środa, 31 lipca 2013

VitaBox - Owocowe uderzenie witamin

A wystarczy urozmaicić naszą dietę oraz wzbogacić  ją preparatem wielowitaminowym i niedobory znikną. Jeśli chcesz zachować zdrowie i kondycję oraz wzmocnić odporność organizmu, stosuj przy okazji zdrowego odżywiania preparat wielowitaminowy, np. wzbogacony nową, owocową formułą VitaBox firmy BioGarden. To jedyny na rynku preparat wielowitaminowy zawierający oprócz niezbędnych witamin i minerałów także ekstrakt z 6 owoców: jabłka, truskawki, pomarańczy, żurawiny, dzikiej jagody oraz pestek winogron.

Witaminy i minerały – nie są wytwarzane przez nasz organizm, ale niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania. Są konieczne dla wzrostu i rozwoju organizmu oraz prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych. Ich działanie biologiczne jest widoczne już przy bardzo małych stężeniach. Długotrwały niedobór którejś z witamin powoduje hipowitaminozę, a jej brak – awitaminozę. Już niewielkie niedobory mogą prowadzić do różnych chorób cywilizacyjnych – np. nadciśnienia, cukrzycy, otyłości, zaparć.

Nawet dobrze zbilansowana dieta nie zapewnia często właściwej, dziennej porcji witamin i minerałów. Zwłaszcza, kiedy żyjemy w biegu, w stresie, nieregularnie spożywamy posiłki i stosujemy używki wypłukujące witaminy i minerały z naszego organizmu. Wtedy warto wspomóc dietę preparatem uzupełniającym niedobory tych związków.

Firma BioGarden wprowadziła właśnie na rynek preparat VitaBox – to zestaw witamin i minerałów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. VitaBox zawiera wapń, magnez, witaminę C, A, niacynę (wit. PP), witaminę E, żelazo, cynk, witaminy B2, B5 (kwas pantotenowy), B6, B1, B12, miedź, biotynę (wit. H).

Jako jedyny na rynku preparat multiwitaminowy wzbogacony został ekstraktem z 6 owoców: jabłka, truskawki, pomarańczy, żurawiny, dzikiej jagody oraz pestek winogron.

Przyjmowanie jednej kapsułki dziennie pomaga wzmocnić organizm, zachować zdrowie i odporność. Regularne stosowanie przynosi zmniejszenie uczucia zmęczenia, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego i przyczynia się do zachowania zdrowych włosów i skory. Wspomaganie diety preparatem VitaBox jest istotne szczególnie dla osób przeciążonych pracą, dużym wysiłkiem fizycznym, o obniżonej odporności i odczuwających sezonowe zmęczenie.

Należy przyjmować 1 kapsułkę preparatu VitaBox dziennie, obficie popijając wodą. Preparat jest dostępny bez recepty w aptekach. Jedno opakowanie zawiera 40 tabletek i kosztuje około 25 złotych.

Nie patyczkuj się z woskowiną

Nie patyczkuj się z woskowiną

Woskowina ma działanie ochronne. Pokrywa przewód słuchowy i zmniejsza ryzyko uszkodzeń i stanów zapalnych. Jeżeli ucho jest zdrowe, wypływa z niego sama, a wtedy wystarczy usunąć ją z zewnętrznej część małżowiny usznej zwilżoną chusteczką higieniczną albo dłońmi.
Wystarczy jednak lekka infekcja dróg oddechowych albo niewłaściwie prowadzona higiena uszu, żeby woskowina zaczęła gromadzić się w przewodzie słuchowym i twardnieć. W efekcie możemy zacząć gorzej słyszeć, a nawet odczuwać ból. Aby nie dopuścić do dalszych komplikacji, trzeba jak najszybciej nagromadzoną woskowinę usunąć z ucha. Nie wystarczy jednak już sam mycie zewnętrznej części ani nawet płukanie uszu wodą. Konieczne będzie rozpuszczenie woskowiny odpowiednim preparatem jakim jest A-cerumen SPRAY.
                                                                                                                                                            A-cerumen SPRAY to nowoczesny preparat przeznaczony do higieny uszu.  Pomaga w usuwaniu złogów woskowiny oraz zapobiega jej ponownemu gromadzeniu się. Jego regularne używanie jest gwarancją prawidłowej higieny ucha - wystarczy 1 aplikacja do każdego ucha 2 razy w tygodniu. Forma sprayu to rozwiązanie wygodne w użyciu, a także pozwalające na precyzyjną i łatwą aplikację.  A-cerumen SPRAY zawiera unikatowe połączenie substancji czynnych – surfaktantów, które zmniejszając napięcie powierzchniowe złogów woskowinowych, pozwalają na skuteczne, bezpieczne i szybkie usunięcie woskowiny. Preparat jest zarazem prosty
i łagodny w użyciu, może bezpiecznie służyć regularnej higienie uszu dzieci i dorosłych.

Preparat A-cerumen SPRAY:
- pomaga w usuwaniu złogów woskowiny
- zapobiega ponownemu gromadzeniu się woskowiny
- rozpuszcza również korki woskowe                   
- higieniczny w użyciu – nasadka można zdjąć i umyć

Badanie porównawcze pokazuje, że A-cerumen najszybciej z dostępnych preparatów rozpuszcza korek woskowinowy1.

A-cerumen to:


BEZ PIECZEŃSTWO do stosowania już od 30 miesiąca życia
TRWAŁY EFEKT  zapobiega wtórnemu tworzeniu się złogów woskowinowych
SZYBKOŚĆ   potwierdzona w badaniach szybkość działania


A-cerumen jest dostępny w aptekach, bez recepty.
Opakowanie : spray 40 ml
Cena: ok. 30 zł
Wytwórca: Laboratoires Gilbert, 14204 Hérouville Saint-Clair FRANCJA
Dystrybutor: Nepentes Pharma Sp. z o.o.


W linii A-cerumen dostępny jest również A-cerumen AMPUŁKI:
* Kontrola stosowania – 4 osobne ampułki
* Dostosowany do potrzeb – jednorazowa duża dawka: ? ampułki na ucho
* Wygodny w użyciu – ampułkę można łatwo ogrzać w rękach
Cena: ok. 15 zł/ opak. 4 ampułki x 2 ml
Wytwórca: Laboratoires Gilbert, 14204 Hérouville Saint-Clair - FRANCJA                                                                         
Dystrybutor: Nepentes Pharma Sp. z o.o.

1 Rapiejko P., Jurkiewicz D. Ocena skuteczności in vitro wybranych preparatów do oczyszczania przewodu słuchowego z woszczku. Alergoprofil 2011;7(2):2-15

Alergik a bezpieczeństwo na drodze


Co za tym idzie, wielu alergików, siada z kierownicą podczas największego nasilenia objawów alergicznego nieżytu nosa. Nieleczona alergia lub niektóre leki antyhistaminowe mogą powodować nadmierną senność1.

Szacuje się, że alergiczny nieżyt nosa to choroba, która dotyka około 20% populacji a liczba ta, uwarunkowana czynnikami genetycznymi i środowiskowymi, systematycznie wzrasta1. Niektóre leki przeciwhistaminowe stosowane w leczeniu alergii mogą powodować senność oraz znużenie, zaburzenie oceny odległości, zaburzenia widzenia, czy zawroty głowy2.Pamiętajmy także, iż nieleczenie tej choroby, może powodować podobne objawy czyli uspokojenie i senność1. Alergicy nie powinni więc zaniedbywać swojej choroby, ale leczyć się w sposób świadomy, sięgając po substancje, które tłumią objawy alergiczne a jednocześnie nie wykazują negatywnego wpływu na centralny układ nerwowy1.

Dla kierowcy leki jak alkohol

Raporty o poziomie bezpieczeństwa na drogach jako najważniejszą przyczynę wypadków wskazują czynnik ludzki. Kierowcy powodują wypadki, lekceważąc przepisy ruchu drogowego dotyczące przede wszystkim prędkości jazdy, spożywania alkoholu lub podobnie działających środków (do których możemy zaliczyć niektóre leki)2. Jak pokazują statystyki dotyczące możliwego niekorzystnego wpływu leków na sprawność psychofizyczną osób siedzących za kierownicą, nawet do 20% wypadków drogowych może być powodowanych przez kierowców przyjmujących leki ograniczające zdolność do prowadzenia pojazdów3. Chodzi głównie o spowolnienie psychomotoryczne, zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej, sedację i zaburzenia koncentracji. Opisywane jest też osłabienie mechanizmów przetwarzania informacji4. Nie chodzi więc tylko o leki psychotropowe, ale również o niekorzystny wpływ środków na funkcje ośrodkowego układu nerwowego, w szczególności leków przeciwhistaminowych. Zakres działania tych środków, szczególnie I generacji5, czyli takich jak hydroksyzyna, jest bardzo szeroki - poza receptorami histaminowymi blokują również inne, ważne receptory w mózgu, które odpowiadają m.in. za szybkość reakcji czy koncentrację.

Za jedną z ważniejszych przyczyn wypadków drogowych uznaje się wzmożenie senności na skutek przyjmowania leków. Potwierdzają to statystyki.

Jak wynika z badań epidemiologicznych, wypadki drogowe spowodowane nadmierną sennością są nieporównywalnie bardziej groźne i kosztowne niż wszystkie inne6. Zwiększenie zagrożenia z powodu senności w dużej mierze jest skutkiem opóźnienia reakcji hamowania, przez co wyraźnie maleje szansa uniknięcia zderzenia. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo ruchu drogowego, nadmierna senność powodowana przez leki jest porównywana do stanu upojenia alkoholowego - pod względem liczby rannych i zabitych wypadki spowodowane sennością kierowcy dorównują wypadkom spowodowanym przez nietrzeźwych kierujących7. Problem nieodpowiedniego stosowania leków dotyczy głownie kierowców zawodowych, którzy pokonują długie dystanse. Badanie przeprowadzone na 593 przedstawicielach tego zawodu w Australii wykazało, iż ponad połowa z nich zgłaszała zapadanie w drzemkę podczas jazdy. Ponad 30% kierowców z grupy badanej przyjmowało leki przeciwhistaminowe, które były przyczyną senności lub znużenia8. W badaniu holenderskim przeprowadzonym na grupie 993 sprawców wypadków drogowych, aż u 70% badanych stwierdzono obecność substancji występujących w środkach uspokajających i przeciwpadaczkowych oraz leków przeciwhistaminowych I generacji9 we krwi pobranej bezpośrednio po wypadku.

Dzień po

Co ważne, w przypadku leków antyhistaminowych objawy sedacji mogą wystąpić nawet dnia następnego. Szczególnym zagrożeniem mogą być preparaty zawierające połączenie paracetamolu
i leku przeciwhistaminowego, które wywołuje sedację mogącą występować także w następnym dniu po zażyciu leku2. Leki dostępne bez recepty, często uznawane za całkowicie bezpieczne, mogą upośledzać zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów. Leki przeciwhistaminowe, szczególnie popularne środki I generacji, a także niektóre II generacji jak cetyryzyna, mogą spowodować zaburzenia widzenia oraz widzenie nieostre2 m.in. poprzez działanie nie tylko na receptory histaminowe, ale także na receptory innego typu. Na wydłużenie negatywnego aspektu działania niektórych leków przeciwhistaminowych (w tym cetyryzyny, chlorfeniraminy, loratadyny) ma wpływ fakt, iż są metabolizowane w wątrobie przy udziale specjalnych enzymów. Jednoczesne przyjmowanie innych leków, które hamują aktywność tych enzymów, wydłuży działanie antyhistaminików a co za tym idzie,  wydłuży czas ograniczenia zdolności do bezpiecznego prowadzenia pojazdów2

Świadome leczenie

Dlatego przy wyborze leku przeciwhistaminowego należy kierować się nie tylko skutecznością, ale również ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych i niekorzystnych interakcji leków. Nie wszystkie leki przeciwhistaminowe w równym stopniu przechodzą przez barierę krew-mózg. Leki przeciwhistaminowe II generacji, w których osiągnięto zmniejszenie wywoływania senności i otępienia w porównaniu do leków I generacji, słabo, bądź wcale nie przenikają przez barierę krew-mózg i dzięki temu wiążą się z niewielkim ryzykiem działania sedatywnego2.  Dotyczy to szczególnie feksofenadyny, która może być stosowana nawet przez pilotów10,11 a doświadczenie

kliniczne potwierdza, iż jest to najbardziej bezpieczny antyhistaminik polecany pacjentom z grup dużego ryzyka zawodowego, czyli również kierowcom1.

