
poniedziałek, 30 września 2013
Zapobiegać jest lepiej niż leczyć
NSG Group wspiera badania profilaktyczne mieszkanek Sandomierza

Badania profilaktyczne wykonać można w dniach od 2 do 8 października 2013 r. w specjalistycznym cytomammobusie - sprowadzonym do Sandomierza przez firmy NSG Group i Nijman Zeetank.
Już od 2 października 2014 r. mieszkanki Sandomierza będą mogły bezpłatnie wykonać profilaktyczne badania mammograficzne i cytologiczne, które przeprowadzane będą w ramach cyklu „Profilaktyka raka piersi" przez specjalistów ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. Projekt realizowany jest dzięki wsparciu NSG Group, właściciela trzech spółek Pilkington z siedzibą w Sandomierzu, który we współpracy z firmą Nijman Zeetank International Transport zorganizował przyjazd sprzętu diagnostycznego do miasta.
Nowocześnie wyposażony cytomammobus czeka na panie w dniach od 2 do 4 października 2013 r. przed Miejskim Stadionem Sportowym, przy ul. Koseły 3a, a od 4 do 8 października 2013 r. przed Centrum Rekreacji MOSiR, przy ulicy Portowej 24. Następnie, od 9 do 11 października 2013 r., stacjonować będzie na terenie Spółek Pilkington, dostępny dla pań pracujących w sandomierskich zakładach NSG Group.
„Zdrowie i bezpieczeństwo to najważniejsze aspekty naszego codziennego życia" - mówi Monika Kuczyńska, dyrektor ds. personalnych w NSG Group w Polsce i Czechach. „Staramy się, aby realizowane przez nas projekty, takie jak badania profilaktyczne dla pań, wspieranie akcji szczepień przeciwko grypie, kursy pierwszej pomocy, czy spotkania z ratownikami medycznymi - organizowane co roku w ramach «Dnia Bezpieczeństwa w NSG Group», przynosiły korzyści pracownikom, ale także mieszkańcom najbliższego otoczenia zakładów Pilkington".
W badaniu mogą wziąć udział panie w wieku 50-69 lat, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykonywały kontrolnych badań mammograficznych oraz panie w wieku 25-59 lat, które w ciągu ostatnich trzech lat nie wykonywały badań cytologicznych w ramach programu profilaktycznego.
Kliniki stomatologiczne i zakres ich ofert

Wszystko związane jest z tym, że trudno zaufać specjalistom na słowo, bez zapoznania się z ich wcześniejszymi możliwościami. Z tego też względu przed wizytą zawsze warto zapoznać się z możliwościami, jakie oferuje dana klinika stomatologiczna. Wrocław przedstawia w tym zakresie całkiem bogatą propozycję, z którą każdego dnia można zapoznać się poprze Internet.
Przeglądając ofertę jakiegokolwiek ośrodka stomatologicznego, można zauważyć, że oferuje on mniej lub bardziej zaawansowany zakres usług. W skład jego oferty wchodzi nie tylko tradycyjne wypełnianie zębów czy profilaktyka, polegająca między innymi na fluoryzacji czy usunięciu kamienia, lecz także protetyka, ortodoncja oraz wszelkie zabiegi chirurgiczne. Zawsze warto zapoznać się ze stroną internetową, jaką posiada klinika stomatologiczna. Wrocław znany jest właśnie z tego, że przedstawia swoim pacjentom całkiem bogatą ofertę z którą oni mogą zapoznać się nawet online. Po dokładnym przeczytaniu informacji na temat wszystkich oferowanych zabiegów, a także po przeczytaniu przynajmniej kilku opinii na temat danej kliniki, jakie można znaleźć w Internecie, zaufanie do niej wzrasta lub maleje.
Internet jest doskonałym źródłem sprawdzania poziomu świadczonych usług dentystycznych. Jeżeli już zdecydujemy się na skorzystanie z usług, jaki świadczy dana klinika stomatologiczna, Wrocław z reguły okazuje się dla nas miastem dość przyjaznym. Działają tu wyłącznie profesjonalni dentyści, który dokładają wszelkich starań, aby zapewnić swoim pacjentom zdrowy uśmiech na ich twarzy. Dzięki temu oferowane przez nich standardowe zabiegi stomatologiczne czy nawet aparaty stałe oraz implanty chirurgiczne i inne cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Nic nie może być lepszego niż zdrowy uśmiech, który idealnie wpływa na samopoczucie, samoocenę oraz pewność siebie w wielu sytuacjach, nie wspominając już o odpowiednim stanie zdrowia, który w każdym przypadku powinien być wartością nadrzędną. Wizyty w klinikach stomatologicznych są zawsze bardzo ważnym elementem troszczenia się o swoje zdrowie i zapobiegania powstawaniu niezbyt przyjemnych chorób, dających o sobie znać nawet przez kilka lat.
Nowość! junior-angin syrop dla dzieci o smaku czereśniowym

Formuła preparatu zawierająca wyciąg z porostu islandzkiego i malwy łagodzi kaszel, chroni oraz regeneruje podrażnione gardło1
Maluchy potrafią chorować na wirusowe zapalenie gardła kilkanaście razy w ciągu roku. Większość zachorowań występuje jesienią i wiosną, głównie u dzieci uczęszczających do przedszkola lub szkoły. Warto pamiętać, że w około 70% przypadków do zakażenia dochodzi
w następstwie bliskiego kontaktu twarzy z twarzą, a w 25% poprzez ręce. Zakażenie następuje drogą kropelkową oraz poprzez styczność z wydzieliną nosogardła osoby chorej. Stężenie zarazków w metrze sześciennym powietrza w przedszkolach zwykle jest tak duże, że tylko najbardziej odporne dzieci mogą oprzeć się chorobie.2
Syrop dla dzieci junior-angin 2w1 o smaku czereśniowym to kompleksowe rozwiązanie wspomagające leczenie suchego, drażniącego kaszlu i bólu gardła. Jako jedyny na rynku zawiera składniki w postaci porostu islandzkiego i malwy, które wytwarzają na błonie śluzowej podwójną warstwę ochronną3. W przypadku infekcji łagodzą męczące objawy w postaci suchego, drażniącego kaszlu i bólu gardła oraz wpływają na szybszą regenerację i odzyskanie naturalnej odporności przez nabłonek. Produkt jest bardzo dobrze tolerowany przez organizm, nie działa drażniąco na żołądek
i można zażywać go równocześnie z innymi preparatami. Jest polecany dla dzieci już od 1 roku życia.
* Porost islandzki
Roślina tradycyjnie wykorzystywana w leczeniu podrażnień błony śluzowej górnych dróg oddechowych. Działa niczym kojący balsam, chroniąc i regenerując błonę śluzową gardła
i jamy ustnej.
* Malwa
Stosowana jest w podrażnieniach błony śluzowej jamy ustnej i gardła oraz w związanymi z nimi bólem gardła i suchym, drażniącym kaszlem. Liście i kwiaty malwy zwierają substancje śluzowe, które wykazują działanie łagodzące.
* Pyszny, czereśniowy smak
Syrop ma przyjazny dla dzieci, owocowy smak.
Nie zawiera: cukru, sztucznych barwników, laktozy, glutenu.
Syrop dla dzieci junior-angin dostępny jest w aptece, bez recepty. Wyrób medyczny.
Cena opakowania: 12,15 zł / 100 ml
Wytwórca: MPC Internationa l S.A., 26 Boulevard Royal, L-2449, Luxembourg
Informacji w Polsce udziela: Sanofi-Aventis Sp. z o.o., ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa,
tel.: (22) 280 00 00.
1 Instrukcja używania, zatwierdzona: styczeń 2013.
2 Dr n. med. Marek Pleskot, „Wirusowe zapalenie gardła u dzieci” http://junior-angin.pl/tekst_1_3.php 2013-09-19
Spirulina

Dlatego przyjrzyjmy się bliżej tej roślinie. Jak było wspomniane wcześniej jest to mikroalga charakteryzująca się nitkowatym kształtem. Jest ona bogatym źródłem protein, esencjonalnych aminokwasów, witamin oraz składników mineralnych. Zdobyła one szturmem światowe rynki, dlatego w każdym niemal kraju hodowana jest komercyjnie z przeznaczeniem na krajowy rynek zdrowej żywności, jako skuteczny suplement diety, Poza faktem, że spirulina jest bogatym źródłem wartości odżywczy najnowsze badania wykazały, że wykazuje ona również działania terapeutyczne. Jej działanie posiada szczególnie szerokie pole. Można je nakreślić od obniżania poziomu cholesterolu, działania wspomagającego w walce z chorobą nowotworową do ogólnej stymulacji naszego systemu immunologicznego.
Regularne stosowanie spiruliny w diecie ogranicza toksyczność przyjmowanych metali ciężkich oraz stężenia leków w nerkach. Spirulina, opinie według, których stosowana jest najczęściej przez osoby, które wykazują ogólne słabe samopoczucie bez tłumaczenia go żadną konkretną medyczną przyczyną. Stosując spiruline wspomagamy nasz organizm w reaktywacji jego własnych sił samoleczących. Stosowanie tego suplementu w diecie służy szybkiemu odzyskaniu oraz stabilizacji procesu przemiany materii. Dodatkową właściwością jest wzrost witalności oraz ogólnej mocy organizmu. Spirulina stanowi więc, naturalny środek pobudzający. W czasach, gdy jesteśmy szczególnie narażeni na różnorakie napięcie psychiczne dopełnianie codziennego pożywienia spiruliną staję się łatwym i naturalnym sposobem na obniżenie stresu oraz zniwelowanie skutków okazjonalnych chandr oraz depresji.
Spirulina jest szczególnie zachwalana przez osoby podchodzące poważnie do diety oraz sposobu odżywiania. Produkty z zawartością tego składnika bez trudu odnajdziemy w każdym sklepie z zdrową żywnością, Posiadają one umiarkowane ceny także wydatek nie nadwątli zbytnio domowego budżetu a przyniesie wiele korzyści dla nas i naszych bliskich.
czwartek, 26 września 2013
Portal “Światłolecznictwo w praktyce” wspierany przez InterMediCo
„Światłolecznictwo w praktyce” działa od lipca bieżącego roku. Serwis ma za zadanie edukować społeczeństwo na temat tego działu fizykoterapii, przedstawiać związane z nim nowości oraz możliwości jego zastosowania w kosmetyce, psychiatrii, dermatologii i rehabilitacji. Portal chce tez zrzeszać praktyków i entuzjastów światłolecznictwa w Polsce i ułatwiać współpracę między podmiotami.
