazy
tel.: (22)7028200, fax: (22) 7028202
Produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza – OTC