Nie śpij, sięgnij po pomoc

Allegra® to jedyny lek antyhistaminowy dostępny bez recepty, który zawiera feksofenadynę12, substancję aktywną zapewniającą szybkość działania bez efektu senności13
i utraty koncentracji13. Dzięki temu bez większych obaw o bezpieczeństwo własne
i najbliższych oraz niską efektywność w pracy możemy cieszyć się dobrodziejstwem wiosennych dni.

Allegra®13
• Działa 24 godziny
• Działa na wszystkie najważniejsze objawy sezonowego alergicznego nieżytu nosa
• Działa szybko, już w godzinę od zażycia

Allegra® to lek, bez efektu sedacji13  
Feksofenadyna1,14
* Nie powoduje senności13
* Nie upośledza koncentracji
* Nie opóźnia czasu reakcji
* Nie zaburza pamięci i uwagi
* Nie obniża zdolności nauki
Allegra® 120 mg to lek dostępny bez recepty
Rekomendowana cena detaliczna - opakowanie 10 tabl.: 15 PLN

Allegra®, 120 mg, tabletki powlekane. Każda tabletka zawiera 120 mg feksofenadyny chlorowodorku, co odpowiada 112 mg feksofenadyny. Wskazania do stosowania: Leczenie objawowe sezonowego alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa. Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą.
Na podstawie: ChPL leku Allegra 120 mg, zatwierdzonego 26.08.2011.
Podmiot odpowiedzialny: Sanofi-Aventis Deutschland GmbH, Brüningstrasse 50, D- 65926 Frankfurt nad Menem, Niemcy 
Pozwolenie na dopuszczenie do obrotu wydane przez Ministra Zdrowia nr: 4195.
Informacji w Polsce udziela: Sanofi-Aventis Sp. z o.o., ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa, tel. (22) 2800000.

W celu identyfikacji wrażliwych osób, u których występuje nietypowa reakcja na leki, zaleca się sprawdzenie indywidualnej reakcji na produkt  zanim pacjent będzie prowadził pojazd lub wykonywał skomplikowane zadania.

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie, oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.    PL.FEX.13.02.01

1 Zawisza E. Dobre i złe leki antyhistaminowe. Alergia. 2009, 3: 25-27
2 Jarosław Woroń, Grzegorz Porębski, Krzysztof Dymura . Leki przeciwhistaminowe a prowadzenie pojazdów "TERAPIA" nr 5 (257), MAJ 2011, Strona 7-10
3 Woroń J. ZA 1. Engelman H.M., Douglas J.N.: Sleep, driving and the workplace. Clinical Medicine 2005, 5: 113–117
4 Woroń J. ZA: Janicak P.G.: Handbook of Psychopharmacotherapy. Philadelphia, Lippincot Williams&Wilkins, 1999
5 Woroń J. ZA: 5. Philip P.: Sleepiness of Occupational Drivers. Industrial Heath 2005, 43: 30–33
6 Woroń J. ZA: 4. Horne J.A., Reyner L.A.: Sleep related vehicle accident. BMJ 1995, 310: 565–567
7 Woroń J. ZA: Hack M.A., Choi S.J., Davies R.J. i wsp.: Comparison of the effects of sleep deprivation, alcohol and obstructive sleep apnea on simulated steering performance. Respir Med 2001, 95: 594–601
8 Woroń J. ZA: McCartt A.T., Rohrbaugh J.W., Hammer M.C. i wsp.: Factors associated with falling asleep at the wheel among long-distance truck drivers. Accid Anal Prev 2000, 32: 493–504
9 Smink B.E., Ruiter B., Lusthof K.J. i wsp.: Drug use and the severity of a traffic accident. Accident Analysis and Prevention 2005, 37: 427–433
10 Wytyczne Federalnej Agencji do Spraw Lotniczych, http://www.faa.gov/about/office_org/headquarters_offices/avs/offices/aam/ame/guide/
app_process/exam_tech/item35/amd/allergies
Vacchiano C. et al., Ann Allergy Asthma Immunol, 2006 Jan; 96(1): Abs P129; Bower EA et al. Aviation, Space, and Environmental Medicine February 2003 • Vol. 74, No. 2;Vacchiano, Charles; Moore, Jeffrey; Rice, George M.; Crawley, Gary. Aviation, Space, and Environmental Medicine, August 2008 Volume 79, Number 8, , pp. 754-760;
Nicholson AN, Stone BM, Turner C, Mills SL. Aviat Space Environ Med. 2000 Jan;71(1):2-6.
11 Zawisza E. Dobre i złe leki antyhistaminowe. Alergia. 2009, 3: 25-27
12 http://bil.aptek.pl/servlet/leki/search?ofs=0 data wejścia 24.01.2013
13 ChPL leku Allegra 120 mg, zatwierdzona 26.08.2011.
14 Jutel M. Alergia 2007;1:9-11; Simons FER at al.J Allergy Clin Immunol 2011 Dec;128(6):1139-1150.e4. Epub 2011 Oct 27,

Konkurs "Oczy szeroko otwarte na świat!"

Konkurs "Oczy szeroko otwarte na świat!"

Plan konkursowej podróży

Prześlij zdjęcie swojego autorstwa z dowolnego zakątka świata z komentarzem zawierającym hasło „Zobacz więcej...” na adres konkurs@lexum.pl lub opublikuj na naszej osi czasu.


Cel podróży

Do wygrania bezpłatna wizyta kwalifikacyjna do zabiegu refrakcji oraz rabat w wysokości 20% na sam zabieg.


Eksperci dobrego widzenia

Klinika Okulistyczna LEXUM jest częścią międzynarodowej Grupy Optegra, europejskiej sieci ośrodków okulistycznych. Oferuje Pacjentom pełny zakres usług okulistycznych: diagnostykę, terapię zachowawczą oraz najnowocześniejsze zabiegi okulistyczne z zakresu chirurgii jednego dnia.


Zobacz więcej:

https://www.facebook.com/pages/Zobacz-wi%C4%99cej/252172668258554?id=252172668258554&sk=app_221460014534454

Plastry zdrowia

Plastry zdrowiaKinesiotaping to dla większości z nas określenie nowe i do tej pory niespotykane. Jednak niech nie mylą nas pozory, ponieważ z tą metodą fizjoterapii zetknęliśmy się praktycznie wszyscy przy oglądaniu transmisji piłkarskich rozgrywek czy też lekkoatletycznych zawodów. Prawdopodobnie nie umknęli naszej uwadze zawodnicy oklejeni różnokolorowymi taśmami. Nie są to jednak ozdoby, lecz widoczny efekt plastrowania dynamicznego – czyli właśnie kinesiotapingu, nowoczesnej i naturalnej metody fizjoterapeutycznej.

Naturalna metoda samoleczenia

Nazwa kinesiotaping jest zbitką słów kinezjologia (kinesiology - nauka o ruchu) oraz taping, co w języku angielskim oznacza oklejanie taśmą. W praktycznym zastosowaniu jest metodą terapeutyczną polegającą na aplikowaniu na ciało, w ściśle określony sposób, nierozciągliwej lub elastycznej taśmy w postaci wyciętych przez terapeutę plastrów. Zastosowanie znajduje ona nie tylko w medycynie sportowej w przypadku wystąpienia kontuzji lub przeciążenia – wykorzystuje się ją także szeroko w ortopedii i rehabilitacji. Kinesiotaping został opracowany na początku lat 70. ubiegłego wieku przez japońskiego chiropraktyka dr Kenzo Kasego, przewodniczącego Stowarzyszenia Kinesiotapingu Narodowej Szkoły Chiropraktyków w Japonii, absolwenta m.in. Uniwersytetu w Meiji.

- Opracowując nową metodę rehabilitacji, doktor Kase korzystał z doświadczeń medycyny zachodniej i dalekowschodniej – mówi Marcin Kosowski, dyplomowany fizjoterapeuta z gabinetu RehaFit we Wrocławiu. - Jego głównym celem było połączenie klasycznej fizjoterapii, polegającej na fizycznym oddziaływaniu na organizm, z naturalnymi procesami samoleczenia organizmu. A punktem wyjścia miała być skóra i mięśnie, a także stawy i układ limfatyczny. Ponieważ w przypadku tradycyjnych metod rehabilitacji pozytywne efekty działania fizjoterapeutycznego często znikają wraz z upływem czasu, doktor Kase założył, że jego terapia będzie oddziaływała na pacjenta nie tylko w czasie wizyty w gabinecie zabiegowym, ale również po zakończeniu sesji.

Realizacja tej idei wymagała w praktyce stworzenia nowych materiałów rehabilitacyjnych. Owocem wieloletnich badań była taśma o nazwie Kinesio Tex, która spełniała założenia i oczekiwania Kenzo Kasego.

Jak działa oklejanie dynamiczne?

Działanie kinesiotapingu opiera się na uregulowaniu napięcia mięśniowego  w miejscu aplikacji taśmy. Wpływa przez to na zwiększenie zakresu ruchu mięśni oraz ich siły. Naklejanie plastrów powoduje, że skóra jest delikatnie naciągana, co jednocześnie zwiększa przestrzeń pomiędzy skórą właściwą a powięzią - błoną osłaniającą mięśnie i grupy mięśni. Dzięki temu usprawnia się praca układu limfatycznego: zwiększa się ilość i prędkość przepływającej limfy, usuwane są zastoiny, zmniejszają się stany zapalne oraz dochodzi do redukcji podskórnych krwiaków. Poprawa mikrokrążenia automatycznie usprawnia również procesy biologiczne, chemiczne i fizyczne zachodzące w skórze.

Ogromną zaletą kinesiotapingu jest także redukcja lub całkowite usunięcie bólu poprzez aktywację naturalnych dla organizmu procesów znieczulania endogennego – czyli mającego źródło wewnątrz organizmu. Plastry oddziałują bowiem na tzw. zakończenia Ruffiniego, będące receptorami bólu i czucia głębokiego. Odpowiednia aplikacja Kinesio Tex wspomaga także korekcję niewłaściwej pozycji stawu. Pacjenci stosujący metodę doktora Kenzo Kasego nie muszą się obawiać, że plastry wywołają u nich odczyn alergiczny lub odparzenia w miejscu naklejenia.

- Taśmy zostały tak opracowane, aby nie szkodziły – podkreśla Marcin Kosowski. – W żaden sposób nie ograniczają one codziennego życia, włącznie z higieną osobista. Można się swobodnie w nich myć, gdyż klej jest wodoodporny. Sama taśma wykonana jest z wysokoplastycznej bawełny nie powodującej uczuleń ani odparzeń.