Światłolecznictwo jest jednym z obszarów działalności firmy InterMediCo, która zajmuje się m.in. dostarczaniem specjalistycznych rozwiązań z jego zakresu. Firma działa również w obszarze ochrony i regeneracji zdrowia, fizjoterapii i suplementacji organizmu. Oprócz szeregu produktów i usług, firma zajmuje się również prelekcjami o charakterze prozdrowotnym, wdraża autorski Program Ochrony i Regeneracji Zdrowia i posiada stacjonarne Centrum Odnowy Biologicznej w Bielsku-Białej.
Współpraca między podmiotami przybierze formę wsparcia merytorycznego ze strony InterMediCo – specjaliści z firmy będą publikowali artykuły na portalu oraz udzielać odpowiedzi na zadawane pytania, tym samym przyczyniając się do rozbudowy platformy. Obie strony chcą działać na rzecz propagowania światłolecznictwa w Polsce, połączone chęcią szerzenia profilaktyki, dobrych praktyk zdrowotnych oraz wspólną troską o dobro pacjentów.
środa, 25 września 2013
Śląska Jesień ze Zdrowiem już w czwartek

„Śląska Jesień ze Zdrowiem” to wyjątkowa kampania zapoczątkowana przez Barbarę Dziuk, Radną Sejmiku Województwa Śląskiego, mająca na celu lansowanie prozdrowotnego trybu życia. Poprzednie edycje imprezy okazały się dużym sukcesem, dlatego powraca ona i tym razem do Agory Bytom. – Z roku na rok akcja zyskuje coraz większą liczbę sympatyków. Ogromnie nas to cieszy. W końcu ta kampania promuje to, co bardzo ważne – zdrowie i dbanie o siebie – mówi Hanna Petters, marketing manager w Agorze Bytom.
„Śląska Jesień ze Zdrowiem” w Agorze rozpocznie się w czwartek 26 września o godz. 10.00, a zakończy o godzinie 14.00. Klienci Galerii będą mogli zbadać krew, ciśnienie, czy słuch. Do dyspozycji będą specjaliści i lekarze, który odpowiedzą na pytania i udzielą porad. Swoje stanowiska przygotują m.in. bytomski Sanepid, Zespół Policealnych Szkół Medyczno –Społecznych, Warsztaty Terapii Zajęciowej i Centrum Ochrony Słuchu Bytom, a także najemcy Agory – Społem, Dr Bardadyn, Fielmann i Pure.
W dobie, kiedy wzmacniacze smaku i różnego rodzaju szkodliwe konserwanty dominują na rynku żywnościowym, warto będzie zapoznać się także ze zdrowymi, ekologicznymi produktami. Zbilansowana i odżywcza dieta to klucz do zachowania dobrej kondycji fizyczno-psychicznej. Podobnie jest z kosmetykami – tylko te odpowiednio dobrane i naturalne, najlepiej przysłużą się naszemu ciału. Informacji na ten temat będzie można wysłuchać podczas V edycji „Śląskiej Wiosny ze Zdrowiem”, a także skorzystać z promocji na zdrowe i ekologiczne produkty.
Partnerami kampanii są: Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bytomiu oraz Specjalistyczny Szpital nr 2 w Bytomiu. Patronat honorowy nad „Śląską Jesienią ze Zdrowiem” obrał Prezydent Bytomia Damian Bartyla.
„Śląska Jesień ze Zdrowiem” w Agorze Bytom – 26 wrzesień (czwartek), od godz. 10.00 do 14.00 w Agorze Bytom. Wstęp wolny.
poniedziałek, 23 września 2013
Jak wybrać idealną metodę rzucania?

Naiwność klientów
Ludzie szukają zawsze najprostszych oraz najtańszych rozwiązań. Niestety w przypadku terapii oraz środków wspomagających rzucanie palenia to bardzo niekorzystna taktyka. Wybór odpowiedniej drogi musi być skonsultowany ze specjalistami lub osobami doświadczonymi w walce z nałogami. Nikt nie powie nam oczywiście, jak rzucić palenie w najłatwiejszy sposób. Taki naturalnie nie istnieje, a każdy powinien zrozumieć najpierw swoje potrzeby i możliwości. Większość ofert dotyczących rzucania palenia ma na celu jedynie wyciągnięcie pieniędzy od naiwnych palaczy. Wszystkie nowoczesne sposoby rzucania opierają się na medycynie naturalnej, której skuteczności nie można potwierdzić. Dużo lepiej sięgać po środki wspomagające rzucanie palenia i łagodzące symptomy odstawienia nikotyny.
Walka ze sobą
Żadne środki nie zastąpią przemyślanego planu oraz samozaparcia. W rzucaniu palenia szalenie ważna jest motywacja i wsparcie bliskich osób. Każdy z nas uczy się na błędach dlatego nie warto poddawać się po pierwszych niepowodzeniach. Zgodnie ze statystykami mało komu udaje się odstawić papierosy za pierwszym razem. Większość osób walczy z nałogiem przez długie lata. Na szczęście rzucenie palenia jest naprawdę możliwe. Nawet długoletni palacze mają szansę porzucenia nałogu. Organizm każdego z nas jest w stanie poprawnie funkcjonować bez nikotyny. Nie warto szukać wymówek i samemu poszukać odpowiedzi na to, jak rzucić palenie. Może to dobry sposób, by samemu zdobyć sławę i pieniądze?
Społeczeństwo a palenia
Palenie papierosów jest coraz mniej akceptowane. Prawo staje się surowe wobec palaczy, a ceny wyrobów tytoniowych rosną praktycznie każdego miesiąca. Rzucanie papierosów wymaga wielu wyrzeczeń, ale pozwala odkryć na nowo wiele rzeczy. Praktycznie każdy palacz, który zrywa z nałogiem zmienia swoje dotychczasowe życie. Może to być doskonały impuls dla wielu osób, by zrobić coś o czym zawsze się marzyło. Jeśli rzucenie palenia jest możliwe to wszystkie inne rzeczy także. Warto zmierzyć się samemu ze sobą i pokazać, że stać nas na ogromny wysiłek. Papierosy sprawiają, że dużo osób staje się niewolnikami własnego nałogu. Wszystko jest podporządkowane paleniu, a prawdziwe życie zostaje gdzieś z boku.
Program DoveMed w nowej odsłonie!

Udoskonalony Program DoveMed dedykowany jest nie tylko dermatologom, ale także lekarzom pierwszego kontaktu oraz pediatrom, którzy zajmują się chorobami skóry.
W ramach relaunchu odświeżony został portal DoveMed (www.dovemed.pl), który stanowi zbiór materiałów najistotniejszych z punktu widzenia lekarzy zainteresowanych tematyką schorzeń skóry. Zamieszczane tam są najnowsze doniesienia medyczne z dziedziny dermatologii i alergologii. Nowością jest osobna sekcja z zakresu prawa medycznego, gdzie umieszczane są porady udzielane przez doświadczonych specjalistów w formie materiałów video. Uzupełnieniem portalu stała się sekcja „Po godzinach”, gdzie można znaleźć artykuły m.in.: o pasjach lekarzy i ich pozazawodowych zainteresowaniach. Portal wzbogacił się także o największą w Polsce bazę konferencji medycznych.
Członkowie Programu DoveMed zyskują dostęp m.in.: do materiałów informacyjno-edukacyjnych, cyklicznego biuletynu poświęconego zagadnieniom z zakresu dermatologii, prawa medycznego i psychologii oraz możliwość zamawiania próbek produktów dla swoich Pacjentów.Światowej sławy specjalista od łuszczycy gościł w Polsce!
To nazwisko zna każdy, kto choruje na łuszczycę, znają je także dermatolodzy z całego świata oraz biochemicy i twórcy kosmetyków oraz leków. Michael Tirant jest australijskim biochemikiem, który od ponad 30 lat zajmuje się badaniem czynników wywołujących zmiany skórne. W centrum jego zainteresowań są chorzy z łuszczycą, a tych jest na całym świecie niemało – szacuje się, że nawet 3% całej populacji. Dr Tirant w swojej klinice w Australii przyjmuje wszystkie, nawet te najcięższe przypadki, z którymi lekarze nie dali sobie rady. I choć wie, że łuszczycy się całkowicie nie wyleczy, to z zadziwiającą skutecznością leczy jej objawy. Pomaga także zdiagnozować i wyeliminować przyczyny łuszczycy, które bywają rożne u różnych pacjentów. To właśnie takie dopasowanie metod walki z chorobą do indywidualnych potrzeb chorego sprawia, że dr Tirant jest uważany za jednego z najlepszych specjalistów od łuszczycy na świecie.
4. lipca 2013 roku dr Michael Tirant przyjechał do Polski, by opowiedzieć o swoich niezwykle skutecznych preparatach do stosowania na skórę (seria nosi nazwę od jego imienia – Dr Michaels). Na konferencji prasowej z udziałem polskiego dystrybutora dermokosmetyków, a także z udziałem lekarzy i pacjenta, chorego na łuszczycę, dr Tirant opowiedział, jak to się stało, że jako biochemik zainteresował się właśnie chorobami skóry. Tłumaczył także, skąd bierze się tak duża skuteczność jego preparatów i z jakimi pacjentami ma do czynienia w swojej australijskiej klinice. W odpowiedzi na pytania zebranych udzielał także rad dotyczących diety osób chorych na łuszczycę.
Konferencja prasowa była tylko jednym z kilku punktów programu wizyty doktora Tiranta w naszym kraju. Biochemik wygłosił również wykład na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym*, podczas którego opowiadał o zależnościach między dietą a grupą krwi pacjenta. Spora część wykładu poświęcona była także samemu leczeniu łuszczycy – poszukiwaniu własnej metody terapii, identyfikacji i leczeniu objawów oraz preparatom do stosowania zewnętrznego.
Wizyta dra Tiranta w Polsce dała setkom chorych kolejną nadzieję na zwalczenie objawów łuszczycy. Tym bardziej, że zarówno podczas konferencji prasowej, jak i na wykładach doktor Tirant prezentował zdjęcia swoich pacjentów – przed rozpoczęciem leczenia i po kilku tygodniach kuracji. Efekty są widoczne gołym okiem i pokazują jednoznacznie, jak wiele może zdziałać odpowiednie zdiagnozowanie przyczyny choroby i zwalczanie nie tylko jej objawów, ale także czynników wywołujących zmiany na skórze.
*zapis wideo wykładu dostępny jest na stronie:
http://www.youtube.com/user/LuszczycaDrMichaels/videos
Opracowanie: Agnieszka Wyrzykowska
piątek, 20 września 2013
Leczenie laserem

Rola ciśnieniomierzy w medycynie

Najlepiej sprzedający się, drobny sprzęt medyczny, to wszelakiej maści ciśnieniomierze. Ciśnieniomierz stanowi podstawowe wyposażenie każdego pokoju lekarskiego, izby przyjęć, gabinetu zabiegowego oraz domowej apteczki. Mierzenie parametrów ciśnieniowych jest zalecane przez lekarzy, na co dzień. Pacjenci zarówno ci cierpiący na nadciśnienie tętnicze jak i inne schorzenia układu krwionośnego muszą okresowo sprawdzać swoje parametry.
Motywowane jest to dostosowanym trybem leczenia. Tabletki ciśnieniowe bierze się przeważnie doraźnie. Występują ich dwa rodzaje jedne na obniżenie drugie na podniesienie ciśnienia. Stosowane ich nieumiejętnie nie przestrzegając zaleceń lekarza pacjent może narazić się na trwały uszczerbek na zdrowiu. Z racji doraźności terapii niezbędnym jest częste mierzenie ciśnienia przy pomocy ciśnieniomierza żeby móc efektywnie dostosować leczenie. Kiedyś ciśnieniomierz należał do rzadkości była to nieporęczna gałka z gruszką powietrzną oraz przytwierdzoną tarczą pomiarową. W celu zmierzenia ciśnienia lekarz przykładał stetoskop do zgięcia ręki w łokciu i nasłuchując odmierzał ciśnienie.
Obecnie w dobie szybkiego rozwoju technologicznego ciśnieniomierze przyjęły bardziej podręczną formę. Są to proste skomputeryzowane urządzenia posiadające specjalny pas mocujący podłączony kablem do małej skrzynki wielkości połowy kartki A4. Obsługa jest dziecinnie prosta zwyczajnie nakładamy opaskę na rękę i naciskamy przycisk, po chwili aparat wskazuje wartości naszego ciśnienia oraz akcję serca. Z uwagi na łatwość w obsłudze urządzenia te używane są przeważnie przez seniorów, których przyjmowane rozmaite leki często mają wpływ na ciśnienie tętnicze. Podręczne ciśnieniomierze zaczynają z wolna zajmować podstawowe miejsce w apteczkach medycznych, jest to bardzo korzystne, ponieważ wczesne określenie wahań w ciśnieniu może pozwolić wykryć rozwijającą się chorobę.
czwartek, 19 września 2013
Mięśniaki macicy - co teraz?
Jeszcze do niedawna operacyjne leczenie mięśniaków macicy było rutynowym postępowaniem. Jednak współczesna medycyna oferuje szereg nowoczesnych metod leczenia, których wybór jest uzależniony od wielu czynników, m.in. od wieku pacjentki, umiejscowienia mięśniaka, jego rozmiaru i unaczynienia. Zdaniem eksperta: „Od niedawna na polskim rynku stosowana jest innowacyjna, farmakologiczna (nieinwazyjna) metoda leczenia mięśniaków macicy. Polega ona na zastosowaniu substancji czynnej – octanu uliprystalu, która powoduje zahamowanie obfitego krwawienia w ciągu pierwszych 10 dni leczenia, zmniejsza ból, a co najważniejsze – w większości przypadków redukuje ich wielkość. Komfort życia kobiet ulega znacznej poprawie, bo ustępują objawy, które utrudniały im codzienne funkcjonowanie czy niemniej istotne uczestniczenie w życiu płciowym. Terapia octanem uliprystalu trwa do 3 miesięcy i posiada korzystny profil bezpieczeństwa” – tłumaczy dr Jacek Tulimowski, ginekolog. Więcej informacji o mięśniakach macicy znajduje się na stronie internetowej: www.miesniakimacicy.pl. Mięśniaki macicyMięśniaki macicy są jednym z najczęściej występujących łagodnych rozrostów nowotworowych, które występują u 20%-40% kobiet. Szacuje się, że z powodu mięśniaków macicy cierpi co piąta kobieta po 35. roku życia i co druga miesiączkująca pięćdziesięciolatka. Część z nich nie wie, że jest chora, ponieważ w 15%-20% przypadków mięśniaki macicy nie powodują żadnych dolegliwości[1]. Regularne badania oraz wykonywanie przynajmniej raz w roku USG ginekologicznego pozwalają na wykrycie choroby, a współczesna medycyna oferuje pacjentkom różne metody leczenia. Niestety w Polsce nadal standardem pozostaje leczenie operacyjne (histerektomia, czyli usunięcie macicy), pomimo tego, że na rynku dostępne są innowacyjne preparaty farmakologiczne. Dla wielu pacjentek operacja jest obarczona dużym stresem i wiąże się z poczuciem utraty atrybutu kobiecości, jakim jest macica.
środa, 18 września 2013
Bezpieczna firma - Mistrzostwa Ratownictwa Medycznego
W tym roku organizatorzy szczególną uwagę zwrócili na tzw. złote cztery minuty, kluczowe dla uratowania życia i zdrowia człowieka. Następstwem zatrzymania krążenia są nieodwracalne zmiany w tkance mózgowej, najbardziej narażonej na skutki niedotlenienia. Jeśli w ciągu czterech minut nie zostanie podjęta akcja reanimacyjna, wtedy poszkodowany, o ile przeżyje nie będzie mógł normalnie funkcjonować.
W tej edycji mistrzostw zajęto się tematyką wypadków i urazów, które mogą wydarzyć się praktycznie wszędzie: w pracy, w domu, podczas jazdy samochodem, tramwajem czy na wycieczce. Corocznie tysiące osób ulega wypadkom, dlatego tak ważną jest umiejętność ratowania życia drugiego człowieka w sytuacjach gdy jest ono zagrożone.
Podczas licznych konkurencji ekipy ratownicze oceniane były przez specjalistów z dziedziny ratownictwa, w sytuacjach o różnym stopniu zagrożenia życia ofiar. Uczestnicy otrzymali możliwość sprawdzenia się w trudnym terenie z użyciem specjalistycznego sprzętu medycznego.
Na zawodników czekały zadania dotyczące m.in. nagłego zatrzymania krążenia, urazów kostno-stawowych, poparzeń, ran, krwotoków, zadławień, postępowań w sytuacjach wypadków komunikacyjnych, zdarzeń masowych czy wypadków nad wodą.
Nadrzędnym celem mistrzostw było promowanie wiedzy oraz praktycznych umiejętności z zakresu BHP i pierwszej pomocy w środowisku pracy.
Zwycięska ekipa z firmy Gillette, która zdobyła mistrzowski tytuł, otrzymała najwyższej klasy sprzęt ratowniczy - defibrylator LIFEPAK CR Plus.
Mistrzostwa są doskonałą okazją do szerzenia idei ratowania ludzkiego życia, pokazania troski o standardy ochrony zdrowia pracowników. Natomiast współudział w sportowej rywalizacji pozytywnie wpływa na kształtowanie opinii osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo życia podwładnych – mówi Mieszko Skoczylas z Physio-Control. W oparciu o najnowocześniejszy sprzęt, ćwiczenia i konkurencje pokazowe niewątpliwie stanowiły symulację w stopniu zbliżonym do realnych akcji ratowniczych – dodaje.
Chrapanie: nie tylko głośny, ale i niebezpieczny problem
Ostatecznie stawiamy raczej na doraźne środki w postaci stoperów do uszu czy odizolowania wydającego trudne do zniesienia dźwięki męża. Jednak - jak przekonują lekarze – chrapania nie można lekceważyć, bowiem, połączone z bezdechem podczas snu, może prowadzić do licznych schorzeń: nadciśnienia, zaburzenia rytmu serca czy problemów z układem nerwowym.
O tym, że z problemem miał styczność prawie każdy, bezwzględnie przekonują badania: ponad 45% Polaków chrapie. Statystycznie, najwięcej w tej grupie jest mężczyzn w średnim wieku i z nadwagą. Chrapanie wzrasta wraz z wiekiem i powyżej 60 roku życia dotyczy nawet 60% mężczyzn i 40% kobiet. Co ciekawe, chrapią właśnie też panie, choć to częściej „męska” przypadłość. Towarzyszące chrapaniu dźwięki są trudne do zniesienia - poziom hałasu może osiągnąć głośność dźwięku młota pneumatycznego – nawet 80 db! Czym zatem jest i skąd się tak naprawdę bierze chrapanie?
Wibracja, która nie pozwala innym zasnąć
- Chrapanie to wibracja tkanek miękkich podniebienia, języczka, łuków podniebienno-gardłowych, podniebienno-językowych, występująca w trakcie snu i częściowo zapadających się ścian gardła. Skala zjawiska to 2 miliardy chrapiących na świecie - wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Ewa Olszewska, specjalista otolaryngologii, współpracująca z Humana Medica Omeda w Białymstoku.
Przypadłość ta może być zatem zarówno wrodzona, jak i nabyta w późniejszym wieku. Szczególnie narażone na nią są osoby otyłe, bowiem to nadwaga często powoduje przerost tkanek i powiększenie migdałków podniebiennych. A im większe są przerosty w gardle środkowym, tym bardziej prawdopodobne jest wystąpienie omawianego problemu.
Innym czynnikiem wywołującym wibracje powodujące chrapanie może być także upośledzenie drożności nosa, wynikające ze skrzywienia przegrody nosowej, przerostu małżowin nosowych dolnych czy innych zmian w przewodach nosowych.
To tylko niegroźne chrapanie czy już niebezpieczny bezdech?
Niezależnie jednak od przyczyny, punktem wyjścia do wyeliminowania chrapania zawsze powinna być konsultacja lekarska i dokładnie zebrany wywiad, który polega na odpowiednim kwestionariuszu pytań dotyczących najbardziej charakterystycznych objawów schorzenia, m.in.: częstość i pozycja podczas chrapania – śpiąc na plecach czy na boku, czy pojawia się bardziej po spożyciu alkoholu, który obniża napięcie mięśni, czy występuje senność dzienna, a także czy przyjmowane są leki uspokajające i nasenne.
- Chrapanie jest stanem pośrednim pomiędzy prawidłowym oddychaniem a bezdechem obturacyjnym. Aby zdiagnozować osoby, u których występuje obturacja w obrębie górnych dróg oddechowych, niezbędne jest przeprowadzenie badania polisomnograficznego, pozwalającego, m. in. zaobserwować częstość chrapania, pojawiające się bezdechy, ich rodzaj, obniżenie utlenowania krwi tętniczej pojawiające się w trakcie bezdechów, obliczyć odpowiednie wskaźniki, jak np. AHI. Obturacyjny zespół bezdechów podczas snu dotyczy 4% mężczyzn i 2% kobiet. Szacunkowo przyjmuje się, że w Polsce jest co najmniej 100 tys. chorych wymagających specjalistycznej diagnostyki i leczenia. – opisuje specjalistka.