Uniwersalna metoda

Kinesiotaping jest terapią wspomagającą leczenie wielu schorzeń. Jest na tyle uniwersalna, że można ją stosować jako fizjoterapię sportową (wyczynową i amatorską), sposób na uśmierzanie bólu (m.in. w czasie ciąży), w przypadkach leczenia kontuzji stawów i mięśni, drenażu limfatycznym czy terapiach pooperacyjnych (gojenie ran, redukcje obrzęków i poprawa wchłaniania się blizn oraz zwłóknień). Metodę tę można z powodzeniem stosować również jako zabiegi towarzyszące leczeniu zaburzeń neurologicznych, ortopedycznych, ginekologicznych oraz pediatrycznych. Z doświadczeń fizjoterapeutów wynika, że plastrowanie dynamiczne wspomaga także korekcję postawy.

- Korzystać z tejże metody może praktycznie każdy, a przeciwwskazań nie ma zbyt wiele – wyjaśnia Marcin Kosowski. - Zalicza się do nich łuszczycę i inne zaawansowane choroby skóry, cukrzycę insulinozależną oraz trudno gojące się rany. Utrudnieniem może być także konieczność stosowania zabiegów fizykoterapeutycznych, których nie można wykonywać przez powierzchnię plastra, jak na przykład naświetlania.

Kinesiotaping łączy się najczęściej z  rehabilitacja ruchową - z metodą PNF, terapią manualną, terapią tkanek miękkich itd. Pomaga ona utrzymać efekty osiągnięte podczas terapii na dłuższy okres lub też do następnej wizyty terapeutycznej. Standardowo stosuje się minimum 3-5 aplikacji taśmy z rzędu, przy czym plaster noszony jest w granicach 3-5 dni.

Przed podjęciem decyzji o zastosowaniu metody należy przeprowadzić dokładny wywiad podparty badaniem. W jego skład powinny wchodzić: ocena siły mięśniowej, pomiar zakresu ruchomości, ewentualne badanie neurologiczne oraz testy przesiewowe połączone z oceną reakcji objawów na przesuwanie powięzi w różnych kierunkach. Są one kluczowe dla powodzenia kinesiotapingu.

Zalety kinesiotapingu:

• wysoka tolerancja przez pacjentów,
• oddziaływanie zgodnie z funkcjonowaniem organizmu przez całą dobę,
• wspieranie procesów leczniczych i wydolnościowych,
• efekt poprawy zauważalny bezpośrednio po aplikacji, utrzymujący się po jej usunięciu,
• możliwość stosowania innych form terapii, w tym wybranych zabiegów fizykoterapeutycznych,
• rzadko spotykane negatywne odczucia skórne, brak lub minimalny odczyn alergiczny,
• długi okres użytkowania,
• jest łagodną formą terapii znajdującą zastosowania zarówno u dzieci, kobiet w ciąży, jak i osób w podeszłym wieku,
• jest alternatywą dla terapii w przypadku przeciwwskazań do jakichkolwiek innych form rehabilitacji,
• niskie koszty terapii.

Mgr fizjoterapii Marcin Kosowski

Dyplomowany fizjoterapeuta, jest absolwentem Akademii Medycznej im. Piastów Śląskich we Wrocławiu (za doskonałe osiągnięcia w nauce otrzymał Nagrodę Rektora oraz honorową odznakę „Wzorowy Student”), ukończył również szereg kursów z dziedzin rehabilitacji i fizjoterapii (m.in. koncepcji PNF, kinesiotapingu, terapii McKenziego).

Specjalizuje się w terapii schorzeń ortopedycznych oraz w rehabilitacji neurologicznej. W swojej pracy wykorzystuję nowoczesne metody fizjoterapii. Jest certyfikowanym terapeutą metody PNF, dzięki której w sposób kompleksowy i indywidualny można prowadzić każdy rodzaj leczenia ortopedycznego i neurologicznego. Jako terapeuta Metody McKenziego Marcin Kosowski skutecznie eliminuje zespoły bólowe kręgosłupa. W codziennej pracy fizjoterapeuty wykorzystuje również metodę kinesiotapingu, która pomaga w walce z urazami, obrzękami i nienaturalnymi odczuciami ze strony tkanek miękkich. Stosuje także elementy manualnej terapii Dorna. Doświadczenie zdobywał w wielu placówkach medycznych oraz w pracy ze sportowcami, obecnie prowadzi własny gabinet Rehafit we Wrocławiu.

niedziela, 28 lipca 2013

Kryzysy psychiczne

Kryzysy psychiczne

Każdy z nas zmagał się, mierzy obecnie lub będzie zmagał się w swojej codzienności z kryzysem. Określenie kryzys zakłada, że kryzys jest nie tylko stanem załamania czy czasowego zaburzenia własnej sytuacji, ale także jest uznawany za punkt przełomowy, będący bodźcem do zmiany na lepsze lub na gorsze.

Występują dwie odmiany kryzysów, każdy z nich ma odmienną charakterystykę. Najczęściej występuje podział na kryzysy dotyczące rozwoju i sytuacji. Kryzysy rozwojowe są nieodzowną częścią bytowania człowieka. Zdarzają się w każdym momencie życia istot ludzkich, zwykle wymuszając zmiany w obszarze wykonywanych ról społecznych czy przeprowadzanych obowiązków. Pomimo, iż ich pojawienie się jest zwyczajne, to współistnieje z nimi stres związany z koniecznością przeżycia pewnej transformacji. Pisząc o kryzysach  rozwojowych mamy na myśli, m.in. pójście do szkoły lub przejście do innej szkoły w dzieciństwie, adolescencję i pierwsze miłości nastoletnie, rozpoczęcie studiów, zbudowanie rodziny, małżeństwo w latach wczesnej dorosłości, a w starości etap akceptacji przemijania, opuszczania domu przez potomków, starzenia się, rozpoczęcia emerytury. W takcie życia duża część z tych wydarzeń odnosi się do każdego z nas. Natomiast kryzysy sytuacyjne nie są typową częścią życia jednostki, są zakłóceniami w jego przebiegu. Nieodłącznie współtowarzyszy im napięcie związane z przymusem wdrożenia w życie niespodziewanej zmiany. Takie kryzysy mogą być wynikiem uczestnictwa w wypadku komunikacyjnym, przeżycia trzęsienia ziemi, bycia ofiarą  przestępstwa lub agresji  ze strony innych w trakcie napadu, uprowadzenia, wymiany ognia, gwałtu.

Różne osoby, w odmienny sposób zmagają się z przeżywanymi kryzysami. Niektórzy potrafią wynieść z niego dużo korzyści, pogodzić się ze zmianami i żyć szczęśliwie. Bywają jednak ludzie, którzy mają problem z radzeniem sobie w takich okolicznościach, zwłaszcza kiedy kryzys wystąpił znienacka lub gdy wkoło nie ma ludzi mogących być wsparciem w tym problematycznym czasie. W takich przypadkach pomocna może być terapia. Psycholog Wrocław zapewnia wsparcie osobom doświadczającym zaburzeń psychicznych oraz doświadczającym kryzysów. Terapia poznawcza może okazać się przydatna w przeformułowywaniu dysfunkcyjnych  myśli towarzyszących kryzysom, które uniemożliwiają wyjście z nich. Z kolei terapia behawioralna, wpłynąć może na zaburzenia zachowania, które w trakcie kryzysu mogą wystąpić np. w postaci nadużywania alkoholu i środków uspokajających, agresji lub obniżonego nastroju i destruktywnie wpływać na utrzymywanie kryzysu. Obie  formy terapii oferuje psycholog Wrocław.

 

***

Psycholog Wrocław- kompleksowa pomoc dla osób doświadczających kryzysów lub zaburzeń psychicznych. Oferujemy pomoc psychologiczną i  terapię poznawczo- behawioralną. Zachęcam do zapoznania się z ofertą wsparcia.

piątek, 26 lipca 2013

Reumatyzm nie wybiera wieku

Reumatyzm nie wybiera wieku

Samo określenie „reumatyzm" jest dość mylące - dla lekarzy taka choroba nie istnieje. Pod tym pojęciem kryje się przeszło setka różnych schorzeń dotykających przede wszystkim stawów, ale także kości, mięśni, a nawet innych narządów.

Choroby reumatyczne zwykle mają podłoże autoimmunologiczne - oznacza to, że zwraca się przeciwko nam, nasz własny organizm. Układ odpornościowy zaczyna atakować tkanki stawów i kości, powodując stany zapalne i utrudniając poruszanie. Nie do końca wiadomo, że tak się dzieje. Specjaliści podejrzewają, że może być to wywołane infekcjami bakteryjnymi lub wirusowymi, jednak istnieje też kilka innych czynników  zwiększających ryzyko zachorowania - m.in. otyłość, palenie papierosów, urazy, a nawet ciąża.

Wykrywać wcześnie

Większość schorzeń reumatycznych ma charakter przewlekły i chorzy zmagają się z nimi do końca życia. Ważne jest jednak by wcześnie wykryć chorobę i zastosować odpowiednią terapię. Pozwala to zahamować zmiany w stawach i zapewnić choremu w miarę komfortowe życie.

Problemem jest jednak różnorodność schorzeń. Co gorsza jedna choroba może objawiać się zupełnie inaczej u dwóch różnych osób. Właściwe rozpoznanie utrudnia też fakt, że początkowe objawy podobne są do grypy - podwyższona temperatura, zmęczenie, poczucie rozbicia. Choroba często na chwilę nieco ustępuje, co sprawia, że chorzy rezygnują z wizyty u lekarza.

Młodzi na celowniku

Reumatyzm na ogół kojarzy się ze starością. Większość ludzi myli z reumatyzmem zwyrodnienia stawów, na które cierpi blisko 70% osób po 70-tym roku życia. To jednak nie jest to samo. Reumatyzm, zwykle pod postacią Reumatycznego Zapalenia Stawów (RZS), zwanego też gośćcem, najczęściej dotyka osób pomiędzy 30 a 50 rokiem życia.

Trudno jednoznacznie określić kto jest najbardziej narażony na RZS. Chorują zarówno osoby  otyłe, prowadzące niezdrowy tryb życia, jak ludzie aktywni, dbający o swoje zdrowie. W dużo gorszej sytuacji są kobiety - RZS dotyka je 3-4 razy częściej niż mężczyzn.

Reumatyzm u dwulatka?

Schorzenia reumatyczne mogą dotknąć każdego, nawet małe dziecko. Szacuje się, że ok. 7% chorych to właśnie dzieci poniżej 16go roku życia. Najwięcej z nich cierpi na Młodzieńcze Idiopatyczne Zapalenie Stawów (MIZS, znane też jako młodzieńcze reumatoidalne zapalenie stawów). Dotyka ono zarówno nastolatków jak i bardzo małe dzieci, podobnie jak RZS częściej chorują dziewczynki.

MIZS występuje w różnych odmianach, które mają różny przebieg. Najgroźniejszą jest postać uogólniona. Dotyka zwykle dzieci między 2-3 miesiącem, a 2 rokiem życia, choć może występować też później. Objawia się długotrwałą gorączką, zapaleniem stawów, często też wysypką. Mogą pojawić się też zaburzenia pracy narządów wewnętrznych - serca i wątroby. Często tej odmianie MIZS towarzyszy zapalenie błony naczyniowej oka. Niebezpieczne są nie tylko szybko postępujące zmiany w stawach, ale także komplikacje związane z chorobą.

MIZS z początkowymi zmianami w niewielu stawach to najczęściej spotykana postać tej choroby. Dotyka ona 30-60% pacjentów. Ta postać często rozwija się w ukryciu - dolegliwości dotykają tylko kilku stawów (kolana, łokcie, stawy małe) i nie są zbyt uciążliwe. Tej postaci również często towarzyszą schorzenia oczu.