Aby rozpocząć leczenie kluczowe zatem jest rozróżnienie, czy mamy do czynienia ze „zwykłym” chrapaniem, powodującym jedynie kłopoty w sferze socjalnej, czy też z niebezpiecznymi dla życia i zdrowia bezdechami.
Konsekwencje nieleczenia
- Pacjenci, u których zdiagnozowano Obturacyjny zespół bezdechów podczas snu występujące bezwzględnie powinni poddać się leczeniu. Długotrwałe upośledzenie drożności górnych dróg oddechowych prowadzi do nasilenia procesów starzenia się w obrębie wielu narządów i układów, do zmian w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego w postaci: pogorszenia sprawności intelektualnej, zaburzenia koncentracji, osłabienia pamięci, chwiejności emocjonalnej.– przestrzega profesor Olszewska z białostockiej Omedy.
Bezdechom trwającym co najmniej 11 sekund towarzyszy upośledzenie krwi tętniczej minimum o 5%, co powoduje znaczne spowolnienie bicia serca, czyli bradykardię. Z kolei w trakcie wybudzenia, występuje tachykardia i wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Jeżeli schemat powtarza się nawet kilkadziesiąt razy w ciągu godziny, występuje duże ryzyko powstania nadciśnienia tętniczego i zaburzeń sercowo-naczyniowych w większości przypadków jest tylko kwestią czasu.
Jak się zatem pozbyć chrapania?
Mając na uwadze, jak wiele problemów może przysporzyć z pozoru błahe chrapanie, warto podjąć odpowiednie kroki, które pozwolą nie tylko pozbyć się objawów werbalnych, ale przede wszystkim usuną, mające znaczny wpływ na nasze zdrowie, przyczyny. W przypadku osób z nadwagą pierwszym krokiem oczywiście będzie ułożenie odpowiedniej diety.
- Próbując na własną rękę pozbyć się kłopotu powinniśmy pamiętać, że dostępne w aptekach środki stanowią jedynie leczenie doraźne. Nie ma bowiem żadnych badań, które udowadniałyby, że za ich pomocą da się długoterminowo wyeliminować chrapanie – otolaryngolog z Humana Medica Omeda.
Dalsze postępowanie powinno więc zależeć od postawionej przez lekarza, na podstawie badania laryngologicznego i badań dodatkowych, diagnozy. W większości przypadków powody występowania problemów pozwolą ustalić: pełna lub skriningowa polisomnografia, badanie rhinomanometryczne lub rhinomanometria akustyczna, a niekiedy także tomografia komputerowa twarzoczaszki. Wykryte w ten sposób miejsca niedrożności w obrębie górnych dróg oddechowych poprawi septoplastyka, czyli korekcja skrzywienia przegrody nosowej lub usunięcie polipów nosa. W przypadku przerostu małżowin nosowych dolnych niezbędna zaś będzie mukotomia laserowa.
Z kolei jeśli okaże się, że przyczyna chrapania leży w gardle środkowym, potrzebna może być plastyka przy użyciu lasera diodowego lub CO2, usztywniające wibrujące tkanki, zmniejszające błony śluzowe języczka i powodująca skrócenie podniebienia miękkiego. Podobny efekt pozwoli uzyskać również snoreplastyka, polegająca na podaniu leku usztywniającego podniebienie. Obkurczenie i w konsekwencji obniżenie nasady języka zapewni zaś, wykonywany w wysokich temperaturach, zabieg termoablacji.
- Nieco inaczej jest w przypadku pacjentów, u których chrapaniu towarzyszy także występowanie bezdechów. W zależności od tego, czy obturacyjny zespół bezdechów podczas snu ma postać łagodną, średniozaawansowaną czy zaawansowaną, leczenie będzie obejmowało różne zabiegi operacyjne, do których należą mn.in: uwulopalatofaryngoplastyki, sphincterplastyki, koblacji nasady języka czy podwieszenia kości gnykowej. Najważniejsza jest dobra kwalifikacja pacjenta do odpowiedniego typu zabiegu, aby uzyskać jak najlepsze parametry snu – dodaje na koniec specjalistka.
Dość częstym rozwiązaniem, będącym często alternatywą dla leczenia chirurgicznego pozwalającym w wielu wypadkach czasowo wyeliminować problem zaników przepływu powietrza, jest stosowanie maski tlenowej nCPAP (nasal continuous positive airway pressure). Jej zadaniem jest podwyższanie ciśnienia podawanego gazu do wartości, przy której bezdech ustępuje. Sposób ten ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.
Użycie maski tlenowej pozwala co prawda uniknąć zabiegu operacyjnego, ale z drugiej strony jej stosowanie może być niewygodne. W określonych sytuacjach, kiedy operacja z różnych względów staje się niemożliwa, maska może okazać się właśnie jedynym ratunkiem dla chrapiącego. Lekarz powinien przedstawić pacjentowi wszystkie dostępne metody leczenia jego schorzenia w sposób indywidualny.
poniedziałek, 16 września 2013
Tran Biotter - Wzmocnij odporność swojego organizmu!
Dlatego nie czekajmy aż dopadnie nas przeziębienie i zawczasu zatroszczmy się o wzmocnienie naszego organizmu, sięgając po naturalne, sprawdzone i skuteczne środki, aby ze spokojem przejść kolejną falę jesienno-zimowych przeziębień.
Tran BIOTTER z witaminami i kwasami Omega-3, zawierający olej z wątroby dorsza, który jest bogatym źródłem witamin A i D oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych EPA i DHA należących do grupy kwasów Omega-3. Witaminy A i D odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Dodatkowo pełnią także wiele ważnych funkcji np. witamina A przyczynia się do utrzymania prawidłowego stanu skóry, błon śluzowych oraz wzroku, a także prawidłowego metabolizmu żelaza. Witamina D wspiera prawidłowe wchłanianie wapnia i fosforu, pomaga utrzymać zdrowe kości i zęby, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie mięśni.
Cena: 11 zł (60 kapsułek)
DAWKOWANIE: Dorośli 1 tabletka dziennie podczas posiłku lub bezpośrednio po nim popijając szklanką wody.
Tran BIOTTER jest dostępny bez recepty w aptekach na terenie całego kraju.
Sławy psychiatrii spotkają się w Bełchatowie
Klinika Psychiatryczna i Terapii Uzależnień Wolmed w Dubiu k. Bełchatowa zaprasza lekarzy, psychologów, terapeutów i wszystkie zainteresowane osoby do udziału w VII Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Nowoczesne metody leczenia uzależnień i zaburzeń psychicznych”, która odbędzie się 12 października 2013 r. w Sport Hotelu w Bełchatowie. Wśród prelegentów wybitni specjaliści polskiej psychiatrii: prof. Lucyna Golińska, prof. Dominika Dudek, prof. Wojciech Gruszczyński, prof. Jerzy Vetulani. Podczas konferencji omówione zostaną tematy związane m.in. z efektywnością leczenia lekarzy uzależnionych od alkoholu, problemami agresji i przemocy w rodzinie oraz problematyką zależności alkoholowej, korzystnymi aspektami choroby dwubiegunowej. Moderatorem konferencji będzie Iwona Schymalla. Udział w konferencji premiowany jest 6 punktami edukacyjnymi. Jej szczegółowy program oraz formularz zgłoszeniowy znajdują się na stronie www.wolmed.pl , bliższe informacje pod nr tel. 44/635-63-03. Patronat honorowy nad konferencją objęli: wojewoda łódzki, Regionalne Centrum Polityki Społecznej, starosta bełchatowski, prezydent Bełchatowa oraz Fundacja Rozwoju Gminy Kleszczów.
piątek, 13 września 2013
Powakacyjne SPA dla włosów - niech błyszczą!
Wakacyjne szaleństwa mogą znacząco odbić się na kondycji naszych włosów. Piasek, słona woda i promieniowanie słoneczne sprawiają, że na koniec wakacji stan i wygląd włosów mogą pozostawiać wiele do życzenia. Prezentujemy sprawdzone sposoby, które poprawią kondycję włosów i przywrócą im zdrowy wygląd.
Kąpiele w morzu i przebywanie na słońcu wpływa negatywnie nie tylko na naszą skórę. Bardzo podatne na ich działanie są włosy, które tracą swoją ochronną warstwę lipidową i łatwiej się uszkadzają. To dlatego po wakacjach włosy najczęściej są matowe i suche, kiepsko się układają i nadmiernie puszą. Dlatego tak ważne jest, aby tuż po lecie zadbać o ich odpowiednią regenerację.
- Im szybciej rozpoczniemy kurację włosów, tym łatwiejsze stanie się przywrócenie im zdrowego wyglądu - mówi mgr farmacji Agnieszka Urbaniak, z apteki internetowej Wapteka.pl. - Szampon i odżywka to niestety za mało, by przywrócić włosom ich pełen blask oraz wygląd - dodaje.
Sposoby na piękne włosy
Istnieje wiele domowych metod, które wspomagają pielęgnację włosów. To m.in. maseczki z jajek, jogurtów czy oleju i cytryny. W ten sposób można delikatnie nawilżyć włosy, ograniczyć ich puszenie oraz zwalczyć łupież. Jednak długotrwałe efekty można uzyskać stosując kuracje, które wzmocnią włosy od wewnątrz.
- Domowe sposoby często nie są wystarczające, dlatego lepiej jest sięgnąć po sprawdzone metody pielęgnacji. Najbardziej skuteczne są tutaj produkty wykorzystywane w leczeniu niedoborów aminokwasów siarkowych i witamin oraz związanych z nimi schorzeń włosów - radzi mgr Agnieszka Urbaniak. - W ofercie naszej apteki znajduje się Revalid - kapsułki zawierające dużą dawkę aminokwasów siarkowych tak bardzo potrzebnych strukturze włosa - przekonuje przedstawiciel Wapteka.pl.
Na czym polega skuteczność tego preparatu? Revalid jest produktem bogatym w zestaw witamin, ekstrakty roślinne i składniki mineralne. Transportuje aminokwasy do miejsc w organizmie, w których mogą one najskuteczniej oddziaływać na korzenie włosów i macierz paznokci. Aminokwasy wspomagają ich wzrost, odbudowując płytkę rogową i wzmacniając strukturę.
Metody wspomagające regenerację
Proces regeneracji włosów wspierają również inne preparaty zawierające m.in. witaminy A, E, keratynę oraz proteiny. - Maseczki firmy Biovax oraz mgiełki do włosów, np. Farmona Radical, intensywnie odżywiają i nawilżają włosy, nadając im połysk oraz zdrowy wygląd - doradza ekspert Wapteka.pl.
Nie bez znaczenia jest również dieta. Chcąc zadbać o włosy należy zwracać uwagę na to, co jemy codziennie. Posiłki powinny zawierać produkty, które zawierają żelazo, cynk, miedź. Odpowiednie będą tu zatem ryby, drób, pieczywo pełnoziarniste, orzechy, owoce i warzywa. Dobrze jest również ograniczyć alkohol oraz papierosy. Warto także zainwestować w suplementy diety, np. SkrzypoVita, które wzmacniają włosy, nadają im połysk oraz poprawiają ich kondycję.
Nie zapominaj o piciu wody jesienią!
Tymczasem dla prawidłowego funkcjonowania potrzebujemy odpowiedniej ilości wody każdego dnia, bez względu na porę. Jeśli chcemy zachować zdrowie i dobre samopoczucie cały rok należy pić ją w takich samych ilościach.
Mamy wrzesień, idzie jesień…
Już wczesną jesienią często zapominamy o konieczności dostarczania naszemu organizmowi odpowiedniej ilości wody. Zmieniamy dietę na bardziej energetyczną, a wodę zastępujemy cieplejszymi napojami, jednak i tak nie w wystarczających ilościach. Wynika to głównie z tego, iż wiele osób uważa, że skoro nie odczuwa pragnienia, to znaczy, że nie musi pić. To niestety mylące przeświadczenie, w efekcie którego szacuje się, że u ponad połowy ludzi utrzymuje się poziom lekkiego odwodnienia. A przecież woda to życie i nasz organizm potrzebuje jej tak samo latem, jak w chłodne, jesienne dni. Kiedy nam jej brakuje pojawiają się m.in. problemy z koncentracją oraz pamięcią, chandra, kłopoty z nerkami, a skóra staje się przesuszona i szara.
Na co wpływa woda
Najprościej, a jednocześnie najpełniej można powiedzieć, że woda wpływa na wszystko. To dzięki niej organizm może prawidłowo funkcjonować, jest ona bowiem rozpuszczalnikiem i nośnikiem substancji odżywczych, reguluje ciśnienie tętnicze oraz usuwa szkodliwe produkty przemiany materii. Co ważne szczególnie jesienią reguluje również temperaturę ciała i podnosi odporność. Nawilża ściany naszych wewnętrznych narządów - jamy nosowej, przełyku, gardła czy płuc. Odpowiada również za nawilżenie wysuszonej skóry, nie tylko po lecie. Jesień również, a nawet i bardziej sprzyja pogorszeniu się stanu cery. Wiatr, niska temperatura, kaloryfery i klimatyzacja sprawiają, że w tym czasie traci ona prawie dwa razy szybciej wilgoć niż latem. Narażona na takie czynniki staje się skłonna do podrażnień oraz traci swoje funkcje ochronne. Poza tym szarzeje, matowieje, jest napięta, skłonna do pęknięć i łuszczenia się, a po pewnym czasie pojawiają się na niej zmarszczki.
Chcąc tego uniknąć powinniśmy zadbać o odpowiedni poziom jej nawilżenia i pić regularnie 1,5 - 2 litry płynów dziennie. Należycie nawilżony organizm także dzięki sprawnie funkcjonującym błonom śluzowym będzie mógł się bronić przed drobnoustrojami, których o tej porze roku nie brakuje.
Woda niebagatelny wpływ ma także na nastrój, lepiej nam się myśli, mamy więcej sił witalnych, a co z tym idzie i optymizmu.
Jaką wodę wybrać
Na rynku dostępna jest szeroka gama wód, od różnego stopnia nasycenia CO2 po odmienne poziomy mineralizacji. Dzięki temu każdy może wybierać nie tylko pod względem preferencji smakowych, ale i zapotrzebowania na pierwiastki. O ile to, czy woda jest gazowana, czy nie, nie jest tak ważne (za wyjątkiem dzieci i osób cierpiących którym dokucza zgaga, wzdęcia, nadkwaśność, wrzody czy zaburzenia trawienia, a także choroba gardła i strun głosowych – oni powinni unikać wody gazowanej) o tyle stopień mineralizacji owszem. Najoptymalniej jeśli jej poziom będzie wyższy niż 500 mg/l. Wówczas mamy większą pewność, że bilans składników wydalanych w stosunku do przyjmowanych nie jest ujemny. Oczywiście wraz ze wzrostem aktywności trybu życia poziom tej mineralizacji powinien być wyższy i oscylować w okolicy 1000 mg/l i więcej.
Co zrobić, żeby wiedzieć, czy kupujemy właściwą wodę? Przyjrzeć się uważnie etykiecie. Na niej wyszczególnione są pojedyncze pierwiastki oraz ich wartość. Warto wybierać wody z dużą zawartością cynku i żelaza oraz magnezem, bowiem właśnie one odpowiadają za wzmocnienie odporności. Tu wartą uwagi jest nasza rodzima woda Staropolanka, która nie tylko zawiera dużą ilość tych minerałów, to jeszcze występuje pod postacią kilku rodzajów wód, o różnym poziomie mineralizacji. Możemy dzięki temu dostosować zakup do potrzeb różnych domowników lub aktualnie prowadzonego przez nas trybu życia.
czwartek, 12 września 2013
Sezon na katar!
Jak skutecznie leczyć przeziębienie, które, według przysłowia, nieleczone trwa siedem dni, a leczone tydzień? Każdy rodzic, który choć raz miał okazję mierzyć się ze spadkiem kondycji własnego dziecka wie, jak wiele trzeba cierpliwości i uwagi, by pomóc maluchowi dojść do siebie. Sytuacji nie ułatwia fakt, że do przedszkoli i żłobków trafiają chore dzieci. Nie tylko te z rozpoczynającymi się infekcjami, ale również kichające, z katarem i kaszlące, osowiałe, bo z temperaturą. Nie we wszystkich przedszkolach dzieci chore wysyłane są do domu. Oczywiste jest bowiem, że rodzic, który płaci, wymaga i osoby odpowiedzialne za prowadzenie punktów opieki nad dzieckiem tłumaczą, że mają związane ręce.
Tak czy inaczej, gdy jako rodzice nie możemy zmienić rzeczywistości, możemy spróbować poprawić odporność dzieci. Dobrym rozwiązaniem są również tak zwane domowe sposoby na przeziębienie. Na stronie sosrodzice.pl zebraliśmy przepisy na domowe syropy dla dzieci. Wykonamy je w kilka chwil, przy wykorzystaniu składników, które znajdziemy niemal w każdej kuchni. Nie trzeba być ekspertem i miłośnikiem gotowania, by w kilka chwil wyczarować zdrowy, naturalny i skuteczny syrop dla dziecka. Poszczególne przepisy podzielono ze względu na kryterium wiekowe.
Ostatnie miejsca w Rajdzie Teraz Kobiety!
Jeśli odpowiedziałeś pozytywnie na te trzy pytania koniecznie weź udział w drugiej edycji Rajdu Teraz Kobiety, który odbędzie się w dniach 28-29 września na leśnych terenach Podlasia. Czekamy na załogi damskie, męskie i mieszane w autach bez względu na rodzaj zawieszenia i posiadany napęd.
Pierwszy dzień Rajdu (28 września, sobota) to 8 prób sportowych na specjalnie przygotowanych odcinkach oraz trasy szutrowe i turystyczne wiodące przez przepięknie położone miejscowości Podlasia. Trasa jest wyjątkowo urokliwa, a jednocześnie możliwa do przejechania przez każdy pojazd bez względu na rodzaj napędu czy zawieszenia. Uczestnicy będą mieli możliwość sprawdzenia umiejętności podczas próby specjalnej, prowadząc oryginalny samochód wojskowy marki Uaz 469B Dodatkową atrakcją będzie próba na gokartach. Atrakcje te zapewni firma TDM Electronics S.A. oraz Tor Kartingowy Sadkarting z Białegostoku. Dzień pełen wrażeń zakończymy podczas wspólnej kolacji w kompleksie wypoczynkowym „Lipowy Most Golf Park" położonym niedaleko Supraśla. Kolejnego dnia nauczymy się grać w golfa, po czym uczestniczyć będziemy w turnieju golfa zorganizowanym przez Właściciela obiektu. Muzeum Ikon w Supraślu z aranżacją światła i dźwięku, jedyny taki obiekt w Polsce, zapewni wiele doznać estetycznych, a także pogłębi wiedzę historyczną.
Celem imprezy jest promowanie badań profilaktycznych wśród Pań i Panów - w niedzielę, 29 września będą przeprowadzone badania profilaktyczne (mammografia, cytologia, USG piersi, USG prostaty, RTG klatki piersiowej, badanie krwi w kierunku obecności żółtaczki grupy B i C, oraz pobór krwi w kierunku PSA, jak również w kierunku potencjalnych dawców szpiku kostnego). Badania zostaną przeprowadzone z specjalnie podstawionym mammobusie oraz ambulansie, które usytuowane zostaną przy budynku Ratuszu. Pozostałe badania specjalistyczne przeprowadzą specjalnie dyżurujący lekarze w poradniach specjalistycznych Eskulap w Białymstoku ul. Nowy Świat 11C, który podjął z Fundacją współpracę medyczną.
Wszystkimi zaplanowanymi badaniami Fundacja będzie chciała objąć nie tylko uczestników rajdu, ale również mieszkańców okolicznych miast i miasteczek. Ilość wykonanych badań będzie uzależniona od wielkości pozyskanego budżetu od Sponsorów.
Organizatorem oraz kreatorem Rajdu jest Fundacja Teraz Kobiety, której działalność skupia się na propagowaniu profilaktyki onkologicznej oraz aktywnej i dynamicznej walki Kobiet z chorobami nowotworowymi. Celem Fundacji jest wcielanie w życie innowacyjnych akcji na terenie całego kraju, które będą motywowały oraz inspirowały Kobiety do zmiany swojej świadomości w zakresie potrzeby przeprowadzania cyklicznych badań profilaktycznych. Sukcesem zakończyła się jedna z ostatnich
inicjatyw Fundacji - III Rajd Polski Kobiet (czerwiec 2013), w którym wzięło udział ponad 30 kobiecych załóg. Za kierownicą zasiadły, m.in.: Olga Bończyk, Beata Tadla, Karolina Szostak, Maga Stam, Katarzyna Jankowska, Karolina Lampel -Czapka, załoga RMF 4racing Team. W ciągu jednego dnia imprezy wykonano 39 badań cytologicznych, 92 badania mammograficzne oraz 55 osobom wykonano USG tarczycy, pomiar ciśnienia krwi, poziomu cukru oraz objęto konsultacją lekarza endokrynologa. Wykonano także podstawowe badanie wzroku dzięki zaangażowaniu firmy Johnson & Johnson Vision Care, producenta soczewek kontaktowych marki ACUVUE. Setki Pań, na terenie Warszawy, okolic jak i całej Polski, dzięki tej imprezie zostało poinformowanych o konieczności wykonywania badań profilaktycznych oraz ich znaczeniu.