Trzecią odmianą MIZS jest postać o początku wielostawowym. Rozwija się ona podobnie jak RZS u dorosłych, atakując symetrycznie duże stawy. Choroba ma charakter postępujący i prowadzi do uszkodzenia zaatakowanych stawów. W cięższych przypadkach może prowadzić do kalectwa.

Leczenie objawów

Reumatoidalne zapalenie stawów i jego dziecięcy odpowiednik to choroby na całe życie. Ważne jest jednak powstrzymanie rozwoju choroby, lub chociaż spowolnienie jej postępów. Leczenie farmakologiczne to długi proces, trwający często przez lata. Dlatego chorzy uciekają się też do innych metod, przynoszących im chociaż doraźną ulgę - akupunktury, ciepłolecznictwa, ziół leczniczych.

Terapeuci często podkreślają znaczenie ruchu i aktywności fizycznej - choć sama choroba może bardzo to utrudniać. Jednak zaniechanie ćwiczeń może zamiast ulgi przynieść odwrotny skutek - pogorszenie się stanu zdrowia.

Ludzie cierpiący na schorzenia stawów bardzo często rezygnują z aktywności fizycznej - ruch sprawia im ból i szybko męczy. W ten sposób wpadają w błędne koło. Brak ruchu przyśpiesza zwyrodnienia stawów i utrudnia dalsze poruszanie się" - mówi dr. nauk med. Anna Famuła, która na blogu www.leczenie-stawow.pl opisuje sposoby na radzenie sobie z tymi schorzeniami.

środa, 24 lipca 2013

AllergiCal - pomoc w alergii

AllergiCal - pomoc w alergiiW okresie letnim osoby uczulone na pyłki roślin przechodzą prawdziwą gehennę. Jest to bowiem czas, kiedy można odnotować najwyższe stężenie pyłków roślinnych w powietrzu. W dodatku latem pylą te z roślin, które uczulają największy odsetek społeczeństwa. Pyłki roślin powodują uczulenie, a w okresie pylenia ten czas dla alergików jest dość uciążliwy. 

Wyjeżdżając na wakacje nie zapomnij wziąć ze sobą suplementu diety AllergiCal® , który pomoże złagodzić przykre skutki alergii. 
AllergiCal® to preparat przeznaczony dla osób dorosłych, pomagający uzupełnić niedobory składników takich jak: 
Cynk: Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu 
odpornościowego, pomaga w ochronie komórek przed 
stresem oksydacyjnym 
Wapń: Bierze udział w procesie podziału i specjalizacji 
komórek, potrzebny do utrzymania zdrowych kości i zębów, przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego, pomaga w utrzymaniu prawidłowego przekaźnictwa nerwowego 
Kwercetyna: bioflawonoid pochodzenia naturalnego, szczególnie polecany w okresie wzmożonego pylenia roślin 

Cena: 4 zł (20 tabletek musujących) 

Preparat AllergiCal® jest w formie musujących tabletek o smacznym, pomarańczowym smaku, który w okresie letnim przyniesie ulgę nieprzyjemnym objawach alergii a także nas orzeźwi. 
Preparat AllergiCal® jest dostępny bez recepty w aptekach na terenie całego kraju. 

AllergiCal® dostępny jest również w opakowaniu promocyjnym zawierającym dwie tuby, w którym jedna jest za połowę ceny. Do opakowania promocyjnego dołączony jest kalendarz pylenia roślin, z bardzo przydatnymi informacjami dla alergików.


Lift chirurgiczny - sposób na „odmłodzenie” wyglądu

Lift chirurgiczny - sposób na „odmłodzenie" wygląduSposobów, by nieco spowolnić wpływ mijających lat jest wiele, lecz najbardziej spektakularne efekty daje tzw. chirurgiczny lift twarzy.

Niezależnie od tego, jak wiele wysiłku włożymy w dbanie o wygląd, nie jesteśmy w stanie całkowicie zatrzymać upływu czasu. Naturalnym zjawiskiem jest wiotczenie skóry w wyniku upływającego czasu. Tworzą się „worki” pod oczami czy tzw. nawisy w okolicach wargi i podbródka. Nie oznacza to jednak, że nic nie możemy w tej kwestii zrobić.

Sposoby mało inwazyjne

- Aby przeciwdziałać tego typu zmianom, warto już nieco wcześniej rozpocząć stosowanie odpowiednich kosmetyków i wykonywanie masażu twarzy – opisuje specjalista chirurgii estetycznej dr n. med. Dorota Żukowska z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

W niektórych przypadkach sprawdzą się także techniki z kategorii dermatologii estetycznej: peeling, mezoterapia lub ujędrnianie tkanki podskórnej używając technik laserowych. Oddzielną metodę stanowi dostarczanie skórze odpowiednich czynników budulcowych poprzez podawanie kwasu hialuronowego lub innych preparatów sprzyjających odbudowie włókien tkanki łącznej. Jeszcze innym sposobem poprawy jędrności skóry jest bezoperacyjny lift twarzy. Zabieg ten pozwala uniknąć nacinania skóry pacjenta, zastępując je aplikacją odpowiednich nici, które mają za zadanie odpowiednio naciągnąć skórę.

- Warto pamiętać, że wszystkie tego typu rozwiązania to tylko półśrodki, choć rzeczywiście w określonych przypadkach pozwalają osiągnąć zadowalające efekty. Problem polega na tym, że są mniej trwałe, niż w przypadku zastosowania operacji z zakresu chirurgii plastycznej – dodaje dr Żukowska.

Lift chirurgiczny

Działaniem, które ma za zadanie nie tylko znacząco poprawić urodę twarzy, a często również przywrócić skórze wygląd z młodości, jest tzw. lift chirurgiczny. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym połączonym z sedacją lub w pełnej narkozie. Wybór rodzaju techniki operacyjnej i głębokości oraz zakresu cięcia zależy przede wszystkim od indywidualnych potrzeb pacjenta.

- Zazwyczaj cięcie rozciąga się od okolicy skroniowej, wchodzi przed małżowinę, zakręca pod płatkiem małżowiny i przechodzi w okolicę skóry owłosionej potylicy – opisuje specjalista chirurgii estetycznej z Omedy.

Dalsze postępowanie jest uzależnione od zakresu i stopnia zaawansowania samego zabiegu. W klasycznym, najbardziej rozległym lifcie, wycina się nadmiar zarówno powięzi, jak i skóry, co daje efekt naciągnięcia i wygładzenia skóry.

Różne techniki działania

Lifty chirurgiczne różnią się nie tylko rozległością, ale i głębokością działania. Zakres ten często zwiększa się wraz z wiekiem pacjenta. W przypadku osób młodszych, zwykle wystarczy wycięcie niewielkiego fragmentu skóry, a następnie zastosowanie nici, które spowodują podciągnięcie skóry na stosunkowo małej powierzchni twarzy. ­Na drugim biegunie znajdują się bardziej rozległe operacje, których zadaniem jest podniesienie pełnej grubości skóry, powięzi oraz mięśni.

- Lift twarzy możemy połączyć także z liposukcją, czyli odessaniem nadmiaru tłuszczu z okolicy podżuchwowej czy karku i przeniesieniem go w okolice tuż nad kością jarzmową czy policzków. W ten sposób wypełniamy miejsca pozbawione tkanki tłuszczowej – zauważa specjalista chirurgii plastycznej.

Innym rodzajem rozszerzenia zabiegu operacyjnego może być podniesienie brwi, czyli tzw. lift górnej części twarzy, którego zadaniem jest zmniejszenie zmarszczek czoła.

Ostatnia instancja

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że z uwagi na dużą rozległość działania, lift chirurgiczny może być obciążony różnego rodzaju powikłaniami. Konieczność ingerowania w powięź w niektórych wypadkach może prowadzić do porażenia nerwów, martwicy skóry, wypadania włosów, blizn, przemieszczenia płatka ucha czy spowodować jego nienaturalny wygląd.

- Powinniśmy także wiedzieć, że efekty zabiegu, choć często bywają spektakularne, z czasem ulegają zmniejszeniu. Skóra i wszystkie jej elementy stale się przecież zmieniają. Dodatkowo, każde postępowanie operacyjne niesie za sobą konieczność uwzględnienia poprzednich zabiegów – dodaje na koniec doktor z Humana Medica Omeda.

Pacjenci kwalifikowani do przeprowadzenia liftu chirurgicznego powinni być odpowiednio przygotowani na niedogodności związane z okresem rekonwalescencji, który przy nieprawidłowych reakcjach skóry może trwać nawet ponad dwa miesiące. Z tego też powodu na operację powinny decydować się jedynie osoby, w przypadku których nie ma możliwości skutecznego zastosowania działań z zakresu dermatologii estetycznej. W tym gronie znajdą się głównie pacjenci, w których wygląd już wcześniej ingerował chirurg plastyk oraz wszyscy zdeterminowani, by podjąć najbardziej radykalne działania.

Zamiast tabletek – świadoma fizjoterapia

Zamiast tabletek – świadoma fizjoterapia

W dodatku odpowiednio przeszkolony pacjent może sam radzić sobie z bólem, z wyprzedzeniem reagując na niepokojące sygnały.

Siedzący tryb życia, brak ruchu, nieprawidłowa pozycja przy komputerze, ale także wysiłek fizyczny przy pracy – to wszystko niekorzystnie wpływa na nasz kręgosłup. O tym, jak ważną rolę on odgrywa, przekonujemy się dopiero wtedy, gdy da o sobie znać. A robi to często bardzo dotkliwie, utrudniając czy wręcz uniemożliwiając normalne funkcjonowanie. Wtedy najczęściej ignorujemy objawy: sięgamy po tabletki, maści, a nawet zastrzyki. Gdy to nie pomaga, pozostają jeszcze klasyczne formy fizjoterapii.

Ale tu również zalecałabym ostrożność, bo choć masaże i ćwiczenia mogą przynieść ulgę, to bywają także nieskuteczne. A może być i tak, że zalecane pacjentom zestawy ćwiczeń na wzmacnianie mięśni tułowia mogą nawet pogorszyć sytuację – mówi fizjoterapeutka Kamila Kuźniar z wrocławskiego gabinetu RehaFit. – Jak w każdym przypadku najważniejsza jest odpowiednia diagnoza. Większość dolegliwości bólowych kręgosłupa związana jest z dyskopatią, czyli chorobą dotyczącą krążka międzykręgowego. W większości przypadków skutecznym rozwiązaniem jest leczenie metodą McKenziego. Nie tylko przynosi ona ulgę pacjentom, ale również pozwala im nauczyć się odpowiedniego wzorca zachowań na wypadek powtórzenia się bólu.

Kluczem – dokładna diagnoza

Wszystko zaczęło się od jednego człowieka – nowozelandzkiego fizjoterapeuty Robina McKenzie, który rozpoczął swoją praktykę w latach 50. XX w. w Wellington i kontynuował badań nad leczeniem bólu (zwłaszcza odcinka lędźwiowego) kręgosłupa w kolejnych klinikach. Zauważył, że pacjenci z określonymi symptomami odczuwają ulgę – i to natychmiastową – gdy wykonują serię ustalonych ruchów. Efektem długoletnich obserwacji i analizy tego zjawiska jest właśnie metoda terapeutyczna mechanicznego diagnozowania i leczenia bólów kręgosłupa (z ang. Mechanical Diagnosis and Therapy® - MDT), zwana metodą McKenziego. Jej podstawę stanowi filozofia samowystarczalności pacjenta, oczywiście przebadanego wcześniej i przygotowanego do radzenia sobie z objawami bólu. Nie można wykluczyć wagi i roli terapeuty, ale w wielu przypadkach jego ingerencja np. wobec osób cierpiących na bóle odcinka lędźwiowego nie jest bezwzględnie konieczna.