Harmonogram jesiennego Rajdu:
28września (sobota) godz. 10:00 Białystok, Al. Jana Pawła II, parking przy budynku MAKRO
10:00 - zbiórka załóg, rejestracja załóg startowych, badanie kontrolne pojazdów rajdowych,
10:30 - dopuszczenie do rajdu, odprawa, wydanie dokumentacji rajdowej, oznakowanie pojazdów, sesja zdjęciowa wszystkich uczestników na Starcie Rajdu, wywiady
11:00 - START pierwszej załogi wg nadanych numerów startowych
12:00 - druga próba PKP, PKC, lotnisko
13:00 - trzecia próba, plac PZM
13:30 - czwarta próba, sprawnościowa, lunch
15:00 - piąta próba, Studzianki
15:30 - szósta próba, specjalna, Czarna Białostocka
17:00 - siódma próba, Kopna Góra
17:30 - ósma próba, Lipowy Most
18:30 - META i zakwaterowanie w Lipowym Moście
20:00 - uroczysta kolacja z atrakcjami zorganizowanymi przez organizatorów oraz Gospodarzy
29września (niedziela)
8:00 - śniadanie
9:00 - nauka gry w golfa
9:30 - turniej gry w golfa
12:00 - zdjęcia pamiątkowe, wyjazd z hotelu
12:30 - zwiedzanie
13:30 - lunch
14:30 - badania specjalistyczne dla uczestników rajdu w poradniach specjalistycznych w B-stoku
15:30 - zakończenie Rajdu, zdjęcia pamiątkowe, pożegnanie
Więcej informacji: WWW.rajd-polski-kobiet.pl oraz facebook.com/RajdPolskiKobiet
DICOFLOR COMPLEX
W skład preparatu wchodzi szczep bakterii Lactobacillus rhamnosus GG, który jest obecnie najlepiej przebadanym klinicznie szczepem oraz witaminy z grupy B, cynk i kwas foliowy. Innowacja polega tu na rozdzieleniu płynnej i suchej części preparatu. Zawartość fiolki składa się z dwóch oddzielonych części: płynnej (w szklanym zbiorniczku) oraz suchej (umieszczonej w zakrętce), w momencie przekręcania zakrętki obie części łączą się i są gotowe do spożycia. Dzięki takiemu rozwiązaniu probiotyk ten może być przechowywany w temperaturze pokojowej co sprawia, że jest też niezwykle wygodny w czasie podróży. Według definicji WHO probiotyki to żywe mikroorganizmy, które po spożyciu w odpowiedniej ilości wywierają korzystne działanie w organizmie gospodarza. Źródłem probiotyków mogą być suplementy diety, preparaty farmaceutyczne, a także mleczne produkty fermentowane (jogurty, kefiry). Korzystny wpływ bakterii fermentacji mlekowej na organizm człowieka znany był już w starożytności, choć definicja probiotyku została wprowadzona dopiero w XX wieku. Obecnie wykorzystanie probiotyków w medycynie stale się poszerza są one stosowane m.in. przy antybiotykoterapii, w leczeniu i profilaktyce biegunek czy przy zwiększaniu odporności w okresie jesienno-zimowym. Przy wyborze preparatu probiotycznego należy przede wszystkim zwracać uwagę, aby na opakowaniu preparatu była podana konkretna nazwa szczepu bakterii (składająca się z trzech części np. Lactobacillus rhamnosus GG), to gwarantuje, że zawiera on bakterie o przebadanych i udowodnionych właściwościach.
Suplement diety Dicoflor Complex firmy VITIS PHARMA jest probiotykiem w postaci płynu doustnego zamkniętego w praktycznych, jednorazowych fiolkach. Głównym składnikiem preparatu są bakterie szczepu Lactobacillus rhamnosus GG, który pomaga przywrócić równowagę mikroflory jelitowej. Jednocześnie jest to obecnie najlepiej przebadany klinicznie szczep bakterii. Dicoflor Complex zawiera także witaminy z grupy B przyczyniające się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia, biotynę, która m.in. przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego, natomiast cynk i kwas foliowy pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego1.
Cena ok.: 42 zł (op. 100 ml – 10 x 10 ml)
Preparat Dicoflor Complex firmy VITIS PHARMA jest dostępny bez recepty w aptekach na terenie całego kraju.
środa, 11 września 2013
Pierwszorzędne czynniki wywołujące łuszczycę
W poniższym artykule omówię te pierwsze tj. uszkodzenia skóry (fenomen Koebnera), zakażenia ogólnoustrojowe (głównie paciorkowcowe), leki i interakcje między nimi oraz stres.
Miałem okazję uczestniczyć w konferencji prasowej australijskiego naukowca, dr Michaela Tiranta, twórcy dostępnych już w naszym kraju preparatów Dr Michaels, która odbyła się w Warszawie. Z tej okazji chciałbym podzielić się z Wami wiedzą, którą nabyłem podczas tego spotkania. Łuszczyca to choroba autoimmunologiczna o podłożu genetycznym, która może być w stanie uśpienia aż do czasu aktywowania jej przez wiele czynników. Podczas wystąpienia naukowiec podzielił je na pierwszo- i drugorzędne. Poniżej omówię czynniki pierwszorzędne, które bezpośrednio wpływają na wystąpienie łuszczycy.
1. Fenomen Koebnera podczas uszkodzenia skóry
Prawdopodobnie jest to najbardziej znane zjawisko w dermatologii, zostało po raz pierwszy opisane w 1872 r. przez dermatologa Heinricha Koebnera. U niektórych z jego pacjentów łuszczyca rozwinęła się w miejscu otarcia skóry, najczęściej z powodu ugryzienia przez konia lub wykonanego tatuażu. Termin ten jest używany do opisania reakcji, podczas której nowe zmiany pojawiają się i rozwijają na zdrowych fragmentach skóry u pacjentów cierpiących na choroby skóry, które doznały urazu. Uszkodzenie zdrowego fragmentu skóry u łuszczyków może prowadzić do nowych zmian, które są identyczne do zmian wynikających z samej choroby. Dr Tirant wyjaśnił, że z tego powodu fenomen Koebnera jest również nazywany reakcją izomorficzną, co oznacza reakcję w tej samej formie.
2. Infekcje ogólnoustrojowe (zakażenia paciorkowcowe)
Wszelkie zakażenia ogólnoustrojowe mogą być czynnikiem łuszczycogennym. Szczególną uwagę należy zwrócić na zakażenia bakteryjne, grzybicze, ale przede wszystkim na te wywołane przez paciorkowce (zwłaszcza w obrębie przewodu pokarmowego i dróg oddechowych). Łuszczycę może spowodować zwykła angina lub stan zapalny powstały w wyniku niewyleczonych zębów czy migdałów. Po przebytym zakażeniu paciorkowcami mogą pojawić się zmiany na skórze, które z początku są bardzo małych rozmiarów, od zmian wielkości łebka od szpilki do wykwitów o średnicy 1-2 cm, które jednak zajmują spore powierzchnie skóry. Te z początku niewielkie zmiany łuszczycowe mogą powiększyć się do rozmiaru kilku centymetrów, a następnie zostają pokryte srebrzystymi łuskami, które przylegają do wykwitu tworząc blaszkę łuszczy.
3. Leki i interakcje między lekami
W tej części konferencji dr Tirant zwrócił uwagę, że łuszczycę mogą powodować lub nasilać leki, które zażywamy, szczególnie tyczy się to kortykosteroidów (leków sterydowych), stosowanych powszechnie w leczeniu łuszczycy. Z początku efekt terapii nimi może być zadowalający jednak problem zaczyna się, gdy je odstawimy (steroidów nie można brać przez dłuższy czas bez obawy pojawienia się skutków niepożądanych). Wówczas choroba może nawrócić lub mogą pojawić się nowe wysiewy, których nasilenie może być znacznie silniejsze. Naukowiec powiedział wprost, że steroidy leczą nie przyczyny, ale tylko objawy.
Inne leki, które wpływają na pojawienie się łuszczycy to te, które zawierają lit (np. sole litu stosowane w chorobie dwubiegunowej), przeciwdepresanty, przeciwmalaryczne, sulfonamidy czy dostępne bez recepty leki przeciwzapalne.
4. Stres, obawa, lęk
Łuszczycę u osób, które do tej pory na nią nie chorowały mogą wywołać takie sytuacje jak śmierć bliskiej osoby, utrata pracy, a wśród młodych osób brak dziewczyny/chłopaka czy nawet koniec wakacji. Natomiast u łuszczyków choroba ta może mieć silniejszy przebieg z powodu stresu wynikającego ze stygmatyzacji i wstydu, które są związane z widocznymi zmianami na skórze. Pozostałe czynniki stresogenne to zaburzenia normalnych czynności życiowych (np. z powodu towarzyszącemu niekiedy łuszczycy zapalenia stawów w dłoniach) czy sam proces leczenia, który często kosztuje dużo bólu, czasu i pieniędzy.
Czynniki pierwszorzędne, a grupa krwi
Na koniec chciałbym poruszyć temat, który bardzo mnie zaciekawił, a mianowicie związek czynników wywołujących łuszczycę z grupą krwi. Wg. badań twórcy dermokosmetyków Dr Michaels 95% pacjentów z objawem Koebnera ma grupę krwi AB, a 95% wśród tych, którzy mają zmiany spowodowane zakażeniami paciorkowcowymi ma grupę krwi A. Dodając do tego fakt, iż większość pacjentów z interakcjami lekowymi ma grupę krwi B, a w przypadku stresu i spraw emocjonalnych w większości przypadków mamy do czynienia z grupą 0 wyłania się ścisły związek między czynnikiem, a grupą krwi. Przechodząc głębiej w genetykę należy odnotować, iż znaczenie ma to czy grupa krwi jest mocno dominująca jak AA czy A0. Wśród osób, które mają dodatkową allelę warunkującą dodatkową grupę krwi 0 czynnik stresowy gra dużą rolę. Dr Tirant kończąc temat czynników pierwszorzędnych łuszczycy powiedział, iż w jego klinikach przed podjęciem leczenia analizują profil genetyczny pacjentów i mając tę wiedzę starają się dostosować leczenie do ich grup krwi i całej specyfiki genetycznej.
wtorek, 10 września 2013
Czy tłumacz medyczny powinien być lekarzem?

By zgłębić temat i odpowiedzieć na tytułowe pytanie, zagadnienie należałoby wstępnie podzielić na tłumaczenia pisemne i ustne. Następnie przekłady pisemne należałoby podzielić na dwie podgrupy: teksty naukowe (czysto fachowe, specjalistyczne) oraz teksty popularne i popularnonaukowe, a przekłady ustne na kolejne dwie podgrupy, tj. tłumaczenia ustne konsekutywne i symultaniczne.
Z jednej strony lekarz lepiej zrozumie tematykę medyczną niż filolog, jest bardziej oczytany z terminologią branżową i raczej to jemu uda się uniknąć błędów merytorycznych. Z drugiej strony jednak to filolog ze sporym doświadczeniem w tłumaczeniu tekstów medycznych zastosuje bardziej poprawne konstrukcje gramatyczne, przystępniejszą i swobodniejszą stylistykę, trafniej wstawi znaki przestankowe oraz rodzajniki, występujące np. w takich językach jak angielski, niemiecki czy francuski. Kim zatem powinien być tłumacz medyczny?
Co do medycznych tłumaczeń ustnych lekarz zwykle lepiej sprawdzi się w roli tłumacza konsekutywnego, tj. takiego, gdy prelegent po wygłoszeniu zdania lub dwóch zatrzymuje się na chwilę, by dać czas tłumaczowi na przełożenie jego wypowiedzi. Z uwagi na znajomość branży oraz specyficznego słownictwa specjalistycznego, np. mianownictwa anatomicznego, lekarz z lekkością przełoży poprawnie taką wypowiedź. Filolog będzie szukał odpowiednich słów i nie bardzo będzie wiedział, o co tak naprawdę chodzi. Natomiast w kwestii tłumaczeń symultanicznych, tj. takich, gdy w czasie rzeczywistym trzeba przełożyć tekst prelekcji słuchaczom poprzez system nagłośnienia z kabiny dźwiękoszczelnej do słuchawek, tutaj lepiej sprawdzi się filolog, który zdobył duże doświadczenie w tłumaczeniach kabinowych, przepracowując w tych warunkach minimum 100 godzin i posiadając swoiste umiejętności dwukanałowego, jednoczasowego odbierania i przekazywania informacji. Taka podzielność uwagi jest imponująca i niesłychanie trudna do wyćwiczenia. Trzeba mieć pewne wrodzone predyspozycje! Lekarze nie są kształceni w tym kierunku, toteż nie poradzą sobie w kabinie bez praktyki, pomimo wiedzy merytorycznej. W pracy medycznego tłumacza kabinowego najlepszy okaże się filolog z pewnym przygotowaniem medycznym, np. taki, który „zarzucił" studia na wydziale lekarskim podczas 2 lub 3 roku bądź posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe w pracy w koncernie farmaceutycznym czy firmie monitorującej badania kliniczne.
W zakresie medycznych tłumaczeń pisemnych tłumacz dokumentów historii choroby pacjenta, tj. wyników badań obrazowych, fizykalnych i laboratoryjnych, lub tłumacz publikacji naukowych, podręczników klinicznych czy tłumacz posterów na konferencje medyczne, powinien być absolwentem studiów medycznych z tytułem lekarza lub doktora nauk medycznych, gdyż warstwa merytoryczna tego typu tekstów jest zdecydowanie ważniejsza od warstwy językowej. Natomiast medyczne teksty popularne, np. list od doktora z Danii, tudzież artykuły popularnonaukowe czy teksty marketingowe promujące firmy medyczne, proste ulotki leków zdecydowanie lepiej, gdy przetłumaczy filolog, szczególnie na język obcy, gdzie przekład lekarza brzmiałby dość sztucznie pod względem językowym, a warstwa merytoryczna nie będzie stanowić bariery nie do przeskoczenia dla filologa, który ma dostęp do licznych słowników specjalistycznych w wydaniach książkowych i online.
Jakkolwiek, podsumowując, idealnie jest, gdy tłumacz medyczny, szczególnie w przypadku tłumaczenia z języka polskiego na język obcy, np. angielski, czeski, francuski czy niemiecki, posiada podwójne wykształcenie, tzn. jest zarówno medykiem, jak i absolwentem filologii obcej, gdyż tylko wówczas tak warstwa merytoryczna, jak i warstwa językowa jego dzieła translatorycznego będą harmonijnie współgrać, niosąc estetyczne brzmienie oraz oddając sens zgodny z dokumentem źródłowym. Idąc dalej - są jeszcze tłumacze medyczni, którzy ukończyli studia medyczne w krajach anglosaskich, np. Kanadzie, USA a pracują w polskim szpitalu i są z pochodzenia Polakami. Ich biegłość językowa (near native speaker bądź native speaker) oraz wiedza medyczna mogą przynieść plon pod postacią nieskazitelnie bezbłędnego i pięknie brzmiącego przekładu medycznego. Tego życzę wszystkim tłumaczom, by ich prace były tak oceniane.
Daniel Korcz,
certyfikowany tłumacz medyczny języka angielskiego
poniedziałek, 9 września 2013
15 września - zdemaskujemy chłoniaka!
15 września - zdemaskujemy chłoniaka!
Co roku odnotowuje się w Polsce kilka tysięcy przypadków zachorowań na chłoniaki. Ostatnie statystyki wskazują na najwyższą zachorowalność wśród mężczyzn z województwa podkarpackiego. Znajomość objawów chłoniaka zwiększa szanse na wczesne rozpoznanie i skuteczne leczenie. 15. września, w Światowym Dniu Wiedzy o Chłoniakach Stowarzyszenie „Przebiśnieg" w ramach działań edukacyjnych zapyta Polaków o wiedzę na temat chłoniaków.
Chłoniaki to nowotwory układu chłonnego (limfatycznego). Dzieli się je na dwie główne grupy: chłoniaki nieziarnicze (ok. 80% przypadków) i chłoniaki ziarnicze (inaczej chłoniaki Hodgkina).
Do grupy chłoniaków zalicza się również przewlekłą białaczkę limfocytową. Przyczyny zachorowalności nie zostały jeszcze poznane, choć wytypowano już wiele czynników, które zwiększają ryzyko ich wystąpienia. Na chłoniaki chorują osoby w różnym wieku. Ryzyko zachorowania na chłoniaki nieziarnicze według danych epidemiologicznych Krajowego Rejestru Nowotworów wzrasta wraz z wiekiem i dotyczy najczęściej osób po 55. roku życia. W 2010 roku na chłoniaki najczęściej chorowali mężczyźni z województwa podkarpackiego.
Objawy towarzyszące chłoniakom często przypominają zwykłe przeziębienie i są lekceważone, przez co nowotwór ten wykrywa się zazwyczaj dopiero w stadium zaawansowanym. Posiadanie wiedzy na temat chłoniaków, w tym znajomość ich objawów, zwiększa szanse na wczesne rozpoznanie choroby i tym samym - szybsze rozpoczęcie leczenia. Bardzo ważne jest, aby wszystkie niepokojące objawy, które utrzymują się dłużej niż trzy tygodnie, konsultować z lekarzem pierwszego kontaktu.
"Objawy choroby mogą być bardzo zróżnicowane. Początkowo pacjent może nie odczuwać żadnych dolegliwości, następnie mogą się pojawić tzw. objawy ogólne: zlewne poty, (szczególnie w nocy), znaczny spadek masy ciała a także stany gorączkowe o niewyjaśnionej przyczynie. Wiele objawów jest związanych ze znamiennym powiększeniem węzłów chłonnych (objawy uciskowe) lub też zajęciem różnych narządów. Czasami pojawić się może świąd skóry, a nawet sporadycznie obserwuje się bolesność powiększonych węzłów chłonnych po wypiciu alkoholu. Najczęściej chorzy stwierdzają u siebie stosunkowo twarde, niebolesne węzły, które mają tendencję do formowania pakietów. Jeśli lekarz wykluczy związek powiększonych węzłów z infekcjami, czy też brak reakcji na antybiotykoterapię konieczna będzie wizyta u hematologa. W zdecydowanej większości przypadków o rozpoznaniu chłoniaka decyduje ocena histopatologiczna pobranego węzła chłonnego."