Jak wygląda badanie diagnostyczno-terapeutyczne? Nie jest krótkie, za to bardzo staranne  - kluczem jest dokładny wywiad z pacjentem, pozwalający na określenie występujących objawów. Następna faza to badanie z wykorzystaniem opracowanych przez Robina McKenziego protokołów diagnostycznych, sporządzonych osobno dla każdego odcinka kręgosłupa i dla kończyn. W ten sposób fizjoterapeuta może określić nie tylko wzorzec bólowy, ale również reakcję organizmu na zalecane według protokołu ruchy testujące. Co za tym idzie,  jest w stanie precyzyjnie przypisać objawy do jednego z zespołów klinicznych i przygotować właściwie dobrane leczenie, pozwalające wyeliminować przyczyny złego stanu zdrowia pacjenta. Terapeuta może ustalić, jakich ruchów nie powinniśmy wykonywać (aby nie zaostrzać bólu), a które z nich pozwolą skorygować ułożenie kręgosłupa i zniwelować dyskomfort.

Co ważne, taka forma diagnozowania bólów kręgosłupa pozwala na dokładne ustalenie jego przyczyn. Ułatwia także różnicowanie źródeł dolegliwości- na przykład nie każdy ból barku czy też biodra spowodowany jest problemem w tym stawie. Często bywa objawem dyskopatii. Jeśli jednak podczas testowania ruchem kręgosłupa pacjent nie odczuwa poprawy lub pogorszenia objawów w bolesnym stawie obwodowym jest to sygnał, żeby szukać przyczyn dalej – także poza kręgosłupem.

Oręż do walki z bólem

Terapię metodą McKenziego prowadzą wyłącznie wykwalifikowani lekarze oraz magistrowie fizjoterapii, którzy uczą się jej na specjalnych kursach, organizowanych przez krajowe oddziały Międzynarodowego Instytutu McKenziego. Obecnie na całym świecie działa ponad 30 filii regionalnych i sieć licencjonowanych instruktorów – polski instytut znajduje się w Poznaniu.

- Metoda McKenziego jest obecnie najpopularniejszym sposobem leczenia dolegliwości kręgosłupa w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Jej wartość potwierdzają liczne badania naukowe
– podkreśla fizjoterapeutka Kamila Kuźniar, która sama stosuje ją w swojej praktyce. I dodaje:  – Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest dla pacjenta nauczenie go radzenia sobie z bólem. Pokazanie, że w wielu przypadkach jest on w stanie dzięki opracowanej strategii ruchowej walczyć z nawrotami dolegliwości. Metoda McKenzie daje pacjentom oręż do walki z bólem oraz z towarzyszącym mu poczuciem bezradności.

Kręgosłup na chorobowym

Dolegliwości związane z bólami kręgosłupa są niestety coraz powszechniejsze, zwłaszcza w krajach cywilizowanych. W sondażu TNS Pentor z 2009 roku skarżyła się na to ponad połowa ankietowanych Polaków, a co siódmy (14 proc.) wskazywał, że bóle kręgosłupa odczuwa bardzo często.
W 2011 roku przy współpracy m.in. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych powstał raport Fit For Work pt. „Zdolni do pracy”. Podkreślano w nim, że jako powód zwolnienia z pracy Polacy podawali ból odcinka szyjnego kręgosłupa (51 proc.), ból dolnego odcinka (34 proc.) czy ból kręgosłupa piersiowego (18 proc.). Przypadki zaburzeń układu mięśniowo-szkieletowego oraz zespołu cieśni nadgarstka skutkowały w 2010 roku ponad 26 milionami dni nieobecności w pracy spowodowanej chorobą.

Mgr fizjoterapii Kamila Kuźniar

Fizjoterapeutka, instruktorka rekreacji ruchowej, trener personalny. Absolwentka Akademii Medycznej we Wrocławiu, którą ukończyła z nagrodą rektora uczelni. Podczas studiów należała do Studenckiego Koła Naukowego Medycyny Fizykalnej i Rehabilitacji. Autorka kilku prac badawczych, za analizę „Fizjoterapia w SM, niekonwencjonalne sposoby leczenia” otrzymała wyróżnienie na II Ogólnopolskiej Interdyscyplinarnej Konferencji Naukowej „Majówka Młodej Fizjoterapii”.

W swojej pracy wykorzystuje nowoczesne metody usprawniania. Jest terapeutą metody McKenziego, stosuje również metodę Kinesiology Taping, która pomaga w walce z urazami, obrzękami i nienaturalnymi odczuciami ze strony tkanek miękkich, oraz koncepcję PNF używaną w pracy ze sportowcami oraz pacjentami neurologicznymi i ortopedycznymi. Posiada m.in. uprawnienia Personal Trainer Profi Fitness School, Licencję B instruktora Aerobik & Step IFAA; instruktora Ovo-ball IFAA oraz Aqua Aerobiku Fitness Collage Warszawa. Dzięki doświadczeniu medycznemu wyniesionemu z wielu placówek oraz pracy jako instruktorka fitness i trener personalny płynnie łączy obie te dziedziny, efektywnie wykorzystując je w usprawnianiu pacjentów oraz promowaniu profilaktyki zdrowotnej wśród osób ćwiczących. Współautorka „Programu Odchudzającego”  prowadzonego w Lady Fitness Club we Wrocławiu.

wtorek, 23 lipca 2013

Nerwica chorobą XXI wieku

Nerwica chorobą XXI wieku

Nasze życie stało się bardziej stresujące: praca, rodzina – wszystko musimy jakoś łączyć i nie zawsze łatwo jest się pozbierać psychicznie. Jednak diagnoza lekarza psychiatry, że spotkała nas przypuszczalnie nerwica lękowa nie musi od razu oznaczać końca. Często jest tak, że choroba jest początkiem drogi do lepszego życia, a dzięki niej odmieniamy swoje zachowanie i zaczynamy dbać bardziej o zdrowie. W tym sensie nerwica jest chorobą o pozytywnym aspekcie.

Jednak zaburzenia o charakterze nerwicowym dają wiele nieprzyjemnych objawów, których nie wolno bagatelizować: to suchość jamy ustnej, bóle w klatce piersiowej czy bóle mięśniowo-stawowe. Z tymi objawami nie przychodzi nam w pierwszej chwili do głowy, żeby zgłosić się do lekarza psychiatry. Tymczasem to właśnie nerwica wegetatywna dała o sobie znać! W tym momencie możemy zrobić dwie rzeczy: albo się poddać, albo zacząć walczyć. Walka będzie oznaczała długie miesiące spędzone w gabinecie u psychoterapeuty.

Rezygnacja z walki będzie natomiast oznaczać pogarszanie się objawów psychosomatycznych i konieczność sięgnięcia po środki farmakologiczne. Nerwica to choroba, która atakuje słabsze i bardziej wrażliwe jednostki w społeczeństwie, często młodych ludzi. Jej podłożem są nieuświadomione konflikty wewnętrzne, z których pacjenci często sobie nie zdają sprawy. Dusza i ciało są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego właśnie każdy konflikt psychiczny przenosi się na objawy somatyczne. Wśród wielu objawów spotyka się – poza wyżej wymienionymi – zespół derealizacji i depersonalizacji, utratę łaknienia, utratę chęci do życia oraz dużą zmienność nastrojów emocjonalnych.

Nerwica serca to z kolei choroba, która wywołuje arytmie serca, różne wahania pulsu, bóle imitujące zawał, różniące się jednak od niego brakiem promieniującego bólu i jego jednakowym nasileniem niezależnie od ruchu fizycznego. Inną postacią nerwicy jest nerwica natręctw, w której chory cierpi z powodu obsesji w swej głowie i natrętnych myśli, które każą mu wykonywać przymusowe czynności zwane kompulsjami. Wszystkie postaci nerwicy – gdy są nieleczone – mogą przejść w ciężką, przewlekłą postać. Na szczęście terapia nerwic nie jest tak trudna – wystarczy odrobina samozaparcia i uświadomienie sobie swoich sprzeczności w psychice powodujących dyskomfort psychiczny. Po tym, jak nerwica zaczyna odpuszczać, czujemy się szczęśliwsi, bardziej zrelaksowani i posiadamy większą kontrolę nad swoim życiem.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Poznaj swojego przeciwnika, czyli typy łuszczycy

Poznaj swojego przeciwnika, czyli typy łuszczycy

Rodzaje łuszczycy różnią się od siebie wyglądem zmian na skórze, intensywnością tych zmian, ale również miejscem występowania. Najczęściej występującym typem jest łuszczyca zwyczajna (zwana również pospolitą) – aż 80-90% chorych ma właśnie tę odmianę. Można ją rozpoznać po wyglądzie zmian chorobowych – łuszczyca zwyczajna charakteryzuje się zmianami wypukłymi, okrągłymi lub owalnymi, pokrytymi białą (srebrzystą) łuską. Obszary zmian na skórze są wyraźnie oddzielone od zdrowej skóry. Ten typ łuszczycy występuje najczęściej na zewnętrznych częściach nóg, ramion, na kolanach i łokciach, plecach oraz na głowie, choć można go spotkać również na twarzy, dłoniach, stopach oraz na brzuchu. Zmiany skórne, spowodowane przez łuszczycę zwyczajną możemy całkowicie zniwelować, stosując odpowiednio  dobrane preparaty.

Nieco inaczej wygląda łuszczyca kropelkowata (grudkowa) – tu zmiany skórne to niewielkie punkty w kształcie kropelek, które pojawiają się na czubku głowy, kończynach, ale także na tułowiu. Co ciekawe, pojawienie się tego typu łuszczycy może mieć związek z infekcjami gardła (zmiany na skórze może spowodować np. paciorkowe zapalenie gardła), często grudki można zaobserwować także tam, gdzie skóra uległa urazom mechanicznym.

Jeśli na skórze obserwujemy nie małe kropelki, ale krostki wypełnione ropą, to może to być objaw łuszczycy krostkowej. Ten typ występuje u zaledwie kilku procent chorych na łuszczycę – niewielkie krostki mogą pojawiać się pod wpływem stresu, przyjmowania niektórych leków, ale przyczyną ich występowania jest także zakażenie. Łuszczyca krostkowa może być ograniczona (krostki występują najczęściej na dłoniach i stopach), ale może być też rozsiana (zaczerwienienia skóry na dużych powierzchniach, połączone z krostkami). W tym pierwszym przypadku zmiany chorobowe możemy zlikwidować przez stosowanie leczenia miejscowego, zewnętrznego, druga z postaci łuszczycy krostkowej czyli  łuszczyca rozsiana, często wymaga hospitalizacji.

Kolejnym typem łuszczycy jest łuszczyca odwrócona, która pojawia się tam, gdzie skóra się zgina, a więc w pachwinach, pod pachami, pod piersiami czy fałdami skórnymi u osób otyłych. Dość łatwo ją rozpoznać nie tylko ze względu na miejsce występowania, ale i to, że łuszczyca odwrócona ma postać dużych, jasnoczerwonych zmian, które nie są pokryte łuską. Równie łatwo rozpoznamy dwa inne typy łuszczycy, również z uwagi na to, gdzie występują. Łuszczyca skóry głowy charakteryzuje się swędzącymi, łuszczącymi się plamkami, które mogą pojawiać się na głowie pod włosami, ale też na uszach, karku, czole. Łuszczyca paznokci atakuje z kolei paznokcie u rąk i nóg, powodując występowanie wgłębień w płytce paznokciowej, oleistych plamek pod paznokciem, przez co płytka paznokciowa zmienia kolor na żółty albo biały.