Dr Maciej Kaźmierczak, Katedra i Klinika Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
Najczęściej występujące objawy chłoniaków
1. Powiększone węzły chłonne
2. Osłabienie
3. Znaczna utrata masy ciała
4. Nieuzasadnione zmęczenie
5. Podwyższona temperatura bez wyraźnej przyczyny
6. Obfite nocne poty
7. Długo utrzymujący się kaszel lub duszność
8. Uporczywe swędzenie skóry
Członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg" mówią o swoich doświadczeniach z chłoniakami:
„Chłoniaka rozpoznano u mnie przypadkowo. Pamiętam jak bardzo byłam zdumiona i przestraszona dziesięć lat temu, kiedy usłyszałam diagnozę. Nie spodziewałam się poważnej choroby, nie wiedziałam też nic o istnieniu takiego nowotworu! Objawy bagatelizowałam, utożsamiałam ze zmęczeniem, więc nawet nie konsultowałam się z lekarzem... Potem, szukając informacji na temat choroby, natrafiałam na jedną: tego się nie da wyleczyć. Na szczęście okazała się nieprawdziwa. Nie zawsze jednak tak się zdarza, czasem chory trafia do specjalisty zbyt późno." (Maria, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
„Kiedy usłyszałam, że mam chłoniaka, pomyślałam, że pewnie to nic takiego. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tym określeniem, nie miałam pojęcia, co to za choroba. A szkoda, bo gdybym wiedziała wcześniej, moje leczenie byłoby mniej agresywne, a szanse na całkowite wyleczenie mogłyby być o wiele większe. Przez trzy lata miałam objawy dermatologiczne, ale żaden lekarz nie rozpoznał ziarnicy. Leczyłam się na łuszczycę i alergię, zażyłam mnóstwo niepotrzebnych leków i dopiero jak już nie mogłam oddychać, trafiłam do szpitala, gdzie ustalono, że w mojej klatce piersiowej jest guz wielkości 16 cm. To nie tylko moja historia - wielu chorych, których spotkałam na oddziale hematologii, ma podobne doświadczenia. Tymczasem objawy chłoniaków są bardzo podobne, dzięki czemu można rozpoznać chorobę w bardzo wczesnych stadiach." (Katarzyna, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
„... było piękne, upalne lato i bardzo silne pocenie się w nocy w ogóle mnie nie dziwiło. Odczuwałam także pewien niepokój w nadbrzuszu, ale przypisywałam to niestrawności związanej z żywieniem się w różnych przypadkowych miejscach - jak to bywa podczas wakacji. Ucieszyłam się nawet, że schudłam. Dopiero po powrocie z urlopu znajoma lekarka zauważyła, że wcale nie wyglądam na wypoczętą i zaleciła badania. Zwlekałam - ważniejsze były wyjazdy na konferencje, a po powrocie ... pierwsze badanie USG i diagnoza: susp. NHL. Nic mi ten skrót nie mówił, a to było podejrzenie chłoniaka nieziarniczego. Nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej jednostce chorobowej, a tym bardziej, że jest to nowotwór złośliwy. Kolejne badania potwierdziły jego zaawansowany stan. I zaczęło się intensywne leczenie - chemioterapia, operacyjne usunięcie śledziony zaatakowanej przez chłoniaka, aż w końcu autoprzeszczep szpiku kostnego. To było trudne, wymagające wytrwałości i cierpliwości, doświadczenie. Mogłam tego uniknąć, gdybym miała świadomość objawów choroby. Już same intensywne nocne poty powinny były wzbudzić czujność. Za ponad miesięczną zwłokę w zgłoszeniu się na badania zapłaciłam wysoką cenę. Ważne jest, aby umieć wsłuchać się w swój organizm i nie lekceważyć sygnałów, które nam wysyła." (Ewa, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
„Zima 2005 roku, przeziębienia i infekcje wprowadzają się do naszej rodziny. Staramy się jakoś radzić z chorobą i w zasadzie udaje się. Jednak nie wszystkim. U mojego męża jeden węzeł chłonny na szyi zostaje, duży, niebolesny. Trochę niepokoi nas, że mimo przyjmowania antybiotyków, wizyt u kilku lekarzy, dziwnych rozpoznań, choroba nie mija. Mąż jest zmęczony, ma podwyższoną temperaturę, w drodze do pracy musi się niejednokrotnie kilkanaście minut zdrzemnąć, aby bezpiecznie dojechać. Ufamy lekarzom i dalej mąż kontynuuje badania, przyjmuje antybiotyki. Wreszcie laryngolog, do którego trafia podejmuje decyzję, że trzeba ten węzeł usunąć. Operacja przebiegła bez żadnych problemów, łapiemy oddech. Najgorsze za nami. Święta Wielkanocne już spędzamy spokojni. Jednak najgorsze okazuje się, przed nami. Mąż dowiedział się o chłoniaku z wyniku badań po zabiegu. A minęło do tego czasu kilka miesięcy od pierwszych objawów choroby, widocznych. Ale żaden z lekarzy takiej diagnozy nie postawił. Rozpoznanie - agresywny chłoniak z dużych komórek. Strach, przerażenie. Przerażająca noc, sen, który się nie kończy i rzeczywistość, której nie możemy już zmienić. Ale od tej nocy każdy następny dzień już był lepszy, pojawiła się wiara i nadzieja, że wszystko uda się pokonać. I tak było, to była diagnoza, nie wyrok."
(Maria, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
15. września z okazji Światowego Dnia Wiedzy o Chłoniakach Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg" przeprowadzi sondy uliczne połączone z akcją informacyjną na temat chłoniaków. Ankieterzy zapytają mieszkańców Krakowa, Rzeszowa i Wrocławia m.in. o znajomość objawów chłoniaków. Podczas akcji ankieterzy będą również rozdawać materiały edukacyjne na temat chłoniaka. Akcji sondażowo-edukacyjnej towarzyszyć będą emisje spotu edukacyjnego na temat objawów chłoniaków w komunikacji miejskiej w różnych rejonach Polski. Spoty będą prezentowane m.in. w Krakowie, Łodzi, Warszawie, Trójmieście.
„Zdemaskuj chłoniaka" to hasło ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej zainicjowanej w maju 2008 r. Podstawowym celem kampanii jest edukacja społeczeństwa w kierunku właściwego rozpoznawania objawów nowotworów układu chłonnego i nielekceważenia niepokojących symptomów choroby. Patronem Honorowym kampanii jest Marszałek Województwa Małopolskiego Marek Sowa. Patronat merytoryczny objęli: Polska Unia Onkologii, Centrum Onkologii Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie oraz Szpital Uniwersytecki
w Krakowie. Partnerem kampanii jest Roche Polska. Działania Stowarzyszenia dotyczące kampanii „Zdemaskuj chłoniaka" uzyskały aprobatę Małżonki Prezydenta RP, Pani Anny Komorowskiej.
„Jeśli uda nam się spowodować by choć jedna osoba zdemaskowała u siebie chłoniaka i w porę zgłosiła się do lekarza, jeśli dzięki temu przyczynimy się do uratowania czyjegoś życia, to będzie to największy sukces kampanii, satysfakcja i radość, dla której warto poświęcić wysiłek i energię." (Maria, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
„Kampania „Zdemaskuj chłoniaka" ma pomóc w rozpoznawaniu objawów choroby. Jeśli dotrze do dużej liczby osób, to jest szansa na to, że choć część z nich nie zlekceważy objawów i w porę zgłosi się do lekarza." (Ewa, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
„Kampania „Zdemaskuj Chłoniaka", którą prowadzi nasze Stowarzyszenie przede wszystkim uczy, jak zwracać uwagę na błahe czasami objawy choroby, które lekceważy i pacjent i lekarz.
Ta wiedza jest bezcenna, bo może uratować życie. Pozwala szybciej uzyskać pomoc lekarską i rozpocząć właściwe leczenie. Warto prowadzić takie działania, choćby tylko dla jednej osoby więcej, niż rok temu, bo nasze życie jest tego warte." (Maria, Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki „Przebiśnieg")
Węzły chłonne
Węzły chłonne wchodzą w skład układu limfatycznego. Dla organizmu są swego rodzaju barierą ochronną i filtrami, ponieważ oczyszczają chłonkę z krążących w niej substancji szkodliwych dla organizmu. Węzły chłonne znajdują się w całym organizmie człowieka i są związane z umiejscowieniem naczyń limfatycznych. Ze względu na położenie dzieli się je na:
- obwodowe - zlokalizowane są pod powierzchnią skóry i wyczuwalne przy badaniu dłońmi; można je wyczuć: w okolicach uszu, po bokach szyi, w okolicach powyżej i poniżej obojczyka, w dołach pachowych, w pachwinach oraz w okolicach podkolanowych;
- wewnętrzne - zlokalizowane najczęściej wokół dużych naczyń krwionośnych m.in.
w centralnej części klatki piersiowej, w okolicach tchawicy, oskrzeli i aorty, w okolicach wątroby, śledziony, a także w dolnej części jamy brzusznej i miednicy w pobliżu jajników oraz pęcherza moczowego.
Znaczne powiększenie jednego lub kilku węzłów chłonnych może świadczyć o występowaniu chłoniaka i jest najczęściej pierwszym budzącym niepokój objawem. Powiększenie węzłów chłonnych rozmieszczonych wewnątrz organizmu, wykrywane jest zazwyczaj przypadkowo podczas badań w związku z innymi schorzeniami lub gdy są przyczyną poważnych dolegliwości. Niestety wówczas choroba jest już najczęściej bardzo zaawansowana.
Rozpoznanie chłoniaka
Chłoniak może zostać rozpoznany tylko przez lekarza specjalistę. Do pełnej diagnozy i wdrożenia odpowiedniego leczenia potrzebne jest:
- ustalenie dotychczasowego przebiegu choroby, czyli tzw. wywiad lekarski,
- badanie palpacyjne (dotykowe), w którym lekarz ocenia wszystkie dostępne badaniu węzły chłonne, określa ich wielkość, spoistość, ruchomość oraz ustala, czy są bolesne,
- badanie histopatologiczne (mikroskopowe) podejrzanego (powiększonego) węzła chłonnego pobranego chirurgicznie; to jedyny, oprócz badania immunofenotypowego z krwi obwodowej czy szpiku kostnego, wiarygodny sposób ustalenia rozpoznania i określenia typu chłoniaka.
Przed rozpoczęciem leczenia należy również określić stopień zaawansowania klinicznego poprzez wykonanie:
- pełnych badań laboratoryjnych krwi,
- badań obrazowych klatki piersiowej i jamy brzusznej (oraz innych lokalizacji),
- badanie szpiku kostnego, które sprawdzi stopień jego zajęcia przez proces nowotworowy.
Leczenie
Leczenie osób chorych na chłoniaki powinno odbywać się wyłącznie w ośrodkach wyspecjalizowanych w leczeniu nowotworów układu chłonnego. Ze względu na dużą różnorodność chłoniaków istnieje wiele schematów ich leczenia. Przebieg leczenia i rokowanie zależy m.in. od rodzaju i stopnia zaawansowania choroby. Celem leczenia pacjentów z chłoniakami jest całkowite cofnięcie (całkowita remisja) choroby, wydłużenie czasu życia bez jej nawrotu oraz poprawa jakości życia. W leczeniu chłoniaków i przewlekłej białaczki limfocytowej wykorzystuje się: radioterapię, chemioterapię, immunoterapię, zabiegi chirurgiczne, przeszczepy szpiku i terapie celowane.
Światowy Dzień Wiedzy o Chłoniakach obchodzony jest od 2004 roku z inicjatywy Lymphoma Coalition (http://www.lymphomacoalition.org/) - międzynarodowej organizacji, zrzeszającej stowarzyszenia pacjentów z całego świata. Działania podejmowane na całym świecie przy okazji Światowego Dnia Wiedzy o Chłoniakach mają upowszechniać wiedzę o nowotworach układu limfatycznego, ich objawach, metodach diagnozy oraz leczenia.
Organizator:
Stowarzyszenie Przyjaciół Chorych na Chłoniaki "Przebiśnieg" zrzesza osoby, które kierując się szlachetnymi pobudkami pragną pomagać chorym na chłoniaki. Celem Stowarzyszenia jest m.in.: niesienie pomocy chorym ze schorzeniami układu chłonnego i ich rodzinom oraz działanie na rzecz poprawy jakości ich życia, propagowanie wiedzy na temat chorób układu chłonnego i metod ich leczenia oraz szeroko pojętej problematyki onkologicznej, propagowanie profilaktyki chorób nowotworowych oraz działania na rzecz rehabilitacji zdrowotnej
i społecznej chorych po leczeniu onkologicznym. Więcej informacji o Organizatorze na: http://www.przebisnieg.org/