Łuszczycę paznokci i skóry głowy leczy się innymi preparatami niż łuszczycę  zwyczajną czy krostkową. W przypadku każdej z odmian trzeba dobrać odpowiednie preparaty, np. z linii Dr Michaels, gdzie opracowane są schematy stosowania specjalnie do danego rodzaju łuszczycy. To ważne, bo w każdym z preparatów (mydło, żel myjący, maść, odżywka) znajdują się inne składniki, które redukują zmiany chorobowe na skórze.

Najgroźniejszym, choć rzadkim rodzajem łuszczycy jest łuszczyca stawowa (łuszczycowe zapalenie stawów). Ta odmiana zawsze połączona jest z innym rodzajem łuszczycy, a zmiany stawowe dotykają głównie stawów w kończynach, choć zdarza się również łuszczyca stawowa na stawach biodrowych czy w kręgosłupie. Leczenie łuszczycy stawowej wymaga nie tylko wizyt u dermatologa, ale i u reumatologa.

Walka z łuszczycą może trwać wiele miesięcy, dlatego trzeba się do niej dobrze przygotować – poznać swojego przeciwnika, czyli wiedzieć, z którym rodzajem łuszczycy mamy do czynienia. Wówczas można nie tylko dobrać odpowiednie leki, ale i zastosować właściwe dermokosmetyki i preparaty, które potrafią nawet w 100% zniwelować objawy choroby.

Informację opracował: Skupieński Marketing

środa, 17 lipca 2013

Zajady ma wielu z nas

Zajady ma wielu z nas

Jeżeli w kącikach ust pojawiają się zajady, może oznaczać, że dla organizmu już coś dolega. Dlatego należy jak najwcześniej to sprawdzić. Być może wcale nie będzie z czego robić zamieszania, ale najczęściej kto jest ostrożny, lepiej wychodzi na swoim zdrowiu, niż ci, którzy się zaniedbują.

Zajady są powodem rozwoju bakterii, które lubią to robić, gdy w kącikach zbiera się ślina lub resztki jedzenia. Często osoby mające wadę zgryzu narażone są na powtarzające się dolegliwości takie jak wspomniane tu zajady. Co prawda czerwone ślady w okolicach kącików ust i do tego pęknięcia są bolesne, ale wielu ludzi najbardziej ubolewa nad tym, że wyglądają one bardzo nieestetycznie i szpecą wygląd ich twarzy. Nie lubią tego zarówno mężczyźni jak i tym bardziej kobiety.

Zajady można leczyć samodzielnie. Niektórzy znają podobno bardzo dobre, domowe metody. Warto popytać, albo też poszukać w Internecie, gdzie z pewnością będzie dużo szczegółów związanych z tematem. W aptece z kolei dostępne są również maści i inne leki na zajady, które można kupić nie mając recepty. Zdarza się jednak, że zajady nie znikają, a nawet jeżeli znikną, to za chwile pojawiają się z powrotem i ciężko się ich pozbyć na zawsze. Wówczas konieczna jest już interwencja lekarza. Warto także zrobić sobie badania, by sprawdzić, czy jest coś co powoduje pojawianie się danych obolałych pęknięć i strupów. Mogą je wywoływać inne choroby, dlatego ważne jest by to sprawdzić. Często zajady są powodem złego odżywiania.

Dziś mało ludzi o siebie dba pod tym względem. Fast foody to jedzenie, którego raczej powinno się unikać, a nie spożywać w takich ilościach, w jakich spożywają najczęściej dzisiejsi ludzie. Zajady to coś naprawdę nieprzyjemnego. Niektórzy uważają, że można się nimi zarazić używając na przykład brudnych sztućców. Można więc powiedzieć, że na zajady w związku z tym narażone są w szczególności dzieci, które tak naprawdę nie zwracają uwagi na to co wkładają do buzi, a tym bardziej nieustannie się ślinią. Należy więc pomóc im w utrzymaniu higieny i przede wszystkim sami musimy o tym pamiętać, by nie przyczynić się do wystąpienia zajadów. Te szpecą wygląd i powodują dyskomfort podczas spożywania posiłków. Tego nikt z nas nie chce. Nie sprawiajmy więc sobie kłopotu.

Lecz choroby jak najwcześniej

Lecz choroby jak najwcześniej

Dolegliwość ta jest bardzo dużym problemem, szczególnie dla ludzi starszych, którzy mimo wszystko mają ograniczenia ruchowe, a wywoływany przez chorobę ból jeszcze bardziej utrudnia im funkcjonowanie. Nie da się normalnie żyć z żadną chorobą, nawet jeżeli jest dość błaha i wygląda niewinnie.

Każdą chorobę trzeba odpowiednio wcześnie leczyć, by przez brak danego zachowania nie doprowadzić stanu swojego zdrowia do zdecydowanie gorszego. A tak często się dzieje. Zaniedbujący się ludzie chorują znacznie dłużej i częściej, a to głównie z własnej głupoty. Wielu ludzi unika lekarzy, często uważając, że oni i tak nie potrafią leczyć, albo że nie mają na to ochoty. Żaden z tych powodów nie jest wystarczający, by postępować w ten sposób i zarazem pogrążać się w chorobie. Służąca tu za przykład dna moczanowa jest chorobą sprawiającą mnóstwo kłopotów. Najgorszym objawem jest silny ból, który może posunąć się do stopnia całkowitego ograniczenia ruchu. Każdemu zależy na tym, by mógł funkcjonować prawidłowo. Nie będzie to jednak możliwe, gdy organizm zaczną atakować choroby. Dna moczanowa to dolegliwość, która głównie polega na zbyt dużej ilości kwasu moczanowego, przekształcającego się w kryształki. Te są niebezpieczne dla chrząstek, usytuowanych w stawach. Jeżeli choroba będzie leczona wcześnie, prawdopodobieństwo jej całkowitego pozbycia się znacznie się zwiększy. Leczenie może odbyć się na zasadzie doboru właściwej diety na dnę moczanową (podagra). Ta powinna być ustalana pod okiem lekarza prowadzącego, który zdecydowanie wie co powinno się w takich sytuacjach jeść, a czego należy unikać. Dieta w przypadku danej choroby jest dość specyficzna i wymagana. Zapewne każdy lekarz wyznaczy ją już w pierwszym etapie leczenia. Warto, by chory, który zauważy u siebie dnę moczanową zebrał i poczytał trochę informacji na dany temat, a w szczególności uwzględniając leczenie. Wówczas będzie wiedział jak postępować i czego się pilnować, by nie doprowadzić do zdecydowanie silniejszych i bardziej nieprzyjemnych dolegliwości, które na skutek niewłaściwego lub braku leczenia, nasilają się. Bez wątpienia dna moczanowa potrafi być bardzo dokuczliwa i głównie z tego względu wielu ludzi zdecydowało się na leczenie, ponieważ tylko to może przywrócić energię i ochotę do działania.

wtorek, 16 lipca 2013

Nie bój się chirurga!

Nie bój się chirurga!

Pacjenci nagminnie umacniają w sobie lęk przed lekarzami, a w szczególności przed chirurgami. Obawiają się wszelkich interwencji z ich udziałem, nie myśląc o celu, jakiemu służą, ale prognozując w myślach różne powikłania. Owszem, chirurgia to najbardziej inwazyjna dziedzina medycyny (choć już nie tylko utożsamiana ze skalpelem), ale wystarczyć obdarzyć zaufaniem specjalistów pracujących w jej zakresie, a obawy szybko się rozmyją. Lekceważenie konieczności korzystania z jej dobrodziejstw powoduje, że wiele z nienaturalnych zgonów stanowią te powstałe na skutek urazów, także tych, które nie skończyły się odpowiednio szybką interwencją chirurgiczną. Kiedy powinniśmy być szczególnie czujni?

Zapalenie pęcherzyka żółciowego

Stan ten u różnych osób może przebiegać odmiennie, ale do najczęstszych objawów należą ostre, promieniujące bóle w prawym nadbrzuszu, gorączka, dreszcze oraz brak apetytu, aż po nudności i wymioty (w tym treścią żółciową). Stanom tym zwykle towarzyszy przyśpieszenie tętna i oddechu. Taka sytuacja od razu powinna nas zaniepokoić, a jeśli złe samopoczucie nasila się lub nawraca, interwencja chirurgiczna jest konieczna.

Wyrostek robaczkowy

Pierwszym sygnałem zapalenia wyrostka robaczkowego jest ból - początkowo zazwyczaj jest to ogólna bolesność wokół pępka lub w nadbrzuszu, która intensyfikuje się wraz z upływem czasu i wysiłku. Boleć zaczyna też prawa strona, dochodzą mdłości oraz wymioty. Szczególnie z uwagi na te ostatnie, wspomniane objawy często są bagatelizowane przez kobiety w ciąży. Tymczasem bezpieczniej jest zgłosić się na konsultacje do chirurga i poddać obserwacji. Lepiej wykluczyć problem z wyrostkiem niż narazić się na powikłania, które stanowią ryzyko wystąpienia przedwczesnego porodu, a co gorsza - poronienia. Generalnie, z uwagi na ogromne ryzyko, a nawet zagrożenie życia jakie niesie za sobą zapalenie wyrostka, najmniejsze jego podejrzenie skutkować powinno operacją, która może przebiegać metodą tradycyjną lub laparoskopową.

Tarczyca

Choroby tarczycy dość często występują w naszym społeczeństwie. Wiele osób, mimo licznych symptomów bagatelizuje problem, którego jak się można domyślać skutki nie są obojętne dla zdrowia. Tymczasem w przypadku np. nadczynności tarczycy operacja jest zasadną metodą leczenia, a wielokrotnie po prostu najskuteczniejszą. Warto poważnie się nad nią zastanowić, kiedy zauważamy u siebie szybki spadek wagi, nadwrażliwość na ciepło, nadmierną potliwość, nerwowość oraz kołatanie serca. To jednak tylko niektóre z objawów wspomnianej nadczynności. Do tego dochodzą zazwyczaj duszności, łzawienie oczu czy drżenie rąk. Zauważyć można również czerwone, mocno swędzące plamy na podudziach i stopach. Włosy znacznie się przerzedzają, sztywnieją, a paznokcie są łamliwe, zmieniają kolor i rogowacieją.

Przepuklina

Przepuklina to stan, gdy w całości lub częściowo dochodzi do uwypuklenia jakiegoś narządu poza swoje prawidłowe, anatomiczne położenie. Przemieszczenie takie może być spowodowane  zmniejszeniem wytrzymałości jam ciała, co może wystąpić u każdej osoby. W pierwszym stadium zaobserwować można tylko niewielkie uwypuklenie pojawiające się podczas śmiechu czy kaszlu, jednak z czasem się ono powiększa i pojawia coraz częściej, pozostając niestety w efekcie na stałe. Przepukliny zazwyczaj tworzą się w pachwinach, okolicach pępka, ud czy śródbrzusza. Ktokolwiek zauważy uwypuklenie w miejscach dla nich typowych, nie powinien zwlekać z wizytą u chirurga. Stan ten minie, a bez interwencji specjalisty będzie stanowić podwalinę do poważnych komplikacji zdrowia, a nawet śmierci.

Przepukliny to jeden z większych problemów zdrowotnych w naszym kraju. W Polsce przeprowadza się rocznie tylko około 40 tys. operacji ich usuwania, a np. w USA  liczba ta wynosi ponad 700 tys. Nawet uwzględniając proporcje w liczbie ludności tych krajów, Polska odznacza się znacząco małą ilością takich zabiegów w stosunku do potrzeb.

Ludzie często bagatelizują różnego rodzaju objawy chorób, chcąc uniknąć koniecznych zabiegów. Tłumaczą, że nie mogą się dostać do lekarza ze względu na deficyt specjalistów, że nie mają czasu by stać w kolejkach, albo pieniędzy, by skorzystać z usług prywatnych. Faktycznie w wielu rejonach kraju problem ten jest zauważalny, dlatego my postanowiliśmy uzupełnić lukę na rynku wielkopolskim, rozszerzając liczbę dni i godzin przyjęć z zakresu chirurgii ogólnej. Teraz pacjenci mogą jedno z naszych Centrów - to mieszczące się w Swarzędzu, odwiedzać codziennie - mówi Maciej Majewski z Prywatnej Lecznicy Certus

Już po kilku tygodniach zauważamy, że zainteresowanie wizytami faktycznie wzrasta, tym bardziej, że są one refundowane w ramach NFZ. Do chirurga ogólnego potrzebne jest tylko skierowanie od lekarza rodzinnego lub innego specjalisty przyjmującego na NFZ, które uprawnia do wspomnianej, bezpłatnej wizyty - dodaje Majewski. Oprócz tego, że Pacjent nie ponosi kosztów, staramy się też, by w pełni odczuwał komfort pobytu u nas. Przed wyborem oraz wykonaniem każdego zabiegu, szczegółowo badamy pacjenta, dokonujemy gruntownego wywiadu. Wybór metody leczenia zależy od rodzaju zdiagnozowanego schorzenia, wyników wcześniej przeprowadzonych, kompleksowych badań diagnostycznych oraz potrzeb indywidualnych chorego. Każdy z naszych specjalistów jest do dyspozycji w udzieleniu wszelakich konsultacji.

Jak się okazuje nie taki chirurg straszny jak nam się wydaje, a taki potrzebny. Drogi czytelniku, dla własnego dobra i spokoju najbliższych, zamiast niepotrzebnie się obawiać pamiętaj, że w porę podjęta decyzja o interwencji fachowca oraz dobrze wykonana operacja może nie tylko poprawić komfort życia czy podreperować zdrowie, ale czasem nawet uratować życie.





 

 

czwartek, 11 lipca 2013

Gwiazdy pojechały po zdrowie w Rajdzie Polski Kobiet

Gwiazdy pojechały po zdrowie w Rajdzie Polski Kobiet

profilaktycznych - to bilans jednodniowej akcji profilaktycznej przeprowadzonej przez Fundację Teraz Kobiety, a zorganizowanej podczas III edycji Rajdu Polski Kobiet.

Trzecia odsłona imprezy odbyła się w dniach 21 - 23 czerwca na terenie Warszawy i okolic. Na starcie stanęło 31 załóg. Nie zabrakło wśród nich gwiazd, m.in. Olgi Bończyk, Beaty Tadli, Karoliny Szostak, Ilony Adamskiej, Karoliny Lampel-Czapki, Katarzyny Jankowskiej, Magdy Stam, zespołu RMF 4racing Team - Aleksandry Kujawy i Małgorzaty Kosińskiej, Anny Jabłońskiej, Karoliny Jakobsche, czy Attasche Kulturalna Ambasady Japonii w Polsce - Pani Megumi Osugi Stępień. Paniami opiekowali się Wojtek Chuchała - tegoroczna Twarz Rajdu i kierowca rajdowego teamu Subaru: PSRT, Kamil Butruk kierowca rajdowy, Maciej Wisławski, jak również instruktorzy jazdy ze Szkoły Jazdy Subaru.

- Rocznie w Polsce na raka piersi choruje 16 tys. kobiet, ponad 5 tys. umiera, na raka szyjki macicy - 3 tys. choruje w tym ponad połowa przegrywa z chorobą. Liczba chorych na raka piersi wzrasta z roku na rok, dlatego tak ważne są badania profilaktyczne. Dzięki wczesnemu wykryciu raka możemy oszczędzić piersi i zwiększyć szanse przeżycia. - powiedział dr Jerzy Geremek z Centrum Onkologii w Warszawie

Podczas tegorocznej edycji Rajdu Polski Kobiet na Panie czekały liczne zadania i próby sprawnościowe, a załogi pokonały łącznie ok. 550 km na trasie Warszawa - Stara Wieś (gdzie w Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki DOJO została zlokalizowana baza imprezy) - Warszawa przejeżdżając m.in., przez Skierniewice, Nowe Miasto nad Pilicą, Stara Wieś, Piekło, Niebo, Chlewiska i Czersk. Rajd Polski Kobiet to nie tylko sportowa rywalizacja na trasie, ale przede wszystkim promocja profilaktyki nowotworowej oraz badania. Badania zostały przeprowadzone w Szpitalu MSW, Centrum Onkologii oraz mammobusie podstawionym dzięki zaangażowaniu marki Castrol. Dzięki firmie Johnson & Johnson Vision Care, producenta soczewek kontaktowych ACUVUE® była także możliwość przeprowadzenia bezpłatnych, wstępnych badań wzroku w mobilnym gabinecie optometrycznym.

- Życie i zdrowie Kobiety jest ważniejsze od samochodu. Jeżeli więc istnieje konieczność corocznego badania kontrolnego pojazdu, to tym bardziej taki coroczny „przegląd profilaktyczny" powinna wykonać każda kobieta - świadoma i odpowiedzialna za siebie oraz swoją rodzinę. - powiedziała dr Krystyna Backiel, Prezes Zarządu Fundacji Teraz Kobiety, pomysłodawczyni i organizator Rajdu Polski Kobiet.

Start i meta III Rajdu Polski Kobiet zostały zlokalizowane na Karowej, zdecydowanie najbardziej rajdowej ulicy w naszym kraju. Zarówno przed rozpoczęciem imprezy, jak i po jej zakończeniu przejazdy pokazowe na słynnej kostce wykonywali Wojtek Chuchała oraz Kamil Butruk.

Więcej informacji: rajd-polski-kobiet.pl oraz facebook.com/RajdPolskiKobiet.

Głównym organizatorem wydarzenia była Fundacja Teraz Kobiety. Partnerem Strategicznym i Sponsorem III edycji Rajdu Polski Kobiet - już po raz kolejny rok z rzędu - była marka Castrol. Oficjalnym partnerem motoryzacyjnym Fundacji Teraz Kobiety i Rajdu Polski Kobiet została firma Subaru Import Polska. Pozostali Główni Partnerzy to: Mazda Motor Poland, VOLVO Auto Polska, Marka SONY, Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki DOJO, AM Art-Media Agencja PR oraz ATS Digital Studio DTP.

Imprezę wspierają stali Partnerzy Fundacji, m.in.: Iberia Motor Poland Company, Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, Szpital MSW w Warszawie, Białostockie Centrum Onkologii, Klinika Ginekologii USK w Białymstoku, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie, Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
w Białymstoku, Europejskie Centrum Zdrowia w Otwocku i szpital IBIS, Johnson & Johnson Vision Care, Krajowa Izba Gospodarcza, Szkoła Jazdy Subaru, SHOEI Premium Helmets, Golf Park Lipowy Most, POLBOT Kruszywa, NARZAN oraz Ambasada Japonii w Polsce i Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Do współpracy z Fundacją przystąpił w tym roku BYD - Automotive Europe Corporation wystawiając swoją załogę w samochodzie elektrycznym.

Już trzeci rok realizowana jest także partnerska współpraca z wieloma mediami o ogólnokrajowym
i lokalnym zasięgu, których liczba wciąż się powiększa.

Kobiece triki, czyli jak zaciągnąć mężczyznę do lekarza?

Kobiece triki, czyli jak zaciągnąć mężczyznę do lekarza?

26,4% mężczyzn w wieku min. 40 lat najchętniej zdecydowałoby się wykonać badania profilaktyczne w kierunku raka prostaty za namową żony lub partnerki - wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii „Prostata na lata"[1]. „Namówiłam swojego męża Macieja do zrobienia sobie podstawowego badania PSA z krwi. Przekonałam go używając kilku prostych argumentów. - mówi Joanna Damięcka, żona Macieja Damięckiego. Wśród możliwych odpowiedzi koledzy i przyjaciele zyskali tylko 4,1%, plasując się za ekspertami medycznymi oraz dziećmi.

Wyniki badania pokazują jednoznacznie, jaki wpływ na mężczyznę potrafi mieć kobieta, Tutaj pomocne okazują się być typowo kobiece techniki perswazji. „Sama co roku (od wielu lat) stosuję się do zaleceń ginekologa czyli poddaję się badaniom cytologicznym i badaniom USG piersi a co dwa trzy lata badaniom mammograficznym piersi. Uważam, że każdy kulturalny nowoczesny mężczyzna dba o swoje zdrowie tak, jak dba o zdrowie swojego samochodu. Chciałabym żebyśmy razem dożyli starości. Nie chcę żeby było za późno tak, jak w przypadku dwóch kolegów męża, których już nie ma wśród nas! Wystarczyło. Przebadał się i uniknęliśmy tragedii. Rak prostaty został wykryty na tyle wcześnie, że został zduszony w zarodku. Teraz jest pod kontrolą czyli musi co trzy miesiące powtarzać badanie PSA. Minęło trzy lata. Jest ok." - kontynuuje Joanna Damięcka, żona Macieja Damięckiego.

Poniżej przedstawiamy krótki przegląd kobiecych trików. Lista 7 polecanych metod, została przygotowana przez eksperta kampanii „Prostata na lata" dr n. med. Mariolę Kosowicz - psychoonkologa klinicznego, Kierownika Zakładu Psychoonkologii Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

1.        Kocham Ciebie i jesteś mi potrzebny - Mężczyźni chcą i potrzebują czuć się potrzebni,  nawet niezastąpieni w życiu swojej kobiety. Dlatego argument:  „Twoje życie, zdrowie ma wpływ na moje życie, a więc dbając o mnie zadbaj o siebie" - może przekonać ich do wykonania badania.

2.        Nagroda - Niech nagrodą za wysiłek włożony w wykonanie badań będzie wspólnie spędzony czas. Mężczyzna na pewno doceni fakt, że chociaż nie przepadasz za tym,  pójdziesz p. na mecz piłki nożnej lub paintball'a.

3.        Mów o swoich emocjach - Płacz i szantaż nie zawsze się sprawdzają, warto jednak otwarcie mówić o swoich obawach i lękach związanych z troską o zdrowie ukochanego.

4.        Chwal i wspieraj - W każdym mężczyźnie ukryty jest rycerz i zdobywca. Spraw, żeby Twój mąż lub partner miał okazję zabłysnąć i zyskać uznanie w Twoich oczach. Chwalić można wszystko: wygląd, umiejętności, pracę, poczucie humoru, sposób zachowania, niezależność. Doceń również swojego mężczyznę za odwagę za wykonanie badań profilaktycznych.

5.        Sojusze - Czasem warto udać się po pomoc do cennego źródła informacji, jakim są koledzy męża lub partnera. Z pewnością będą chcieli się wykazać i podpowiedzą skuteczną metodę perswazji. Namów też pozostałych członków rodziny,  w tym dzieci, aby kochanego tatę zachęcały do dbania o swoje zdrowie.

6.        Bądź konsekwentna - Jak zdarta płyta przypominaj o umówieniu wizyty do lekarza. Rób to jednak z uczuciem i ciepłem: „Powtarzam to bez końca, bo Ciebie kocham i  nie odpuszczę,
aż pójdziesz i się zbadasz."

7.        Tupnij nogą - Masz prawo okazać swoją złość i otwarcie powiedzieć o swoich obawach  potrzebach. Odpowiedzialny partner z pewnością to zrozumie. Możesz też podkreślić rolę intymnej sfery życia, która jest ważna dla pełni waszego związku. Dobra kondycja i dbałość o zdrowie powoli wam dłużej czerpać radość ze wspólnie spędzonych chwil.

„Wielu mężczyzn odwleka wizytę u urologa. Spowodowane jest to zarówno skrępowaniem, jak i brakiem podstawowej wiedzy na ten temat. Jeśli odpowiednio wcześnie podejmiemy świadomą decyzję o sprawdzeniu stanu swojego zdrowia, damy sobie szansę  na  wykrycie nowotworu w fazie, w której można leczyć go radykalnie i skutecznie. Wczesnemu wykrywaniu raka może służyć regularne badanie gruczołu krokowego u urologa oraz oznaczenie poziomu PSA w krwi. Badania te zaleca się osobom, które przekroczyły 50. rok życia lub wcześniej, w przypadku pojawienia się  zaburzeń  oddawaniu moczu, lub wówczas, gdy najbliżsi krewni (ojciec, brat) zachorowali na raka stercza  młodym wieku" - mówi dr n. med. Iwona Skoneczna, z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, ekspert kampanii „Prostata na lata".

W kampanię „Prostata na lata" zaangażowali się znani aktorzy, sportowcy i trenerzy fitness. Ambasadorzy głośno mówią o tym, że troska o własne zdrowie i wykonywanie badań profilaktycznych jest czymś naturalnym, oczywistym, bardzo męskim oraz wynikającym z troski o kondycję fizyczną i szczęście rodzinne. W ramach kampanii - 23 czerwca w Dniu Ojca - już po raz trzeci obchodzony był Ogólnopolski Dzień Świadomości Raka Prostaty.

Wypowiedz Ambasadorki kampanii „Prostata na lata" - Iwony Guzowskiej można obejrzeć na kanale filmowym Fundacji „Wygrajmy Zdrowie" www.youtube.com/user/wygrajmyzdrowie

Chcesz pochwalić się swoimi trikami? Wejdź na facebook.com/ProstataNaLata i weź udział w konkursie! Baw się razem z nami i wygrywaj nagrody!



[1] Badanie zrealizowane zostało przez PBS w dniach 10-12.05.2013. Wzięło w nim udział 246 mężczyzn w wieku min. 40 lat. 

środa, 10 lipca 2013

Porody rodzinne stają się coraz popularniejsze

Porody rodzinne stają się coraz popularniejsze

Co prawda wokół niej kręciło się wiele osób personelu medycznego, ale wiadomo, że żadna z nich nie będzie w stanie wesprzeć rodzącej kobiety tak jak jej matka, siostra, czy mąż. Poza tym nie da się ukryć, że również sam tata nowonarodzonego dziecka chętnie uczestniczy w tak ważnym wydarzeniu, jakim są narodziny potomka. Wielu ojców wspomina z łezką w oku moment, kiedy mogli po raz pierwszy wziąć na ręce płaczącego noworodka, który dopiero co wydostał się na świat. Mówią nawet o tym wydarzeniu, używając określenia: narodziny ojcostwa.

Oczywiście w dzisiejszych czasach w wielu szpitalach jest to możliwe. Na oddziałach położniczych są nawet specjalne sale porodowe, przystosowane właśnie do porodów rodzinnych. Są one dobrze zaopatrzone w nowoczesne akcesoria, które mają ułatwić rodzącej pokonanie bólu i przede wszystkim samo urodzenie dziecka. Można tu znaleźć więc specjalne piłki, szarfy, których można się przytrzymać, drabinki, przy których można robić przysiady, dostępne przez cały czas prysznice, a nierzadko także specjalne wanny-baseny, dzięki którym możliwe są porody w wodzie. Te ostatnie są bardzo chwalone przez kobiety, które na taki rodzaj porodu się zdecydowały.

Najważniejsze jest jednak to, że w trakcie samego porodu z kobietą rodzącą może być ktoś bliski. Zwyczajowo przyjmuje się, że to ojciec rodzącego się dziecka. Jednak nie zawsze tak musi być. Poród rodzinny równie dobrze może odbywać się z udziałem matki lub siostry, czy też najlepszej przyjaciółki przyszłej matki. Wiele kobiet często na porodówkę zaprasza także doulę, czyli kobietę, która ma w porodzie pomóc właśnie poprzez udzielanie wsparcia położnicy. Nie chodzi tu o typową pomoc medyczną, ale właśnie o trzymanie za rękę, powtarzanie, że wszystko dobrze się skończy, pokazywanie, w jaki sposób rodząca ma oddychać i otaczanie ją taką zwykłą, ludzką opieką.

Jednak trzeba tu także zaznaczyć, że porody rodzinne nie wszystkim kobietom odpowiadają. Zdarza się, że panie nie chcą, by bliskie im osoby widziały je w stanie skrajnego zmęczenia i w momencie, gdy niemal cała fizjologia kobiety jest obnażona. Z drugiej jednak strony wiele par powtarza, że porody rodzinne jeszcze bardziej zbliżają do siebie dwójkę ludzi, którzy po takim przeżyciu zyskują pewność, że mogą na siebie liczyć w każdej, nawet najbardziej skrajnej, sytuacji życiowej.

Właściwości białej herbaty nie do przecenienia

Właściwości zdrowotne białej herbaty są znane dopiero od kilku lat. Ostatnie badania dowodzą, że jest ona znacznie zdrowsza niż czarna i zielona. 

Biała herbata nie jest tak wysoko przetworzona jak pozostałe. Produkcja czarnej herbaty podobnie jak zielonej, to skomplikowany proces fermentacji. Tymczasem pąki liści są bogatym źródłem antyoksydantów - substancji, które niszczą wolne rodniki wpływające na starzenie się skóry czy różne choroby. To właśnie one są tracone w trakcie przerobu herbaty. Za wyjątkiem tej białej. 

Dlatego biała herbata wpływa także na system odpornościowy, niszczy bakterie i wirusy, obniża ciśnienie krwi i redukuje cholesterol.

Młodość w filiżance herbaty

Badania przeprowadzone przez brytyjskich naukowców wykazały, że biała herbata ma lepsze działanie zdrowotne niż 20 innych ziół czy roślin, które wpływają na elastynę i kolagen. Te dwie substancje sprawiają, że skóra wygląda młodo i świeżo i jest miękka. 

Tego rodzaju napój wpływa także na proces gojenia się ran i hamuje proces powstawania zmarszczek. Co więcej biała herbata i antyoksydanty w niej zawarte pomagają układowi limfatycznemu skóry w zapobieganiu jak i leczeniu poparzeń słonecznych. 

Wygląda na to, pomoc białej herbaty przydaje się także w walce z nowotworami, zmarszczkami i przebarwieniami skóry. 

Fluor, który znajduje się w białej herbacie pomaga w utrzymaniu zdrowych zębów. Picie herbaty wpływa także na redukcję płytki nazębnej i pozwala odświeżyć oddech.

Także włosy korzystają ze zbawiennego wpływu tego napoju. Co prawda nawet największa dawka białej herbaty w filiżance nie odbuduje zniszczonych włosów, ale jej codzienne picie może pomoc w walce z rozdwajającymi się końcówkami poprzez poprawę kondycji skóry głowy. Usuwa toksyny, ze skóry, tak aby włosy mogły lśnić pełnią blasku.

Odświeża umysł...

Biała herbata ma zbawienne właściwości nie tylko dla skóry, ale także dla umysłu. Gdy obniża się koncentracja, warto wypić filiżankę białego naparu, który orzeźwi organizm. Można z powodzeniem ją pić zamiast kawy. 

Oprócz działania orzeźwiającego ma także właściwości relaksacyjne. Dlatego codzienna filiżanka białej herbaty może pomóc w walce z depresją.

I ciało

Ekstrakty z białej herbaty są także zawarte w kosmetykach. Na rynku można spotkać bogatą ofertę tego rodzajów środków do pielęgnacji zarówno ciała jak i twarzy. Kosmetyki intensywnie nawilżają skórę i pozostawiają ją gładką. 

Co więcej, nie zawierają alkoholu, więc mogą być używane przez osoby  ze skórą delikatną i podatną na podrażnienia. 

Herbata przeciw trądzikowi

Ze względu na wysokie stężenie polifenoli, herbata biała stosowana jest z powodzeniem w kosmetykach przeciwzmarszczkowych oraz do pielęgnacji okolic oczu. 

Dzięki jej właściwościom antybakteryjnym i kojącym, kosmetyki mogą być wykorzystywane w walce z przebarwieniami skórnymi czy trądzikiem

Biała herbata nie należy do najtańszych herbat. Jednak czasami warto zainwestować w naturalne środki aniżeli popularne produkty farmakologiczne dostępne w aptekach.

wtorek, 9 lipca 2013

Instytut Zdrowych Nóg odwiedzi Warszawę i Pułtusk

Instytut Zdrowych Nóg odwiedzi Warszawę i Pułtusk

- To pierwszy tak szeroko zakrojony projekt badań profilaktycznych w Polsce. Lekarze z Instytutu Zdrowych Nóg przeprowadzą badania USG nóg praktycznie we wszystkich rejonach kraju, bo mobilna przychodnia odwiedzi w sumie aż 23 miasta – mówi Marzena Siemińska, dyrektor handlowy Hasco-Lek. Wrocławska firma farmaceutyczna jest partnerem akcji. – Pojawimy się w największych polskich aglomeracjach – w Warszawie, w Poznaniu i we Wrocławiu. Ale przede wszystkim odwiedzimy mniejsze miejscowości, w których pacjenci mają trudniejszy dostęp do bezpłatnych badań.

 

Lekarze Instytutu do tej pory przebadali ponad 1000 osób w Zgorzelcu, we Wrocławiu, w Żywcu i Oświęcimiu, Myszkowie i Olkuszu, Nowym Targu i Krośnie, w Kraśniku i Starachowicach oraz w Kutnie i Płońsku. Odwiedzą również mieszkańców Warszawy, Pułtuska, Łomży, Ełku, Malborka, Chełmna, Inowrocławia, Darłowa, Stargardu Szczecińskiego, Poznania i Leszna. Akcja rozpoczęła się 25 maja i potrwa aż do 17 sierpnia.

 

W najbliższy weekend – 13 i 14 lipca – miniprzychodnia będzie przyjmować pacjentów pod Centrum Handlowym King Cross przy ul. Jubilerskiej 1/3 w Warszawie (w sobotę od 10.00 do 18.00) i pod centrum handlowym Manhattan przy ul. Jana Pawła II 6A (w niedzielę od 10.00 do 18.00).

 

W specjalnie przygotowanym namiocie wyposażonym w stanowiska z USG Dopplera na pacjentów czekają lekarze, którzy przeprowadzają badania, na miejscu oceniają stan nóg i informują, czy i jakie leczenie należy kontynuować. Z uwagi na ogromne zainteresowanie akcją, liczba miejsc jest ograniczona. Dla wszystkich oczekujących na badanie Instytut Zdrowych Nóg przygotował spotkanie z fizjoterapeutą, który odpowiada na pytania dotyczące przewlekłej niewydolności nóg.

 

- Po zakończeniu akcji nasi eksperci przygotują obszerny raport z przeprowadzonych badań. Będzie to pierwsza tego typu publikacja, interpretująca wyniki badań przeprowadzone na tak dużej grupie osób – mówi Marzena Siemińska. – Przygotujemy rzetelną publikację naukową, która powstanie pod okiem wybitnych polskich specjalistów z dziedziny angiologii i chirurgii naczyniowej.

 

W gronie ekspertów współpracujących z Instytutem Zdrowych znalazły się autorytety z dziedziny angiologii i chirurgii naczyniowej: prof. Marek Maruszyński z Kliniki Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej z CSK MON  oraz jednocześnie sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Chirurgów, oraz prof. dr hab. n. med.  Krzysztof Ziaja i dr hab. med. Tomasz Urbanek z Katedry I Kliniki Chirurgii Ogólnej i naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.